Data: 2015-01-02 19:02:15
Temat: Re: Znowu nas ograbili
Od: Trybun <i...@j...ru>
Pokaż wszystkie nagłówki
W dniu 2015-01-02 o 12:02, FEniks pisze:
>
>>> Tzn. tak, że są gratisowe?
>>
>> Tak, ale chodzi o to że to "gratis" przeważnie zawsze jest to czymś
>> uwarunkowane.. Jednym słowem - nie ma manny z nieba.
>
> Wróć do początku wymiany zdań - ubolewałeś, że w budżecie ministerstwa
> nie ma środków na alternatywne teatry - do tego się odniosłam.
> Przecież to jasne dla wszystkich jak słońce (chyba?), skąd biorą się
> pieniądze w budżetach (ministerstwa i miast), i że nie spadają one z
> nieba.
O nie, w ten sposób nigdy nie dojdziemy do istoty sprawy, było o tym że
też chodzisz do takich alternatywnych teatrów, ale bilety masz
gratisowe.. Koniec końców okazało się że ten teatr ma jednak sponsora,
Urząd Miasta, czyli tak nawiasem Ty jako mieszkanka tego miasta
pośrednio jesteś jego sponsorem.
Cały dochód tych z Poznania to tylko ilość sprzedawanych na spektakle
biletów.
A moje ubolewanie to tylko z tego powodu że M.K. nie wiadomo z jakich
kryteriów korzysta przy przyznawaniu dotacji dla poszczególnych teatrów.
Te poznańskie do zarżnięcia potrzebują wsparcia, a tym czasem dotowane
są molochy w których aż kapie od złota.
>
>
>> Nie, chodziło mi tylko o takie teatry które naprawdę zmuszone są się
>> utrzymywać tylko ze swojej działalności. Ten, którego zaszczyciłaś
>> swoją obecnością jest dotowany, te poznańskie w których ja byłem mają
>> tylko to co zarobią ze sprzedanych biletów.
>
> Może nie starają się o dotacje? Ewentualnie nie uznano, żeby na takową
> zasłużyły?
>
> Są różne teatry. Ten, w którym byłam, jest akurat dotowany, ale poza
> tym stara się o środki od prywatnych sponsorów.
Może za jakiś czas to się zmieni, jednak na dzień dzisiejszy są na
krawędzi upadłości, i właśnie teraz potrzebują wsparcia M.K czy U.M...
>
>> Sprawa trochę złożona, no bo czym jest świadomość (ta prawdziwa), jak
>> nie coś z czym samemu się obcowało za pomocą swoich zmysłów? Świadomość
>> to inaczej mądrość, a więc czy naprawdę możemy kogoś kto nauczył się na
>> pamięć czegoś z podręczników naprawdę możemy nazwać mądrym?
>
> Mylisz wiedzę (znajomość faktów) z mądrością. To niekoniecznie idzie w
> parze.
>
> Ewa
>
Myślę że jednak to właśnie na tym polega, mądrość to znajomość _faktów_.
Pozostałe pseudowartości to zwykła tresura.
|