Data: 2002-02-27 00:15:49
Temat: Re: depresja - bo chyba nie doczytałam...
Od: "Marsel" <i...@w...pl>
Pokaż wszystkie nagłówki
Użytkownik "Little Dorrit"
> Użytkownik "Marsel"
> >
> > Użytkownik "Little Dorrit" <...>
> > > Workiem to może być raczej organiczne uszkodzenie c.u. n.. Natomiast
w
> > > sensie nozologicznym zaburzenia to po prostu zaburzenia i nic poza
tym,
> > w
> > > odróżnieniu od choroby afektywnej, która zawsze jest psychozą.
> >
> > W tym sie własnie gubie... o tym sensie na "n" to ja pojecia nie mam,
>
> To jest właśnie ICD, a nozologia trochę przestarzałe pojęcie. Chodzi o
to,
> że nie każde zaburzenie jest chorobą, ale każda choroba składa się z
> zaburzeń, albo jak wolisz - objawów :).
no ja myslałem ze kilka objwów sklada sie na zaburzenia, i ew. te na
choroby, ale pal licho te klasyfikacje, jak sobie lakarze wymyslili, tak
niech sie męcza ;)
> >
> > <...>
> > > No nie -depresja to choroba, a obniżenie nastroju to chwilowe
> > zaburzenie.
> >
> > chciałem powiedziec ze przez pryzmat tych zaburzeń nastroju;
> > obnizenie nastroju moze trwac przez lata, chyba ze medyczne znaczenie
> 'obnizenia' jest jakies inne.
>
> Dla obniżenia nastroju przedziałem czasowym są godziny i dni , choć
trudno
> to ściśle określić.
no dobra, wiem o co chodzi, tak iego okresu nei brałem pod uwage.
(chociaz wiadomo ze nawet stałe whania dobowe sa klasycznym objawem
zaburzen; wydaje mi sie ze nalezałoby wszystko rozpatrywac w wilelokrotnym
ukladzie czasowym)
> > zreszta z ta chwilowoscia to tez nie rozumiem.. czy szybkocykliczne
tez sa
> > chwilowe?
>
> Tu z kolei ja nie wiem o czym mówisz - o chwiejności emocjonalnej czy
> psychozie dwubiegunowej.?
tak, podgrupie. nie pamietam tych nazw... (cyklofrenia?) kiedy wiecej niz
kilka w roku epizodów mani i depr. nastepuje bezp. po sobie.
m.
ps. nie chce sie juz 'wymadrzac' bo jakos mi to nie lezy.
|