Data: 2004-05-17 18:59:31
Temat: Re: lękowa matura :]
Od: "Natek" <n...@o...pl>
Pokaż wszystkie nagłówki
Pyzol w news:2gsd6pF69mbpU2@uni-berlin.de:
> [...] Ale autor jest i jako taki juz zostal wmieszany w sprawe.
Został wmieszany jako autor zdania, o którym masz pomyśleć.
Cytujesz czyjeś zdanie, więc podpisujesz cytat - i tyle.
W wypracowaniu absolutnie nie musisz się odnieść do poglądów
autora cytowanego zdania, skoro dalsza część tematu tego nie narzuca.
> A widzisz! A wg ciebie, kto to napisal nie ma znaczenia!
To że jestem anty-kk wspomniałam po to, by podkreślić neutralność
tematu, czyli: nie przeszkadza mi, że autorem cytatu jest Wojtyła.
Odnoszę się wyłącznie do treści, kontekst nie ma znaczenia,
no chyba że ja tak bym chciała temat rozwinąć.
> No widzisz, tyle ze ja z trescia cytatu nie zgadzam sie
I temat pozwala Ci zaprezentować swoje stanowisko, jeśli się nie
zgadzasz. "Zastanów się nad słusznością powyższego sądu"
nie oznacza: zastanów się dlaczego jest słuszny,
tylko c z y jest słuszny. Gdybym uznała, że jest niesłuszny,
musiałabym wyjaśnić dlaczego. Podobnie jak gdybym uznała,
że jest słuszny - tez wyjaśnienie dlaczego.
> > Czego sprawdzian? Umiejętności ciekawego i sprawnego
> > wypowiadania się.
>
> To za malo na tak powazny egzamin, nie sadzisz?
Nie sądzę. Temu służy egzamin pisemny. Sprawdzenie m.in. czy potrafisz
zastosować w praktyce naukę o języku: gramatyka, ortografia, styl itd.
> Masz tutaj inny cytat:
>
> "Dokad ty jedziesz
> tam nikt nie czeka
> wiecznosc to tylko
> popiol i kurz"
>
> Teraz dodaj: Zastanów się nad
> słusznością powyższego sądu. W swoich rozważaniach posłuż się
> przykładami z literatury i codziennego życia.
>
> I co by ci wyszlo?
Co by miało wyjść? Następny dobry temat :)
* Natek
|