Data: 2002-09-03 15:10:32
Temat: Re: plesniejace doniczki gliniane
Od: Jack Szaniawski <i...@n...com>
Pokaż wszystkie nagłówki
Krzysztof Marusiński <o...@k...pkobp.pl> wrote:
>Użytkownik "Jack Szaniawski" <i...@n...com> napisał w wiadomości
>news:n629nuki4a5nuti815us6caha4vcpo50jb@4ax.com...
>> Krzysztof Marusiński <o...@k...pkobp.pl> wrote:
>>
>> >Co to znaczy: pleśniejące doniczki?
>>
>> wyglada tak jak grzyb na scianie.
>>
>> >Czy jest to pleśń pochodzenia organicznego?
>>
>> tak, a jest jakas inna?
>
>Przepraszam, że sprowokowałem Cię do takiego pytania.
>Powinienem napisać: "pleśń".
rozumiem. wiec odpowiadam , to plesn a nie "plesn". wlasnie zakwitla
mi kolejna doniczka, tym razem dodatkowo widac strzepki plesni, wiec
to nie jest osad np. z twardej wody
>Pewnie chodzi o wykwity spowodowane jakimiś związkami występującymi w wodzie
>lub podłożu.
>Nie ma to nic wspólnego z materiałem z jakiego wykonano doniczki. Można
>próbować usunąć je przez rozpuszczenie tych związków np jakimiś kwasami.
tak, to probowalem. kiedys mi poradzili, ze zeby wykonczyc plesn
trzeba zmienic ph. podloza. przetarlem doniczki z zewnatrz wata
umoczona w roztworze kwasku cytrynowego, ale chyba to za slabe.
>Oczywiście, wcześniej należy wybić rośliny, a po oczyszczeniu, donice
>wymoczyć w wodzie.
taaak. coraz bardziej sie przekonuje, ze trzeba wywalic te dziadowskie
wloskie doniczki. tym bardziej, ze plesn moze byc trujaca dla ludzi, a
dodatkowo taka doniczka bedzie juz zawsze wygladac jak ostatnie g.
problem tylko, ze poza wloskimi innych nie ma w handlu
|