Data: 2005-07-22 07:23:44
Temat: Re: wspolpracownik rzuca - co mu jest?
Od: "Duch" <n...@n...com>
Pokaż wszystkie nagłówki
Użytkownik "lukasz sczygiel" <a...@e...cx> napisał w wiadomości
news:dbornu$ahi$1@news.onet.pl...
> W moim przypadku nie sadze zeby cos dalo sie z tym zrobic, poniewaz
> przyczyna lezy gdzies gleboko i moje rady w stylu "daj se luzu", "nie
> martw sie to zla kobieta byla" czy "nie jestes taki beznadziejny i nawet
> mniej dzis smierdzisz" na to napewno nie pomoga.
Hehe, wlasnie. Czyli albo ignorowac i rownoczesnie odizolowac sie.
Mozna tez zadzialac "nerwica na nerwice".
Czyli: "przestan rzucac tymi przedmiotam do ..... wreszcie bo mnie .....
wezmie!"
Czyli wprowadzenie dresiarskich klimatow, ale nie kazdy to lubi.
Zreszta ludzie sami musza zaczac dbac o swoja psychike, a nie robia
sobie sieczke w glowie, a potem w sale, bez pardonu wywalaja swoje
frustracje na innych.
Pozdr,
Duch
|