Data: 2008-09-25 21:49:29
Temat: dlaczego nie chudnę?
Od: Jerzy <r...@o...pl>
Pokaż wszystkie nagłówki
Zauważyłem, że po dłuzszym "lenistwie"fizycznym w ciągu zimy waga
wzrasta z 70 kg na 74kg.Na wiosnę
zaczynam prace fizyczne i przez okres około 2 miesięcy pomimo 6-cio
godzinnej pracy, waga utrzymuje się
na tym samym poziomie, ale ilość sadełka w pasie maleje.Przypuszczam,
że ubytek sadła rekompensowany jest przyrostem mięśni. dopiero po ok.2
miesiącach następuje powolny spadek wagi 1kg/m-c. do wagi 70 kg co
jest u mnie normą.Jem wszystkiego po trochu, słodzę miodem, unikam
tluszczów, ale ich nie wykluczam.Jem codziennie owoce, jarzyny razowe
pieczywo z umiarem, bez przesady.
Staram się jeść, gdy jestem głodny i nie przejadać
się.Zauważyłem, że gdy zaabsorbowany jestem jakąś interesująca pracą,
to nie myślę o jedzeniu i wszystko jest O.K. Natomiast jeśli nie mam
zajęcia to łażę po mieszkaniu i co chwila podjadam z nudów albo ze
zdenerwowania.
Moim zdaniem najważniejsza jest odpowiednia ilość ruchu
(30 minut to za mało by były efekty).
Jedzenie tego na co ma się ochotę ale z umiarem.
Wypełnienie dnia czymś absorbującym uwagę by nie myśleć o jedzeniu.
Ograniczenie tłuszczów i wykluczenie cukru w czystej postaci, ale
np.gorzka czekolada czasem tak
Koniecznie owoce i warzywa, razowe pieczywo, mleko,chude sery, drob,
wykluczam tłuste wędliny.
Wydaje mi się że duże znaczenie mają uwarunkowania
genetyczne, budowa ciała, sposób odżywiania
szczególnie w dzieciństwie, podobno grupa krwi ? tradycje kulinarne,
no i oczywiście zdrowie!
Jeśli coś z tych moich przemyśleń przyda się, będę
usatysfakcjonowany.
POWODZENIA. Jerzy
|