| « poprzedni wątek | następny wątek » |
1. Data: 2004-01-06 16:34:00
Temat: Re: proszę wytłumaczcie mi to waszymi słowamiw liter haszczach<news:1ns3si8t72iim.f9zmp62sj8uu$.dlg@40tud
e.net> rzekła
paszcza <elgar>:
> a ja myślałam, że Ty po prostu tak śpiewnie mówisz... ;-)
noooo coooo tyyyyy
;)
--
*Ciężkie czasy!*
Jak powiedział ruski sołdat, ściągając zegar z wieży ratuszowej
› Pokaż wiadomość z nagłówkami
Zobacz także
1. Data: 2004-01-06 16:36:04
Temat: Re: proszę wytłumaczcie mi to waszymi słowamiw liter haszczach<news:btenbo$i4l$1@nemesis.news.tpi.pl> rzekła paszcza
<Duch>:
> Jestesmy po prostu w wieku Tabletki (archetyp tabletki to ... cud!
> cieakwe... ).
> Łyknąc i ... po problemie, nacisnać guzik i już.
> Ludzie oddzieleni sa od "przezyc wewnetrznych", tych mechanizmow (czy jak
> to nazwac)
może w wieku gonitwy za czymśtam? bardziej ogólnie.
w epoce szybkości [w tym i szybkich rozwiązań]
i w epoce pobiezności?
--
Wiesz co robi ten troll? On odpowiada żywotnym potrzebom całego
społeczeństwa. To jest troll na skalę naszych możliwości. Wiesz, co my
robimy tym trollem? My otwieramy oczy niedowiarkom. Patrzcie - mówimy -
to nasze, przez nas wykarmione i to nie jest nasze ostatnie słowo!
› Pokaż wiadomość z nagłówkami
1. Data: 2004-01-06 16:40:06
Temat: Re: proszę wytłumaczcie mi to waszymi słowamiUżytkownik "puciek2" <p...@W...gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:bteckd$oo1$1@inews.gazeta.pl...
> http://www.opoka.org.pl/biblioteka/I/IP/sic_et_non.h
tml
Swietne,
jako lajkonik, czekalem na takie spojrzenie na Junga i Freuda,
ktore zreszta podobne jest z moimi obserwacjami tego co sie dzieje.
Mimo wszystko wydaje mi sie ze swiat poszedl w kierunku Freuda,
a spojrzenie Junga (ktore wydaje mi sie bardzo celne) jest "niemodne".
Ja sobie ta roznice (Freud-Jung) zdefiniowalem w inny sposob.
Na przykladzie matki ktora czuje ze jej dzieci sa najwspanialsze ze
wszystkich.
Naukowiec powie, ze to wiara (w tym przypadku: nie-religijna nawet!)
i ze dzieci sa podobne i ze wszystkie matki tak mysla.
Czy to znaczy ze to drugie spojrzenie, chociaz bardziej obiektywne,
jest bardziej sluszne? Wlasciwsze?
Ludzie ktorzy oprą sie naukowej wersji, odpychajac indywidulana spojrzenie
jak powyzej, doswiadczaja swojego rodzaju depresji, utraty sensu.
Wyglada na to, ze naukowa wersja rzeczywistosci przytlacza nasza
indywidualna
i ze to jest niekorzystne. I to sie staje coraz bardziej widoczne, poniewaz
odkrycia naukowe nie sa juz tak spektakularne jak kieydys,
a czesc duchowa staje sie coraz bardziej potrzebna (bo jest jej coraz
mniej).
Duch
› Pokaż wiadomość z nagłówkami
1. Data: 2004-01-06 17:47:36
Temat: Re: proszę wytłumaczcie mi to waszymi słowami
Użytkownik "tren R" <t...@s...na.sojusze> napisał w wiadomości
news:btel08$318v$1@news2.ipartners.pl...
> kąplikujonc w liter haszczach<news:btejah$c27$1@news.onet.pl> rzekła sobie
> tedy paszcza <eTaTa>:
>
> > Już widzę te komiczne sytuacje...
> > "Bóg z Tobą, pacjencie.." :-)))
>
> a czemu nie?!
> ;))
>
> god, save the queen
> in god we trust
No i widzisz jakie mają wyniki :-))
Ja się całkowicie zgadzam z J.A.K. OP.
(z wyjątkami), bo....
może Ci umknęło przez zdublowanie się postu...
> Joachim Badeni OP: Mistyka zaczyna się rano;
Aby w pełni przeżyć swoje życie, trzeba przeżyć je mistycznie! Mistyczne
doświadczanie wiary
najłatwiej jednak przychodzi dzieciom. Ochrzczone dziecko ma instynktowny dar
poznawania Boga.
Niestety, w wieku dorosłym potrafimy przygasić w sobie zdolność takiego odczuwania:
zaczynamy
wszystko określać pojęciami, które stają się tamą dla przeżycia mistycznego.
[Z ojcem Joachimem Badenim OP rozmawiają Judyta Syrek i Jarosław Czuchta; List,
2/2002
ett
› Pokaż wiadomość z nagłówkami
1. Data: 2004-01-06 18:00:15
Temat: Re: proszę wytłumaczcie mi to waszymi słowami
Użytkownik "tren R" <t...@s...na.sojusze> napisał w
wiadomości news:bte3sn$2j9q$1@news2.ipartners.pl...
>
>
> > Jan Andrzej Kłoczowski OP: Psychologia a religia - sic et non;
> Jako teoretyk - stawiam pytanie o to, w jakim stopniu psychologiczna
> interpretacja religii prowadzi do redukcjonizmu. Jako praktyk zaś -
> pytam, w jakim stopniu ów redukcjonizm jawi się jako praktyczna
> postawa pewnej przynajmniej części psychologów i terapeutów. Pragnę
> także wyrazić mój warunkowy akt wiary w konieczność współpracy
> psychologa i duszpasterza. Innymi słowy - sic et non.
>
jesli w przestrzeni człowieka
ktora rozciaga się od zwierzęcia
przez dziecko i dorosłego
a potem rodzica i mędrca-maga
aż do anioła i Boga
postawić naukowe narzędzie poznania
taki superteleskop, z potwierdzeniem niezaleznych źródeł
to zobaczy on tylko mały kawałek
wycinek całości
bo metoda naukowa
najdoskonalsza
jest jednak zbyt niedoskonala
i czasem rozczula prometejsko-renesansowe
zachłyśnięcie się możliwościami
statystyki albo ekonomii
a obserwacja,
jakakolwiek by nie była dobra
nie zastąpi przeżycia
ale nawet i ten wycinek może być bardzo pomocny
na drodze we mgle
wszstko jest przeciez bardziej lub mniej
przyblizeniem
i warto mieć czasem
jakiś przewodnik
zawsze przeciez mozna zrobic na odwrot
tyt.
› Pokaż wiadomość z nagłówkami
1. Data: 2004-01-06 18:26:15
Temat: Re: proszę wytłumaczcie mi to waszymi słowamiw liter haszczach<news:btesc8$jpr$1@news.onet.pl> rzekła paszcza <eTaTa>:
> Ja się całkowicie zgadzam z J.A.K. OP.
> (z wyjątkami), bo....
> może Ci umknęło przez zdublowanie się postu...
nie umknęło, ale nie zwróciłem należytej ;)
--
Strzeż się cnoty, którą chełpi się jej rzekomy posiadacz.
M. von Ebner-Eschenbach
› Pokaż wiadomość z nagłówkami
1. Data: 2004-01-06 18:59:28
Temat: Re: proszę wytłumaczcie mi to waszymi słowami>
>
> > Jan Andrzej Kłoczowski OP: Psychologia a religia - sic et non;
> Jako teoretyk - stawiam pytanie o to, w jakim stopniu psychologiczna
> interpretacja religii prowadzi do redukcjonizmu. Jako praktyk zaś -
> pytam, w jakim stopniu ów redukcjonizm jawi się jako praktyczna
> postawa pewnej przynajmniej części psychologów i terapeutów. Pragnę
> także wyrazić mój warunkowy akt wiary w konieczność współpracy
> psychologa i duszpasterza. Innymi słowy - sic et non.
Jeśli ukończyłeś psychologię
i prowadzisz działalność terapeutyczną pod
hasłem "mgr psychologii" to byłoby zabiegiem nieuczciwym
otwierać działalność pod hasłem :
************************
mgr Jan Kowalski
psycholog kliniczny
TERAPIA MODLITWĄ
i
MODLITEWNE KATHARSIS
0602-777-777
(Pierwsza wizyta 80 PLN
każda następna 50 PLN)
*************************
Inaczej mówiąc jeśli powołujesz się na
wiedzę psychologiczną
poprzez choćby odwołanie się
do tytułu magister psychologii
twoim obowiązkiem jest odwoływać się
w trakcie terapii do swojej wiedzy naukowej
i każdej innej nabytej drogą studiów,
kursów które składają się na używany przez ciebie tytuł
- np praktycznych umiejętności
pracy z emocjami pacjenta nabytymi
w trakcie staży i szkoleń
tylko to jest uczciwe.
------------------------------------------
Jeśli jesteś księdzem i kończyłeś teologię
to (nawet jeśli masz przygotowanie psychologiczne)
lepiej, abyś nie zastępował relacji między
duszpasterzem i wiernym
relacją :
psycholog<->pacjent
Relacja wierny<-> duszpasterz jest realacją unikalną
i jeśli duszpasterz zna swoją misję nie musi
bawić się w psychologa.
Tylko to jest uczciwe.
----------------------------------------
Ale w praktyce zdarza się oczywiście brak uczciwości zawodowej i brak
wiedzy - choćby wiedzy dzięki której duszpasterz umie powiedzieć:
"twój problem jest problemem psychologicznym
jeśli rozwiążesz swoje problemy psychologiczne
ujrzysz w nowym świetle problemy religijne o których mówisz
skontaktuj się z -psychologiem"
oraz sytuacja w której psycholog potrafi powiedzieć:
"ten obszar, to już nie moja działka, jestem przekonany,
ze ksiądz potrafiłby udzielić ci poszukiwanych odpowiedzi"
Jeśli więc mowa o dobrej współpracy między psychologiem a duszpasterzem
to upatruję ją w tym, że obie strony znają granice swojej
wiedzy i nie mieszają swoich funkcji przy pacjencie.
Obawiam się "współpracy" , która polegała by na
wzajemnym mieszaniu ról psychologa i księdza
Nieomal z definicji obawiam się tu nadużyć
w rodzaju wykorzystania wiedzy psychologicznej
do indoktrynacji, lub wykorzystania wiary aby
ukryć pod tym brak umiejętności pomagania
u psychologa.
I na koniec:
Interpretacja religii przez niemal każdą naukę prowadzi do
redukcjonizmu, ale interpretacja to nie to samo co religia.
Interpretacja sama w sobie staje się RELIGIĄ GDY ZACZYNAMY W NIĄ WIERZYĆ.
Parę dużych tragedii na skalę masową wynikło z tego, że komuś
pomyliła się interpretacja z wiarą.
Interpretacja jest tylko interpretacją.
Psychologie należy oddzielić od religii
religie od wiary
A religia pozostanie dlugo dopoki
nie udowodnimy z całkowitą pewnoscią że Boga nie ma
lub ze jest.
(parafrazując U. Le Guin)
pozdrawiam
vonBraun
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
› Pokaż wiadomość z nagłówkami
1. Data: 2004-01-06 22:10:32
Temat: Re: proszę wytłumaczcie mi to waszymi słowami
Użytkownik "tren R" <t...@s...na.sojusze> napisał w wiadomości
news:bteulv$617$1@news2.ipartners.pl...
> w liter haszczach<news:btesc8$jpr$1@news.onet.pl> rzekła paszcza <eTaTa>:
>
> > Ja się całkowicie zgadzam z J.A.K. OP.
> > (z wyjątkami), bo....
> > może Ci umknęło przez zdublowanie się postu...
>
> nie umknęło, ale nie zwróciłem należytej ;)
>
> --
> Strzeż się cnoty, którą chełpi się jej rzekomy posiadacz.
>
> M. von Ebner-Eschenbach
Wiem, że żyd by zapisywaczem, wiejskich mądrości
Ale co ma piernik (taki jak ja), do cnoty wiatraka?
Teraz zwracasz, jak rozumiem ;-))
Nie przeszkadzam, więcej ;-)
ett
› Pokaż wiadomość z nagłówkami
1. Data: 2004-01-06 22:20:03
Temat: Re: proszę wytłumaczcie mi to waszymi słowami
Użytkownik "Tytus" <t...@a...pl> napisał w wiadomości
news:btestc$nid$1@news.onet.pl...
>
> Użytkownik "tren R" <t...@s...na.sojusze> napisał w
> wiadomości news:bte3sn$2j9q$1@news2.ipartners.pl...
> >
> >
> > > Jan Andrzej Kłoczowski OP: Psychologia a religia - sic et non;
> > Jako teoretyk - stawiam pytanie o to, w jakim stopniu psychologiczna
> > interpretacja religii prowadzi do redukcjonizmu. Jako praktyk zaś -
> > pytam, w jakim stopniu ów redukcjonizm jawi się jako praktyczna
> > postawa pewnej przynajmniej części psychologów i terapeutów. Pragnę
> > także wyrazić mój warunkowy akt wiary w konieczność współpracy
> > psychologa i duszpasterza. Innymi słowy - sic et non.
> >
>
> jesli w przestrzeni człowieka
> ktora rozciaga się od zwierzęcia
> przez dziecko i dorosłego
> a potem rodzica i mędrca-maga
> aż do anioła i Boga
> postawić naukowe narzędzie poznania
> taki superteleskop, z potwierdzeniem niezaleznych źródeł
> to zobaczy on tylko mały kawałek
> wycinek całości
> bo metoda naukowa
> najdoskonalsza
> jest jednak zbyt niedoskonala
> i czasem rozczula prometejsko-renesansowe
> zachłyśnięcie się możliwościami
> statystyki albo ekonomii
>
> a obserwacja,
> jakakolwiek by nie była dobra
> nie zastąpi przeżycia
>
> ale nawet i ten wycinek może być bardzo pomocny
> na drodze we mgle
> wszstko jest przeciez bardziej lub mniej
> przyblizeniem
> i warto mieć czasem
> jakiś przewodnik
> zawsze przeciez mozna zrobic na odwrot
>
> tyt.
No ślicznie.
No to jest wyjście,
idę za przewodnikiem,
ale do okoła. Bo może, to straszny przewodnik?
Ok. :-))
Co zem to ja wybroł?
Iś mie tak śmyrga po sosenkach?
Cichaj, głupiś!
Droga jak marzenie.
Nic tylko w przódy.
Gadaj co chcesz,
tylko nie kwil, bom
uszy terpentyną natarł.
Jak kiedyś zrozumiesz te, osiem linijek,
to daj cynk. Będzie mi miło.
Ciekawy temat.
"Dawanie sobie szansy, bo nic nie jest jasne
dla mojego mózgu."
Może wątek?
ett
› Pokaż wiadomość z nagłówkami
1. Data: 2004-01-06 22:35:49
Temat: Re: proszę wytłumaczcie mi to waszymi słowami
Użytkownik "vonBraun" <i...@s...pl> napisał w wiadomości
news:636d.00000188.3ffb058f@newsgate.onet.pl...
Piszę na początku postu, bo post jest długi,
i zawiły. Zawiłość upatruję, w kategoryczności.
Oto preferencja...
Weź prawdziwego duszpasterza,
i weź prawdziwego psychologa.
Czy rozróżnia ich nazewnictwo?
Obszar działania?
Zakres wiedzy?
To całkiem logiczne równanie.
Ale ok. jak odbierzesz jednemu
i odbierzesz z inne działki drugiemu,
to obaj są niedoskonali.
Ja uważam (jako laik obustronny), że na oba podwórka,
trzeba się wtryniać. By dać i wody, i żarła.
By wilkom, pozwolić zeżreć, i baranom poskubać.
Jednak uważam, że durność_idiotyzm, wyraża się po
jednej stronie.
To nie psychologia łachę robi, ma szczęście,
że bywa dopuszczona.
I taka to, pozornie żadna, różnica.
ett
› Pokaż wiadomość z nagłówkami
| « poprzedni wątek | następny wątek » |