Strona główna Grupy pl.sci.psychologia zwodzenie jelenia

Grupy

Szukaj w grupach

 

zwodzenie jelenia

Liczba wypowiedzi w tym wątku: 1


« poprzedni wątek następny wątek »

1. Data: 2000-12-10 22:21:58

Temat: zwodzenie jelenia
Od: "help_me" <h...@2...pl> szukaj wiadomości tego autora

czesc,
mam mały problem. Od kilku miechów jestem zakochany w pewnej dziewczynie. Ma
ona wybitnie trudny charakter, jednego dnia jest uśmiechnięta i pełna
sympatii dla mnie, drugiego robi takie miny jakbym ją wczoraj pobił albo
zrobił jeszcze coć gorszego. Oczekuje ode mnie że będę ją zabawiał,
wysłuchiwał jej wiecznych problemów i że, no włąśnie w sumie nie wiem co...
W zasadzie sytuacja ta staje się dla mnie nie do wytrzymania, bo ona ma
chłopaka, ale cholernie widać lubi być adorowana przez innych gości na
boku.(czyli mnie) i sprawia jej to cholerną radość, ale mam wrażenie że
padłem na własne życzenie jej ofiarą. Sytuacja kogoś na dostawkę mi nie
odpowiada, zawsze kiedy jest niezadowolona odnosze wrażenie że to jest moja
wina, że coś zchrzaniłem, że nie stanąłem na wysokości zadania. To pewnie
klasyczny obraz jakiegoś stanu chorobowego, bo naprawdę wpadłem jak śliwka w
gówno, nie mogę się od tej dziewczyny uwolnić. To nie może być miłość, bo
podobno miłość uskrzydla, a to uczucie wcale nie daje mi skrzydeł, tylko
przynosi lęk. Szczerzę podziwiam tę osobę, ma wiele takich cech osobowości,
o których ja zawsze marzyłem i nigdy nie posiąde. Już w sumie nie wiem kogo
kocham-ją czy to że ma to czego ja nie mam. Pamiętam że kiedy pierwszy raz
ją zobaczylem i usłyszałem to mało co nie chwycił mnie odruch wymiotny,
teraz jest dla mnie nadzwyczajna.
Powinienem sobie czym prędzej wytłumaczyć że to co ona robi to gra, że
stałem się jej ofiarą i muszę nabrać ponownie takiego uczucia do niej jak
wtedy kiedy pierwszy raz ją ujrzałem. Ale jak nabrać do tego dystansu, ona
ma zdecydowanie silniejszy charakter od mojego, aż mi wstyd przyznać.
Niazuważanie jej nie przynosi ulgi, nie jest rozwiązaniem, w sumie to nie
wiem co robić. Lubię z nią przebywać, ale czuję że muszę z niej czym prędzej
zrezygnować bo rola chłopaka - zabawki mi nie odpowiada zanadto. Co siedzi
takiego w dziewczynach że tak cholernie niektóre z nich lubią być adorowane,
tak bardzo lubią łamać serca itd.... Co na to Freud i inni jego Koledzy. W
sumie to sie nie znam na psychologii, ale sytuacja ta mnie powoli przerasta.
Muszę z tym skończyć, bo gra staje się niebezpieczna, żal mi troche, wiem
też że będzie bolało, ale nie akceptuje tego. Kiedy chcę się z nią umówić i
pogadać w kawiarni, zawsze mówi że nie ma czasu, ale na flirt zawsze
znajdzie czas, a prawie każdy jej tekst ma podtekst erotyczny. Może chce
seksu, nie wiem.... Może chce, sam nie wiem co o tym myśleć. Czy ona należy
do rozpieszczonych czy niedopieszczonych córek swoich rodziców? Jest bardzo
asertywna (uff, ale ja nie lubię tego slowa!!!), nigdy nikogo nie udaje,
jest jaka jest, ale czy nie jest to czysty egoizm? Nigdy nie znalazłem się
wcześniej w tak niekomfortowej uczuciowo sytuacji z dziewczyną.
Co robić? Może ktoś miał kiedyś w życiu podobne zdarzenie. Czy da się z tego
wyjść obronną ręką, zachować twarz, a może nawet być zwycięzcą?
help_me


› Pokaż wiadomość z nagłówkami


Zobacz także


1. Data: 2000-12-11 07:55:23

Temat: zwodzenie jelenia
Od: Aleksander Nabagło <A...@u...krakow.pl> szukaj wiadomości tego autora

!

>W zasadzie sytuacja ta staje się dla mnie nie do wytrzymania, bo ona ma
>chłopaka, ale cholernie widać lubi być adorowana przez innych gości na
>boku.(czyli mnie) i sprawia jej to cholerną radość, ale mam wrażenie że
>padłem na własne życzenie jej ofiarą. Sytuacja kogoś na dostawkę mi nie
>odpowiada, zawsze kiedy jest niezadowolona odnosze wrażenie że
No to nie obrazaj jelenii
(bo te walcza rogami o dominacje
nad stadem samic)!

>Czy da się z tego
>wyjść obronną ręką, zachować twarz, a może nawet być zwycięzcą?
Oczywiscie, ze sie da.
Pisalem na tej grupie juz wielokrotnie:
Kobiete nalezy najpierw zdobyc,
a dopiero wtedy, kiedy ONA domaga sie
deklaracji stalosci zwiazku -- rozwazac,
czy brnac w to dalej, czy szybko odejsc.

Nie nalezy obdarzac uczyciem kobiety,
zanim ta nie udowodni, ze na to zasluguje!

--
A.

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


1. Data: 2000-12-11 08:16:19

Temat: Re: zwodzenie jelenia
Od: "Krasek" <k...@j...pl> szukaj wiadomości tego autora


> Powinienem sobie czym prędzej wytłumaczyć że to co ona robi to gra, że
> stałem się jej ofiarą i muszę nabrać ponownie takiego uczucia do niej jak
> wtedy kiedy pierwszy raz ją ujrzałem.

Nawet sam zdajesz sobie sprawę z tego że nie jesteś w jej typie. Nie lubisz
być pionkiem w grze.

SZCZERA rozmowa z nią o jej oczekiwaniach, ciągotach i o tym co czujesz
będzie najlepszym rozwiązaniem. Może w jej trakcie coś ci "przeskoczy" w
głowie i znowu spojrzysz na nią jak na wariatkę albo w niej coś
"przeskoczy".

musisz uzbroić się w odwagę i szczerość...

Jacek


› Pokaż wiadomość z nagłówkami


1. Data: 2000-12-11 09:43:43

Temat: Re: zwodzenie jelenia
Od: Helena S <l...@w...pl> szukaj wiadomości tego autora

>
> Nie nalezy obdarzac uczyciem kobiety,
> zanim ta nie udowodni, ze na to zasluguje!
>
> --
> A.
>
>
A od kiedy to na miłość trzeba sobie zasłużyć?! To jakaś premia?!


› Pokaż wiadomość z nagłówkami


1. Data: 2000-12-11 12:12:38

Temat: Re: zwodzenie jelenia
Od: "Asmira" <a...@p...onet.pl> szukaj wiadomości tego autora

he,he, he...
po prostu kobiety takie bywają.
A zmienne nastroje to w dużej części efekt działania hormonów.

Asmira


› Pokaż wiadomość z nagłówkami


1. Data: 2000-12-11 19:13:31

Temat: Re: zwodzenie jelenia
Od: "jacob bekker" <j...@f...net> szukaj wiadomości tego autora


"Aleksander Nabagło" <A...@u...krakow.pl> wrote in message
news:D1141E6113B7D411BF6000105A9F9C29E8DBF0@HADES...
> !
> Pisalem na tej grupie juz wielokrotnie:
> Kobiete nalezy najpierw zdobyc,
> a dopiero wtedy, kiedy ONA domaga sie
> deklaracji stalosci zwiazku -- rozwazac,
> czy brnac w to dalej, czy szybko odejsc.

Co za dzentelmen? !!!
Nie dosc, ze sam lecewazaco traktuje kobiety, to jeszcze innym to radzi.(((

"Ten, ktory innych nie szanuje,
na szacunek nie zasluguje."

jakub



› Pokaż wiadomość z nagłówkami


1. Data: 2000-12-12 05:12:14

Temat: Re: zwodzenie jelenia
Od: c...@m...pl ([cookie]) szukaj wiadomości tego autora

On Sun, 10 Dec 2000 23:21:58 +0100, "help_me" <h...@2...pl> wrote:

>Co robić? Może ktoś miał kiedyś w życiu podobne zdarzenie. Czy da się z tego
>wyjść obronną ręką, zachować twarz, a może nawet być zwycięzcą?

bylem kiedys w identycznej sytuacji. spojrz na relacje ona-jej chlopak
i zastanow sie, czy chcialbys byc na jego miejscu... nie wiem, jak
daleko posunieta jest Wasza znajomosc, lecz powinienes sie trzymac
zasady, ze nie nalezy traktowac powaznie kobiety, ktora zdradza swego
faceta (nawet, jesli zdradza go z Toba...) dlaczego? dlatego, ze
kiedys sam sie mozesz znalezc na jego miejscu i o czym wowczas
bedziesz myslal? mysle, ze miedzy innymi bedzie w Twojej glowie
kolatala mysl "ja w jej zyciu zajalem miejsce jej bylego, ciekawe, czy
ktos w jej zyciu zajal juz moje poprzednie miejsce?" ...

--
[cookie]

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


1. Data: 2000-12-12 07:17:23

Temat: zwodzenie jelenia
Od: Aleksander Nabagło <A...@u...krakow.pl> szukaj wiadomości tego autora

!

>A od kiedy to na miłość trzeba sobie zasłużyć?! To jakaś premia?!
Aby byla trwala to trzeba, i to bardzo!

--
A.


› Pokaż wiadomość z nagłówkami


1. Data: 2000-12-12 07:23:31

Temat: zwodzenie jelenia
Od: Aleksander Nabagło <A...@u...krakow.pl> szukaj wiadomości tego autora

!


>Co za dzentelmen? !!!
>Nie dosc, ze sam lecewazaco traktuje kobiety, to jeszcze innym to
radzi.(((
To dla rownowagi -- po paru dziesiecioleciach
traktowania kobiet bardzo powaznie,
doszedlem do przekonania, ze na powazne
traktowanie zasluguja tylko nieliczne,
a mnie nie stac na to, aby z wlasnej
inicjatywy sprawdzac, ktore.

>"Ten, ktory innych nie szanuje,
>na szacunek nie zasluguje."
Jest gigantyczna roznica miedzy
brakiem szacunku (zero szacunku)
a brakiem szacunku (antyszacunkiem).

--
A.


› Pokaż wiadomość z nagłówkami


1. Data: 2000-12-12 20:15:54

Temat: Re: zwodzenie jelenia
Od: "Mateusz Szczap" <m...@s...home.pl> szukaj wiadomości tego autora



--
m...@s...home.pl
GADU-GADU: 376798

Użytkownik Aleksander Nabagło <A...@u...krakow.pl> w wiadomości do grup dys
kusyjnych napisał:D1141E6113B7D411BF6000105A9F9C29F01F68@HADES
...
> !
>
> >A od kiedy to na miłość trzeba sobie zasłużyć?! To jakaś premia?!
> Aby byla trwala to trzeba, i to bardzo!


Ale niekoniecznie spotkanie jej to kwestia zasluzenia, chyba szczescia.


--
m...@s...home.pl
GADU-GADU: 376798



› Pokaż wiadomość z nagłówkami


 

strony : [ 1 ] . 2


« poprzedni wątek następny wątek »


Wyszukiwanie zaawansowane »

Starsze wątki

Wojsko
Światowy Tydzień Mózgu
Typ osobowosci a seks
studia po angielsku
Studia

zobacz wszyskie »

Najnowsze wątki

Połowa Polek piła w ciąży. Dzieci z FASD rodzi się więcej niż z zespołem Downa i autyzmem
O tym jak w WB/UK rząd nieudolnie walczy z otyłością u dzieci
Trump jak stereotypowy "twój stary". Obsługa iPhone'a go przerasta
Wspierajmy Trzaskowskiego!
I co? Jest wojna w Europie, prawda?

zobacz wszyskie »