Strona główna Grupy pl.sci.psychologia 38 w cieniu.

Grupy

Szukaj w grupach

 

38 w cieniu.

Liczba wypowiedzi w tym wątku: 16


« poprzedni wątek następny wątek »

1. Data: 2022-07-01 23:55:20

Temat: 38 w cieniu.
Od: XL <i...@g...pl> szukaj wiadomości tego autora

Dziś było tyle u mnie po południu.
Ogród w te upały ma się nieźle, podlewany za dnia non stop, oczywiście
bynajmniej nie wodą z wodociągu, lecz wodą podskórną z zachowanego dołu po
wybieraniu piasku na budowę naszego domu przed 35 laty, w środku naszego
lasu, tłoczoną pompą zanurzeniową o mocy 350W; woda jest zalewowo i
rozsączeniowo rozprowadzana wężami wprost pod (nie na!) rośliny, w czasie
największego nasłonecznienia, gdy energia się samorefunduje fotowoltaiką.
Teraz wreszcie od dwóch godzin pięknue pada, przechodzą nad nami kolejne
burze.
Uff!
Jutro o 17ej prosiak z kaszą - na imprezie ze znajomymi w naszej bazie,
świetnym pubie naszych przyjaciół. Mniam!
Dobrze, że ma być już chłodniej, bo w takie upały jak ostatnio wcale nie
mam melodii do spożycia mięsa.
20kg prosiak na 20 osób i ta bajeczna kasza z grzybami i przyprawami w nim...
Już się cieszę.

,,Niech żyje bal!
Bo to życie to bal jest nad bale!
Niech żyje bal!
Drugi raz nie zaproszą nas wcale!
Orkiestra gra!
Jeszcze tańczą i drzwi są otwarte!
Dzień warty dnia!
A to życie zachodu jest warte!"

Póki my żyjemy.



--
XL
Polish Lvov forever!

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


Zobacz także


2. Data: 2022-07-03 12:28:40

Temat: Re: 38 w cieniu.
Od: trybun <M...@j...cb> szukaj wiadomości tego autora

W dniu 01.07.2022 o 23:55, XL pisze:
> Dziś było tyle u mnie po południu.
> Ogród w te upały ma się nieźle, podlewany za dnia non stop, oczywiście
> bynajmniej nie wodą z wodociągu, lecz wodą podskórną z zachowanego dołu po
> wybieraniu piasku na budowę naszego domu przed 35 laty, w środku naszego
> lasu, tłoczoną pompą zanurzeniową o mocy 350W; woda jest zalewowo i
> rozsączeniowo rozprowadzana wężami wprost pod (nie na!) rośliny, w czasie
> największego nasłonecznienia, gdy energia się samorefunduje fotowoltaiką.
> Teraz wreszcie od dwóch godzin pięknue pada, przechodzą nad nami kolejne
> burze.
> Uff!
> Jutro o 17ej prosiak z kaszą - na imprezie ze znajomymi w naszej bazie,
> świetnym pubie naszych przyjaciół. Mniam!
> Dobrze, że ma być już chłodniej, bo w takie upały jak ostatnio wcale nie
> mam melodii do spożycia mięsa.
> 20kg prosiak na 20 osób i ta bajeczna kasza z grzybami i przyprawami w nim...
> Już się cieszę.
>
> ,,Niech żyje bal!
> Bo to życie to bal jest nad bale!
> Niech żyje bal!
> Drugi raz nie zaproszą nas wcale!
> Orkiestra gra!
> Jeszcze tańczą i drzwi są otwarte!
> Dzień warty dnia!
> A to życie zachodu jest warte!"
>
> Póki my żyjemy.
>
>
>

Niech żyje, smacznego i w ogóle udanej imprezy!

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


3. Data: 2022-07-03 22:43:32

Temat: Re: 38 w cieniu.
Od: XL <i...@g...pl> szukaj wiadomości tego autora

trybun <M...@j...cb> wrote:
> W dniu 01.07.2022 o 23:55, XL pisze:
>> Dziś było tyle u mnie po południu.
>> Ogród w te upały ma się nieźle, podlewany za dnia non stop, oczywiście
>> bynajmniej nie wodą z wodociągu, lecz wodą podskórną z zachowanego dołu po
>> wybieraniu piasku na budowę naszego domu przed 35 laty, w środku naszego
>> lasu, tłoczoną pompą zanurzeniową o mocy 350W; woda jest zalewowo i
>> rozsączeniowo rozprowadzana wężami wprost pod (nie na!) rośliny, w czasie
>> największego nasłonecznienia, gdy energia się samorefunduje fotowoltaiką.
>> Teraz wreszcie od dwóch godzin pięknue pada, przechodzą nad nami kolejne
>> burze.
>> Uff!
>> Jutro o 17ej prosiak z kaszą - na imprezie ze znajomymi w naszej bazie,
>> świetnym pubie naszych przyjaciół. Mniam!
>> Dobrze, że ma być już chłodniej, bo w takie upały jak ostatnio wcale nie
>> mam melodii do spożycia mięsa.
>> 20kg prosiak na 20 osób i ta bajeczna kasza z grzybami i przyprawami w nim...
>> Już się cieszę.
>>
>> ,,Niech żyje bal!
>> Bo to życie to bal jest nad bale!
>> Niech żyje bal!
>> Drugi raz nie zaproszą nas wcale!
>> Orkiestra gra!
>> Jeszcze tańczą i drzwi są otwarte!
>> Dzień warty dnia!
>> A to życie zachodu jest warte!"
>>
>> Póki my żyjemy.
>>
>>
>>
>
> Niech żyje, smacznego i w ogóle udanej imprezy!
>
>

Dzięki :)
Było wspaniale - prosiak rozpływał się w ustach, kasza boska (tak, jak jak
w zeszłym roku), wytańczyłam się do siódmych potów i ochrypłam od śpiewania
,,Majteczek w kropeczki", ,,Jesteś szalona", ,,Beaty", ,,Kawiarenek" i jeszcze
ochnastu innych przebojów biesiadnych.
Dziś od 15ej kończyliśmy prosiaka obiadowo, umawiając się znow na sobotnią
potańcówkę.
Ludziom należy się psychiczny reset po dwóch latach absurdu i strachu,
wprowadzonego odgórnie, planowo i z urzędu - i takoś samo z dnia na dzień
odwołanego.
A poza tym... bawmy się, bo jutro może nie nadejść, z tej czy innej
przyczyny, i w sumie nieważne, czy zgasi lampę jakiś Putin, kolejny Hitler,
czy inne przestępcze WHO...


--
XL
Polish Lvov forever!

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


4. Data: 2022-07-04 17:25:09

Temat: Re: 38 w cieniu.
Od: trybun <M...@j...cb> szukaj wiadomości tego autora

W dniu 03.07.2022 o 22:43, XL pisze:
> trybun <M...@j...cb> wrote:
>> W dniu 01.07.2022 o 23:55, XL pisze:
>>> Dziś było tyle u mnie po południu.
>>> Ogród w te upały ma się nieźle, podlewany za dnia non stop, oczywiście
>>> bynajmniej nie wodą z wodociągu, lecz wodą podskórną z zachowanego dołu po
>>> wybieraniu piasku na budowę naszego domu przed 35 laty, w środku naszego
>>> lasu, tłoczoną pompą zanurzeniową o mocy 350W; woda jest zalewowo i
>>> rozsączeniowo rozprowadzana wężami wprost pod (nie na!) rośliny, w czasie
>>> największego nasłonecznienia, gdy energia się samorefunduje fotowoltaiką.
>>> Teraz wreszcie od dwóch godzin pięknue pada, przechodzą nad nami kolejne
>>> burze.
>>> Uff!
>>> Jutro o 17ej prosiak z kaszą - na imprezie ze znajomymi w naszej bazie,
>>> świetnym pubie naszych przyjaciół. Mniam!
>>> Dobrze, że ma być już chłodniej, bo w takie upały jak ostatnio wcale nie
>>> mam melodii do spożycia mięsa.
>>> 20kg prosiak na 20 osób i ta bajeczna kasza z grzybami i przyprawami w nim...
>>> Już się cieszę.
>>>
>>> ,,Niech żyje bal!
>>> Bo to życie to bal jest nad bale!
>>> Niech żyje bal!
>>> Drugi raz nie zaproszą nas wcale!
>>> Orkiestra gra!
>>> Jeszcze tańczą i drzwi są otwarte!
>>> Dzień warty dnia!
>>> A to życie zachodu jest warte!"
>>>
>>> Póki my żyjemy.
>>>
>>>
>>>
>> Niech żyje, smacznego i w ogóle udanej imprezy!
>>
>>
> Dzięki :)
> Było wspaniale - prosiak rozpływał się w ustach, kasza boska (tak, jak jak
> w zeszłym roku), wytańczyłam się do siódmych potów i ochrypłam od śpiewania
> ,,Majteczek w kropeczki", ,,Jesteś szalona", ,,Beaty", ,,Kawiarenek" i jeszcze
> ochnastu innych przebojów biesiadnych.
> Dziś od 15ej kończyliśmy prosiaka obiadowo, umawiając się znow na sobotnią
> potańcówkę.
> Ludziom należy się psychiczny reset po dwóch latach absurdu i strachu,
> wprowadzonego odgórnie, planowo i z urzędu - i takoś samo z dnia na dzień
> odwołanego.
> A poza tym... bawmy się, bo jutro może nie nadejść, z tej czy innej
> przyczyny, i w sumie nieważne, czy zgasi lampę jakiś Putin, kolejny Hitler,
> czy inne przestępcze WHO...
>
>

Jakby nie patrzeć to same korzyści z oderwania się od problemów
codzienności. Aczkolwiek nie wolno przesadzać bo dość szybko spowszednieje.

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


5. Data: 2022-07-05 21:30:06

Temat: Re: 38 w cieniu.
Od: XL <i...@g...pl> szukaj wiadomości tego autora

trybun <M...@j...cb> wrote:
> W dniu 03.07.2022 o 22:43, XL pisze:
>> trybun <M...@j...cb> wrote:
>>> W dniu 01.07.2022 o 23:55, XL pisze:
>>>> Dziś było tyle u mnie po południu.
>>>> Ogród w te upały ma się nieźle, podlewany za dnia non stop, oczywiście
>>>> bynajmniej nie wodą z wodociągu, lecz wodą podskórną z zachowanego dołu po
>>>> wybieraniu piasku na budowę naszego domu przed 35 laty, w środku naszego
>>>> lasu, tłoczoną pompą zanurzeniową o mocy 350W; woda jest zalewowo i
>>>> rozsączeniowo rozprowadzana wężami wprost pod (nie na!) rośliny, w czasie
>>>> największego nasłonecznienia, gdy energia się samorefunduje fotowoltaiką.
>>>> Teraz wreszcie od dwóch godzin pięknue pada, przechodzą nad nami kolejne
>>>> burze.
>>>> Uff!
>>>> Jutro o 17ej prosiak z kaszą - na imprezie ze znajomymi w naszej bazie,
>>>> świetnym pubie naszych przyjaciół. Mniam!
>>>> Dobrze, że ma być już chłodniej, bo w takie upały jak ostatnio wcale nie
>>>> mam melodii do spożycia mięsa.
>>>> 20kg prosiak na 20 osób i ta bajeczna kasza z grzybami i przyprawami w nim...
>>>> Już się cieszę.
>>>>
>>>> ,,Niech żyje bal!
>>>> Bo to życie to bal jest nad bale!
>>>> Niech żyje bal!
>>>> Drugi raz nie zaproszą nas wcale!
>>>> Orkiestra gra!
>>>> Jeszcze tańczą i drzwi są otwarte!
>>>> Dzień warty dnia!
>>>> A to życie zachodu jest warte!"
>>>>
>>>> Póki my żyjemy.
>>>>
>>>>
>>>>
>>> Niech żyje, smacznego i w ogóle udanej imprezy!
>>>
>>>
>> Dzięki :)
>> Było wspaniale - prosiak rozpływał się w ustach, kasza boska (tak, jak jak
>> w zeszłym roku), wytańczyłam się do siódmych potów i ochrypłam od śpiewania
>> ,,Majteczek w kropeczki", ,,Jesteś szalona", ,,Beaty", ,,Kawiarenek" i jeszcze
>> ochnastu innych przebojów biesiadnych.
>> Dziś od 15ej kończyliśmy prosiaka obiadowo, umawiając się znow na sobotnią
>> potańcówkę.
>> Ludziom należy się psychiczny reset po dwóch latach absurdu i strachu,
>> wprowadzonego odgórnie, planowo i z urzędu - i takoś samo z dnia na dzień
>> odwołanego.
>> A poza tym... bawmy się, bo jutro może nie nadejść, z tej czy innej
>> przyczyny, i w sumie nieważne, czy zgasi lampę jakiś Putin, kolejny Hitler,
>> czy inne przestępcze WHO...
>>
>>
>
> Jakby nie patrzeć to same korzyści z oderwania się od problemów
> codzienności.

Problemy codzienności nie są w stanie przytłoczyć. Nie o takich problemach
myślę, myślę o problemach kardynalnych.

> Aczkolwiek nie wolno przesadzać bo dość szybko spowszednieje.

W dobrym towarzystwie, w którym każdemu od początku równie mocno zależy i
każdy równie mocno się stara - nigdy.

PS. I właśnie to osiągnęliśmy - Klub Kolacyjny to strzał w dziesiątkę. Nowi
członkowie mogą być przyjmowani w ograniczonej liczbie (1 para może
wprowadzić tylko 1 nową parę w roku - to zmusza do dobrego przemyślenia,
kogo się wprowadza).


--
XL
Polish Lvov forever!

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


6. Data: 2022-07-08 12:17:19

Temat: Re: 38 w cieniu.
Od: trybun <M...@j...cb> szukaj wiadomości tego autora

W dniu 05.07.2022 o 21:30, XL pisze:
> trybun <M...@j...cb> wrote:
>> W dniu 03.07.2022 o 22:43, XL pisze:
>>> trybun <M...@j...cb> wrote:
>>>> W dniu 01.07.2022 o 23:55, XL pisze:
>>>>> Dziś było tyle u mnie po południu.
>>>>> Ogród w te upały ma się nieźle, podlewany za dnia non stop, oczywiście
>>>>> bynajmniej nie wodą z wodociągu, lecz wodą podskórną z zachowanego dołu po
>>>>> wybieraniu piasku na budowę naszego domu przed 35 laty, w środku naszego
>>>>> lasu, tłoczoną pompą zanurzeniową o mocy 350W; woda jest zalewowo i
>>>>> rozsączeniowo rozprowadzana wężami wprost pod (nie na!) rośliny, w czasie
>>>>> największego nasłonecznienia, gdy energia się samorefunduje fotowoltaiką.
>>>>> Teraz wreszcie od dwóch godzin pięknue pada, przechodzą nad nami kolejne
>>>>> burze.
>>>>> Uff!
>>>>> Jutro o 17ej prosiak z kaszą - na imprezie ze znajomymi w naszej bazie,
>>>>> świetnym pubie naszych przyjaciół. Mniam!
>>>>> Dobrze, że ma być już chłodniej, bo w takie upały jak ostatnio wcale nie
>>>>> mam melodii do spożycia mięsa.
>>>>> 20kg prosiak na 20 osób i ta bajeczna kasza z grzybami i przyprawami w nim...
>>>>> Już się cieszę.
>>>>>
>>>>> ,,Niech żyje bal!
>>>>> Bo to życie to bal jest nad bale!
>>>>> Niech żyje bal!
>>>>> Drugi raz nie zaproszą nas wcale!
>>>>> Orkiestra gra!
>>>>> Jeszcze tańczą i drzwi są otwarte!
>>>>> Dzień warty dnia!
>>>>> A to życie zachodu jest warte!"
>>>>>
>>>>> Póki my żyjemy.
>>>>>
>>>>>
>>>>>
>>>> Niech żyje, smacznego i w ogóle udanej imprezy!
>>>>
>>>>
>>> Dzięki :)
>>> Było wspaniale - prosiak rozpływał się w ustach, kasza boska (tak, jak jak
>>> w zeszłym roku), wytańczyłam się do siódmych potów i ochrypłam od śpiewania
>>> ,,Majteczek w kropeczki", ,,Jesteś szalona", ,,Beaty", ,,Kawiarenek" i jeszcze
>>> ochnastu innych przebojów biesiadnych.
>>> Dziś od 15ej kończyliśmy prosiaka obiadowo, umawiając się znow na sobotnią
>>> potańcówkę.
>>> Ludziom należy się psychiczny reset po dwóch latach absurdu i strachu,
>>> wprowadzonego odgórnie, planowo i z urzędu - i takoś samo z dnia na dzień
>>> odwołanego.
>>> A poza tym... bawmy się, bo jutro może nie nadejść, z tej czy innej
>>> przyczyny, i w sumie nieważne, czy zgasi lampę jakiś Putin, kolejny Hitler,
>>> czy inne przestępcze WHO...
>>>
>>>
>> Jakby nie patrzeć to same korzyści z oderwania się od problemów
>> codzienności.
> Problemy codzienności nie są w stanie przytłoczyć. Nie o takich problemach
> myślę, myślę o problemach kardynalnych.


To zależy jakie kto prowadzi życie, niejednych zwyczajna rutynowa
monotonia codzienności jest w stanie przytłoczyć. Z reguły to dostatek
jest głównym powodem takiego stanu rzeczy.

>
>> Aczkolwiek nie wolno przesadzać bo dość szybko spowszednieje.
> W dobrym towarzystwie, w którym każdemu od początku równie mocno zależy i
> każdy równie mocno się stara - nigdy.
>
> PS. I właśnie to osiągnęliśmy - Klub Kolacyjny to strzał w dziesiątkę. Nowi
> członkowie mogą być przyjmowani w ograniczonej liczbie (1 para może
> wprowadzić tylko 1 nową parę w roku - to zmusza do dobrego przemyślenia,
> kogo się wprowadza).
>
>

Niby masz rację, jednak już po samej TEJ grupie dyskusyjnej widać że
zamykanie się w jakimś wąskim gronie to prosta droga do nudy.

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


7. Data: 2022-07-08 13:19:04

Temat: Re: 38 w cieniu.
Od: XL <i...@g...pl> szukaj wiadomości tego autora

trybun <M...@j...cb> wrote:
> W dniu 05.07.2022 o 21:30, XL pisze:
>> trybun <M...@j...cb> wrote:
>>> W dniu 03.07.2022 o 22:43, XL pisze:
>>>> trybun <M...@j...cb> wrote:
>>>>> W dniu 01.07.2022 o 23:55, XL pisze:
>>>>>> Dziś było tyle u mnie po południu.
>>>>>> Ogród w te upały ma się nieźle, podlewany za dnia non stop, oczywiście
>>>>>> bynajmniej nie wodą z wodociągu, lecz wodą podskórną z zachowanego dołu po
>>>>>> wybieraniu piasku na budowę naszego domu przed 35 laty, w środku naszego
>>>>>> lasu, tłoczoną pompą zanurzeniową o mocy 350W; woda jest zalewowo i
>>>>>> rozsączeniowo rozprowadzana wężami wprost pod (nie na!) rośliny, w czasie
>>>>>> największego nasłonecznienia, gdy energia się samorefunduje fotowoltaiką.
>>>>>> Teraz wreszcie od dwóch godzin pięknue pada, przechodzą nad nami kolejne
>>>>>> burze.
>>>>>> Uff!
>>>>>> Jutro o 17ej prosiak z kaszą - na imprezie ze znajomymi w naszej bazie,
>>>>>> świetnym pubie naszych przyjaciół. Mniam!
>>>>>> Dobrze, że ma być już chłodniej, bo w takie upały jak ostatnio wcale nie
>>>>>> mam melodii do spożycia mięsa.
>>>>>> 20kg prosiak na 20 osób i ta bajeczna kasza z grzybami i przyprawami w nim...
>>>>>> Już się cieszę.
>>>>>>
>>>>>> ,,Niech żyje bal!
>>>>>> Bo to życie to bal jest nad bale!
>>>>>> Niech żyje bal!
>>>>>> Drugi raz nie zaproszą nas wcale!
>>>>>> Orkiestra gra!
>>>>>> Jeszcze tańczą i drzwi są otwarte!
>>>>>> Dzień warty dnia!
>>>>>> A to życie zachodu jest warte!"
>>>>>>
>>>>>> Póki my żyjemy.
>>>>>>
>>>>>>
>>>>>>
>>>>> Niech żyje, smacznego i w ogóle udanej imprezy!
>>>>>
>>>>>
>>>> Dzięki :)
>>>> Było wspaniale - prosiak rozpływał się w ustach, kasza boska (tak, jak jak
>>>> w zeszłym roku), wytańczyłam się do siódmych potów i ochrypłam od śpiewania
>>>> ,,Majteczek w kropeczki", ,,Jesteś szalona", ,,Beaty", ,,Kawiarenek" i jeszcze
>>>> ochnastu innych przebojów biesiadnych.
>>>> Dziś od 15ej kończyliśmy prosiaka obiadowo, umawiając się znow na sobotnią
>>>> potańcówkę.
>>>> Ludziom należy się psychiczny reset po dwóch latach absurdu i strachu,
>>>> wprowadzonego odgórnie, planowo i z urzędu - i takoś samo z dnia na dzień
>>>> odwołanego.
>>>> A poza tym... bawmy się, bo jutro może nie nadejść, z tej czy innej
>>>> przyczyny, i w sumie nieważne, czy zgasi lampę jakiś Putin, kolejny Hitler,
>>>> czy inne przestępcze WHO...
>>>>
>>>>
>>> Jakby nie patrzeć to same korzyści z oderwania się od problemów
>>> codzienności.
>> Problemy codzienności nie są w stanie przytłoczyć. Nie o takich problemach
>> myślę, myślę o problemach kardynalnych.
>
>
> To zależy jakie kto prowadzi życie, niejednych zwyczajna rutynowa
> monotonia codzienności jest w stanie przytłoczyć. Z reguły to dostatek
> jest głównym powodem takiego stanu rzeczy.

Czasem tak. Zadziwiająca jest liczba samobójstw u ludzi, którym cudownie
się układa finansowo, a jednak...
Można już wyliczać te najnowsze przypadku dziesiątkami. Ciekawe.

>
>>
>>> Aczkolwiek nie wolno przesadzać bo dość szybko spowszednieje.
>> W dobrym towarzystwie, w którym każdemu od początku równie mocno zależy i
>> każdy równie mocno się stara - nigdy.
>>
>> PS. I właśnie to osiągnęliśmy - Klub Kolacyjny to strzał w dziesiątkę. Nowi
>> członkowie mogą być przyjmowani w ograniczonej liczbie (1 para może
>> wprowadzić tylko 1 nową parę w roku - to zmusza do dobrego przemyślenia,
>> kogo się wprowadza).
>>
>>
>
> Niby masz rację, jednak już po samej TEJ grupie dyskusyjnej widać że
> zamykanie się w jakimś wąskim gronie to prosta droga do nudy.

Ta grupa NIE JEST reprezentatywna. To zbieranina, czyli odwrotność
elitarnego klubu (elitarny - czyli NIE dla każdego). Tutaj są osoby
otwarte, takie jak ja, które mają chęci - proponują nowe tematy licząc na
sensowną dyskusję; są też osoby takie jak Ty, które ją podejmują i nie
wykazują w tym złej woli; ale są tu też osoby zamknięte, których tutejsza
,,działalność" polega tylko i wyłącznie na obszczekiwaniu, oni niczego tu
nie wnoszą poza smrodem. W klubie (np. kolacyjnym) takiego zjawiska nie ma,
bo do niego przychodzą ludzie z załozenia po TYLKO dobre relacje, co wymaga
od niektórych owszem, wysiłku, ale każdy(!) z nich podejmuje ten wysiłek.

--
XL
Polish Lvov forever!

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


8. Data: 2022-07-09 08:11:38

Temat: Re: 38 w cieniu.
Od: trybun <M...@j...cb> szukaj wiadomości tego autora

W dniu 08.07.2022 o 13:19, XL pisze:
> trybun <M...@j...cb> wrote:
>> W dniu 05.07.2022 o 21:30, XL pisze:
>>> trybun <M...@j...cb> wrote:
>>>> W dniu 03.07.2022 o 22:43, XL pisze:
>>>>> trybun <M...@j...cb> wrote:
>>>>>> W dniu 01.07.2022 o 23:55, XL pisze:
>>>>>>> Dziś było tyle u mnie po południu.
>>>>>>> Ogród w te upały ma się nieźle, podlewany za dnia non stop, oczywiście
>>>>>>> bynajmniej nie wodą z wodociągu, lecz wodą podskórną z zachowanego dołu po
>>>>>>> wybieraniu piasku na budowę naszego domu przed 35 laty, w środku naszego
>>>>>>> lasu, tłoczoną pompą zanurzeniową o mocy 350W; woda jest zalewowo i
>>>>>>> rozsączeniowo rozprowadzana wężami wprost pod (nie na!) rośliny, w czasie
>>>>>>> największego nasłonecznienia, gdy energia się samorefunduje fotowoltaiką.
>>>>>>> Teraz wreszcie od dwóch godzin pięknue pada, przechodzą nad nami kolejne
>>>>>>> burze.
>>>>>>> Uff!
>>>>>>> Jutro o 17ej prosiak z kaszą - na imprezie ze znajomymi w naszej bazie,
>>>>>>> świetnym pubie naszych przyjaciół. Mniam!
>>>>>>> Dobrze, że ma być już chłodniej, bo w takie upały jak ostatnio wcale nie
>>>>>>> mam melodii do spożycia mięsa.
>>>>>>> 20kg prosiak na 20 osób i ta bajeczna kasza z grzybami i przyprawami w nim...
>>>>>>> Już się cieszę.
>>>>>>>
>>>>>>> ,,Niech żyje bal!
>>>>>>> Bo to życie to bal jest nad bale!
>>>>>>> Niech żyje bal!
>>>>>>> Drugi raz nie zaproszą nas wcale!
>>>>>>> Orkiestra gra!
>>>>>>> Jeszcze tańczą i drzwi są otwarte!
>>>>>>> Dzień warty dnia!
>>>>>>> A to życie zachodu jest warte!"
>>>>>>>
>>>>>>> Póki my żyjemy.
>>>>>>>
>>>>>>>
>>>>>>>
>>>>>> Niech żyje, smacznego i w ogóle udanej imprezy!
>>>>>>
>>>>>>
>>>>> Dzięki :)
>>>>> Było wspaniale - prosiak rozpływał się w ustach, kasza boska (tak, jak jak
>>>>> w zeszłym roku), wytańczyłam się do siódmych potów i ochrypłam od śpiewania
>>>>> ,,Majteczek w kropeczki", ,,Jesteś szalona", ,,Beaty", ,,Kawiarenek" i jeszcze
>>>>> ochnastu innych przebojów biesiadnych.
>>>>> Dziś od 15ej kończyliśmy prosiaka obiadowo, umawiając się znow na sobotnią
>>>>> potańcówkę.
>>>>> Ludziom należy się psychiczny reset po dwóch latach absurdu i strachu,
>>>>> wprowadzonego odgórnie, planowo i z urzędu - i takoś samo z dnia na dzień
>>>>> odwołanego.
>>>>> A poza tym... bawmy się, bo jutro może nie nadejść, z tej czy innej
>>>>> przyczyny, i w sumie nieważne, czy zgasi lampę jakiś Putin, kolejny Hitler,
>>>>> czy inne przestępcze WHO...
>>>>>
>>>>>
>>>> Jakby nie patrzeć to same korzyści z oderwania się od problemów
>>>> codzienności.
>>> Problemy codzienności nie są w stanie przytłoczyć. Nie o takich problemach
>>> myślę, myślę o problemach kardynalnych.
>>
>> To zależy jakie kto prowadzi życie, niejednych zwyczajna rutynowa
>> monotonia codzienności jest w stanie przytłoczyć. Z reguły to dostatek
>> jest głównym powodem takiego stanu rzeczy.
> Czasem tak. Zadziwiająca jest liczba samobójstw u ludzi, którym cudownie
> się układa finansowo, a jednak...
> Można już wyliczać te najnowsze przypadku dziesiątkami. Ciekawe.


Ja już tą specyfikę obserwuje od dość dawna że rzadko kiedy się zdarzają
samobójstwa z biedy. Czym to jest warunkowane to już trudno odgadnąć.
Być może człowiek ma w genach zakodowane osiąganie jakichś celów, gdy je
osiągnie to zostaje pustka. Jedni z sukcesem  starają się ją zwalczać z
pomocą różnych substytutów inni nie dają rady.


>
>>>> Aczkolwiek nie wolno przesadzać bo dość szybko spowszednieje.
>>> W dobrym towarzystwie, w którym każdemu od początku równie mocno zależy i
>>> każdy równie mocno się stara - nigdy.
>>>
>>> PS. I właśnie to osiągnęliśmy - Klub Kolacyjny to strzał w dziesiątkę. Nowi
>>> członkowie mogą być przyjmowani w ograniczonej liczbie (1 para może
>>> wprowadzić tylko 1 nową parę w roku - to zmusza do dobrego przemyślenia,
>>> kogo się wprowadza).
>>>
>>>
>> Niby masz rację, jednak już po samej TEJ grupie dyskusyjnej widać że
>> zamykanie się w jakimś wąskim gronie to prosta droga do nudy.
> Ta grupa NIE JEST reprezentatywna. To zbieranina, czyli odwrotność
> elitarnego klubu (elitarny - czyli NIE dla każdego). Tutaj są osoby
> otwarte, takie jak ja, które mają chęci - proponują nowe tematy licząc na
> sensowną dyskusję; są też osoby takie jak Ty, które ją podejmują i nie
> wykazują w tym złej woli; ale są tu też osoby zamknięte, których tutejsza
> ,,działalność" polega tylko i wyłącznie na obszczekiwaniu, oni niczego tu
> nie wnoszą poza smrodem. W klubie (np. kolacyjnym) takiego zjawiska nie ma,
> bo do niego przychodzą ludzie z załozenia po TYLKO dobre relacje, co wymaga
> od niektórych owszem, wysiłku, ale każdy(!) z nich podejmuje ten wysiłek.
>

Myślę jednak że jest reprezentatywna, to sens istnienia takich
zgromadzeń w pigułce, czyli spotykamy się aby podyskutować na
interesujące tematy i miło (bądź niemiło, dla ludzi o kłótliwym
uosobieniu) spędzić czas, tylko ile można wysłuchiwać zwierzeń ludzi
których znamy już dogłębnie. Założyliście Klub Kolacyjny, super sprawa,
ale co będzie za kilka/kilkanaście lat? - Rutyna wymieszana z nudą.

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


9. Data: 2022-07-09 16:27:03

Temat: Re: 38 w cieniu.
Od: XL <i...@g...pl> szukaj wiadomości tego autora

trybun <M...@j...cb> wrote:
> W dniu 08.07.2022 o 13:19, XL pisze:
>> trybun <M...@j...cb> wrote:
>>> W dniu 05.07.2022 o 21:30, XL pisze:
>>>> trybun <M...@j...cb> wrote:
>>>>> W dniu 03.07.2022 o 22:43, XL pisze:
>>>>>> trybun <M...@j...cb> wrote:
>>>>>>> W dniu 01.07.2022 o 23:55, XL pisze:
>>>>>>>> Dziś było tyle u mnie po południu.
>>>>>>>> Ogród w te upały ma się nieźle, podlewany za dnia non stop, oczywiście
>>>>>>>> bynajmniej nie wodą z wodociągu, lecz wodą podskórną z zachowanego dołu po
>>>>>>>> wybieraniu piasku na budowę naszego domu przed 35 laty, w środku naszego
>>>>>>>> lasu, tłoczoną pompą zanurzeniową o mocy 350W; woda jest zalewowo i
>>>>>>>> rozsączeniowo rozprowadzana wężami wprost pod (nie na!) rośliny, w czasie
>>>>>>>> największego nasłonecznienia, gdy energia się samorefunduje fotowoltaiką.
>>>>>>>> Teraz wreszcie od dwóch godzin pięknue pada, przechodzą nad nami kolejne
>>>>>>>> burze.
>>>>>>>> Uff!
>>>>>>>> Jutro o 17ej prosiak z kaszą - na imprezie ze znajomymi w naszej bazie,
>>>>>>>> świetnym pubie naszych przyjaciół. Mniam!
>>>>>>>> Dobrze, że ma być już chłodniej, bo w takie upały jak ostatnio wcale nie
>>>>>>>> mam melodii do spożycia mięsa.
>>>>>>>> 20kg prosiak na 20 osób i ta bajeczna kasza z grzybami i przyprawami w
nim...
>>>>>>>> Już się cieszę.
>>>>>>>>
>>>>>>>> ,,Niech żyje bal!
>>>>>>>> Bo to życie to bal jest nad bale!
>>>>>>>> Niech żyje bal!
>>>>>>>> Drugi raz nie zaproszą nas wcale!
>>>>>>>> Orkiestra gra!
>>>>>>>> Jeszcze tańczą i drzwi są otwarte!
>>>>>>>> Dzień warty dnia!
>>>>>>>> A to życie zachodu jest warte!"
>>>>>>>>
>>>>>>>> Póki my żyjemy.
>>>>>>>>
>>>>>>>>
>>>>>>>>
>>>>>>> Niech żyje, smacznego i w ogóle udanej imprezy!
>>>>>>>
>>>>>>>
>>>>>> Dzięki :)
>>>>>> Było wspaniale - prosiak rozpływał się w ustach, kasza boska (tak, jak jak
>>>>>> w zeszłym roku), wytańczyłam się do siódmych potów i ochrypłam od śpiewania
>>>>>> ,,Majteczek w kropeczki", ,,Jesteś szalona", ,,Beaty", ,,Kawiarenek" i jeszcze
>>>>>> ochnastu innych przebojów biesiadnych.
>>>>>> Dziś od 15ej kończyliśmy prosiaka obiadowo, umawiając się znow na sobotnią
>>>>>> potańcówkę.
>>>>>> Ludziom należy się psychiczny reset po dwóch latach absurdu i strachu,
>>>>>> wprowadzonego odgórnie, planowo i z urzędu - i takoś samo z dnia na dzień
>>>>>> odwołanego.
>>>>>> A poza tym... bawmy się, bo jutro może nie nadejść, z tej czy innej
>>>>>> przyczyny, i w sumie nieważne, czy zgasi lampę jakiś Putin, kolejny Hitler,
>>>>>> czy inne przestępcze WHO...
>>>>>>
>>>>>>
>>>>> Jakby nie patrzeć to same korzyści z oderwania się od problemów
>>>>> codzienności.
>>>> Problemy codzienności nie są w stanie przytłoczyć. Nie o takich problemach
>>>> myślę, myślę o problemach kardynalnych.
>>>
>>> To zależy jakie kto prowadzi życie, niejednych zwyczajna rutynowa
>>> monotonia codzienności jest w stanie przytłoczyć. Z reguły to dostatek
>>> jest głównym powodem takiego stanu rzeczy.
>> Czasem tak. Zadziwiająca jest liczba samobójstw u ludzi, którym cudownie
>> się układa finansowo, a jednak...
>> Można już wyliczać te najnowsze przypadku dziesiątkami. Ciekawe.
>
>
> Ja już tą specyfikę obserwuje od dość dawna że rzadko kiedy się zdarzają
> samobójstwa z biedy. Czym to jest warunkowane to już trudno odgadnąć.
> Być może człowiek ma w genach zakodowane osiąganie jakichś celów, gdy je
> osiągnie to zostaje pustka. Jedni z sukcesem  starają się ją zwalczać z
> pomocą różnych substytutów inni nie dają rady.
>
>
>>
>>>>> Aczkolwiek nie wolno przesadzać bo dość szybko spowszednieje.
>>>> W dobrym towarzystwie, w którym każdemu od początku równie mocno zależy i
>>>> każdy równie mocno się stara - nigdy.
>>>>
>>>> PS. I właśnie to osiągnęliśmy - Klub Kolacyjny to strzał w dziesiątkę. Nowi
>>>> członkowie mogą być przyjmowani w ograniczonej liczbie (1 para może
>>>> wprowadzić tylko 1 nową parę w roku - to zmusza do dobrego przemyślenia,
>>>> kogo się wprowadza).
>>>>
>>>>
>>> Niby masz rację, jednak już po samej TEJ grupie dyskusyjnej widać że
>>> zamykanie się w jakimś wąskim gronie to prosta droga do nudy.
>> Ta grupa NIE JEST reprezentatywna. To zbieranina, czyli odwrotność
>> elitarnego klubu (elitarny - czyli NIE dla każdego). Tutaj są osoby
>> otwarte, takie jak ja, które mają chęci - proponują nowe tematy licząc na
>> sensowną dyskusję; są też osoby takie jak Ty, które ją podejmują i nie
>> wykazują w tym złej woli; ale są tu też osoby zamknięte, których tutejsza
>> ,,działalność" polega tylko i wyłącznie na obszczekiwaniu, oni niczego tu
>> nie wnoszą poza smrodem. W klubie (np. kolacyjnym) takiego zjawiska nie ma,
>> bo do niego przychodzą ludzie z załozenia po TYLKO dobre relacje, co wymaga
>> od niektórych owszem, wysiłku, ale każdy(!) z nich podejmuje ten wysiłek.
>>
>
> Myślę jednak że jest reprezentatywna, to sens istnienia takich
> zgromadzeń w pigułce, czyli spotykamy się aby podyskutować na
> interesujące tematy i miło (bądź niemiło, dla ludzi o kłótliwym
> uosobieniu) spędzić czas, tylko ile można wysłuchiwać zwierzeń ludzi
> których znamy już dogłębnie. Założyliście Klub Kolacyjny, super sprawa,
> ale co będzie za kilka/kilkanaście lat? - Rutyna wymieszana z nudą.
>
>

Staramy się, aby było miło i ciekawie. Ponieważ jesteśmy grupą wieloletnich
znajomych, udaje się to wspaniale. Wspólne grupowe wyjścia, wyjazdy,
imprezy, poszerzanie horyzontów kulturalnych jak dotąd kwitło, nawet
podczas lockdownów - to był miarodajny test. Poza tym jest też liczebny
rozwój, bo ostatnio doszły 4 nowe osoby, więc jest więcej głów do produkcji
pomysłów. I są następni nowi chętni, ale muszą poczekać, aż ich
zweryfikujemy - nie przyjmujemy osób ,,z ulicy", muszą to być dobrzy znajomi
lub rodzina osób wprowadzających. Osoba wprowadzająca reczy za tych,
których wprowadza.
Po jakimś okresie działalności postaramy się o dotacje pod egidą już teraz
realizowanych celów( aktywizacja kulturalna i społeczna osób starszych i
nie tylko - mamy nowych, młodszych członkow, 40-latków; poznawanie i
promocja własnego regionu itd.).
Są tylko dwie opcje na przyszłość: jeśli klub nie spełni oczekiwań, to nie
będzie klubu, a jeśli spełni, to przetrwa i będzie lepszy niż teraz.

--
XL
Polish Lvov forever!

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


10. Data: 2022-07-11 13:08:55

Temat: Re: 38 w cieniu.
Od: trybun <M...@j...cb> szukaj wiadomości tego autora

W dniu 09.07.2022 o 16:27, XL pisze:
>
>>> Ta grupa NIE JEST reprezentatywna. To zbieranina, czyli odwrotność
>>> elitarnego klubu (elitarny - czyli NIE dla każdego). Tutaj są osoby
>>> otwarte, takie jak ja, które mają chęci - proponują nowe tematy licząc na
>>> sensowną dyskusję; są też osoby takie jak Ty, które ją podejmują i nie
>>> wykazują w tym złej woli; ale są tu też osoby zamknięte, których tutejsza
>>> ,,działalność" polega tylko i wyłącznie na obszczekiwaniu, oni niczego tu
>>> nie wnoszą poza smrodem. W klubie (np. kolacyjnym) takiego zjawiska nie ma,
>>> bo do niego przychodzą ludzie z załozenia po TYLKO dobre relacje, co wymaga
>>> od niektórych owszem, wysiłku, ale każdy(!) z nich podejmuje ten wysiłek.
>>>
>> Myślę jednak że jest reprezentatywna, to sens istnienia takich
>> zgromadzeń w pigułce, czyli spotykamy się aby podyskutować na
>> interesujące tematy i miło (bądź niemiło, dla ludzi o kłótliwym
>> uosobieniu) spędzić czas, tylko ile można wysłuchiwać zwierzeń ludzi
>> których znamy już dogłębnie. Założyliście Klub Kolacyjny, super sprawa,
>> ale co będzie za kilka/kilkanaście lat? - Rutyna wymieszana z nudą.
>>
>>
> Staramy się, aby było miło i ciekawie. Ponieważ jesteśmy grupą wieloletnich
> znajomych, udaje się to wspaniale. Wspólne grupowe wyjścia, wyjazdy,
> imprezy, poszerzanie horyzontów kulturalnych jak dotąd kwitło, nawet
> podczas lockdownów - to był miarodajny test. Poza tym jest też liczebny
> rozwój, bo ostatnio doszły 4 nowe osoby, więc jest więcej głów do produkcji
> pomysłów. I są następni nowi chętni, ale muszą poczekać, aż ich
> zweryfikujemy - nie przyjmujemy osób ,,z ulicy", muszą to być dobrzy znajomi
> lub rodzina osób wprowadzających. Osoba wprowadzająca reczy za tych,
> których wprowadza.
> Po jakimś okresie działalności postaramy się o dotacje pod egidą już teraz
> realizowanych celów( aktywizacja kulturalna i społeczna osób starszych i
> nie tylko - mamy nowych, młodszych członkow, 40-latków; poznawanie i
> promocja własnego regionu itd.).
> Są tylko dwie opcje na przyszłość: jeśli klub nie spełni oczekiwań, to nie
> będzie klubu, a jeśli spełni, to przetrwa i będzie lepszy niż teraz.
>

Jest jeszcze trzecia możliwość - klub będzie trwał silą rozpędu. Nikt
nie będzie miał śmiałości aby zaproponować zakończenie, tak samo może
istnieć obawa z różnych względów aby po prostu przestać przychodzić..

U mnie wygląda to tak - jakichś kilka/kilkanaście lat temu spotkaliśmy
się sporą paczką i spontanicznie pojechaliśmy na spływ kajakowy. Na
początku wyglądało to super ekstra, jednak w miarę czasu przy kolejnych
wypadach, mimo tego że zmienialiśmy trasy i programy tych imprez zaczęło
wiać nudą. Jeszcze silą przyzwyczajeń się spotykamy, ale nie sądzę aby
to długo mogło trwać. No, przynajmniej dla mnie, kilka dni z tymi samymi
osobami i perspektywa kolejnych, dalszych spotkań może dobić. Mimo że
nie unikamy alkoholu to jakoś nie mam odwagi powiedzieć im, nawet pop
nim, że tak naprawdę to już mnie to nie bawi i tego że na następne
spotkanie już nie przyjadę. O co w tym chodzi, to nie same spływy mi się
znudziły, a czynnik ludzki.

Oczywiście w Twoim wypadku wcale tak być nie musi, ale na ogół
funkcjonowanie takich "Klubów" opiera się rzeczywistości powyżej opisanej.

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


 

strony : [ 1 ] . 2


« poprzedni wątek następny wątek »


Wyszukiwanie zaawansowane »

Starsze wątki

Idzie wojna.
Syndrom Krupówek.
,,Księżniczki", kurła! ?
Prawo do aborcji w USA zniesione ??
????

zobacz wszyskie »

Najnowsze wątki

Cukier drogi?
począteKonieCiągłośc i
Myszom :)
Armia lekarzy w gotowości ?
Niemcy+Rosja=?

zobacz wszyskie »