Strona główna Grupy pl.sci.psychologia Doceniaj nie oceniaj! 5 marca Ogólnopolskim Dniem Doceniania innych! ;)

Grupy

Szukaj w grupach

 

Doceniaj nie oceniaj! 5 marca Ogólnopolskim Dniem Doceniania innych! ;)

Liczba wypowiedzi w tym wątku: 2


« poprzedni wątek następny wątek »

1. Data: 2019-03-05 14:04:30

Temat: Doceniaj nie oceniaj! 5 marca Ogólnopolskim Dniem Doceniania innych! ;)
Od: m...@g...com szukaj wiadomości tego autora

https://doceniajnieoceniaj.onet.pl/piec-drobiazgow-k
tore-mozesz-zrobic-dla-swojej-drugiej-polowy-by-pocz
ula-sie-doceniona

Podobno czym innym jest kochać, a czym innym sprawić, by druga osoba czuła, że jest
przez nas kochana. Podobnie jest z docenianiem: ważne jest to, że doceniamy drugą
osobę, ale również to, żeby ona o tym wiedziała!

Jak myślisz: czy Twoi najbliżsi wiedzą o tym, jak bardzo ich kochasz i doceniasz? Czy
sposób, w jaki okazujesz swoje uczucia, pomaga im to dostrzec i przyjąć? Dr Gary
Chapman stworzył ciekawą koncepcję pięciu języków miłości. My uważamy, że jest ich
więcej, ale koncepcja Chapmana otwiera oczy. Mówi on o tym, że ludzie okazują miłość
na różne sposoby i najłatwiej jest im przyjąć miłość (i docenienie) od drugiej osoby,
jeśli są one wyrażane w tym samym "języku".
Pięć języków miłości to:
- wręczanie drobnych upominków,
- spędzanie razem czasu,
- ciepłe, pełne uznania słowa,
- drobne i większe przysługi,
- dotyk fizyczny.
Czy wiesz, który z tych sposobów jest Ci najbliższy? A Twoim bliskim? Być może Ty
najbardziej czujesz się doceniona, kiedy ktoś dziękuje Ci za to, co dla niego robisz,
albo wyraża uznanie dla efektów twojej pracy. Nic dziwnego, że wyrażasz miłość w ten
właśnie sposób. Jeśli jednak dominującym językiem miłości Twojego partnera jest język
drobnych przysług, może się zdarzyć, że zamiast podziękować Ci za to, co dla niego
robisz, z miłością napompuje koło w Twoim rowerze albo weźmie od Ciebie ciężką siatkę
z zakupami. Taki gest łatwo przegapić, jeśli czekamy na coś innego!
Docenienie zawsze wnosi coś dobrego. Stanowi też najlepszą przeciwwagę dla często
obecnej w naszym otoczeniu krytyki, narzekania czy nawet hejtu. Dlatego Onet wraz z
Bankiem BGŻ BNP Paribas promuje akcję ,,#Doceniaj, nie oceniaj". Wspólnie chcemy
mówić i przypominać, że to, jacy jesteśmy, jaki mamy stosunek do życia, zmienia nasze
otoczenie i pomaga budować szczęśliwe społeczeństwo.
Doceniajmy swoich bliskich, jak i pozostałe osoby. Wyrażajmy miłość, sympatię i
uznanie jak najczęściej - w domu, w pracy, na ulicy. Ku inspiracji proponujemy kilka
sposobów na wyrażanie uznania - w pięciu językach miłości.

1. Wręczanie drobnych upominków
Pomysłów jest bez liku: począwszy od klasycznych kwiatów bez okazji, przez ulubiony
smakołyk, książkę, o której marzy nasz bliski... Warto do upominku dopisać miłe
zdanie, np.: ,,dziękuję, że jesteś"! Albo "lubię z tobą pracować!". Pamiętaj, że to
może być drobiazg: mała karteczka z miłym zdaniem.. Bilet do kina przyczepiony
magnesem na lodówce. Drobna pamiątka z podróży służbowej. Śniadanie podane do łóżka.
Czasami małe rzeczy cieszą najbardziej!
2. Spędzanie razem czasu
To może być cokolwiek, co lubi druga osoba: wspólne oglądanie serialu, spacer z psem
w duecie, wspólna wyprawa do muzeum, do teatru, kina, wycieczka w góry albo do lasu,
masaż ramion po ciężkim dniu czy po prostu - uwaga skupiona na drugiej osobie podczas
wspólnej kawy czy posiłku. Nawet jeśli zamieniacie kilka słów w biegu, druga osoba
poczuje się znacznie bardziej doceniona i ważna, jeśli choć na moment spojrzysz jej w
oczy, uśmiechniesz się ciepło i powiesz "cześć" ofiarując komuś przez dwie sekundy
pełnię swojej uwagi. Uwaga: ten sposób jest niezwykle uniwersalny i "działa" w
większości relacji. Szczególnie ważny jest w relacji z dziećmi. Jeśli chcesz by
wiedziało, jakie jest dla Ciebie ważne, zaoferuj mu swoją uwagę.

3. Ciepłe, pełne uznania słowa
"Jesteś dla mnie ważna". "Uważam, że jesteś skarbnicą dobrych pomysłów". "Kiedy ze
mną rozmawiasz, czuję, że jestem dla ciebie naprawdę ważny". "Lubię patrzeć na
ciebie, kiedy pracujesz. Twoje skupienie i entuzjazm są zaraźliwe". ,,Cieszę się, że
cię mam". Przepis na słowa, które karmią, jest prosty: nazwij to, co widzisz w
drugiej osobie lub jej zachowaniu, i powiedz, jakie uczucia to w tobie budzi. Taki
wyraz uznania daje osobie słuchającej znacznie więcej, niż ogólna pochwała i ocena,
taka jak "jesteś taka mądra", "wspaniale pracujesz" czy "jesteś najlepszy".
4. Drobne i większe przysługi
To wspaniałe pole do popisu. I uwaga - nie chodzi tutaj o poświęcanie się dla kogoś.
Najlepsza przysługa to taka, której zrobienie sprawia radość nam samym! Często drobne
gesty przynoszą ogromną radość. Wyobraź sobie radość swojego partntera, kiedy
wracając do domu z podróży, delegacji lub po prostu - po długim, męczącym dniu poza
domem będzie czekała na niego przygotowana kolacja. Albo napis na lodówce: "kupiłem
twój ulubiony jogurt". To może być posprzątana kuchnia, kiedy wstajesz rano
nieprzytomna pamiętając, że poprzedniego dnia położyłaś się spać z pełnym zlewem.
Pomyśl o czymś, co sprawi szczególną przyjemność twoim bliskim.
5. Dotyk fizyczny
Zawsze taki, na który obydwie osoby mają ochotę. Przytulenie, masaż, wspólny
taniec,... Szukajcie tego, co dla Was będzie najlepsze. I pamiętajcie, że pełen
miłości dotyk podnosi poziom oksytocyny - hormonu szczęścia!



https://doceniajnieoceniaj.onet.pl/doceniaj-nie-ocen
iaj-ponad-80-procent-polakow-chce-bysmy-sie-czesciej
-doceniali.-do-dziela


#Doceniaj, nie oceniaj: ponad 80 procent Polaków chce, byśmy się częściej doceniali.
Do dzieła!

5 marca ogłaszamy Ogólnopolskim Dniem Doceniania! W duchu akcji #Doceniaj, nie
oceniaj, która ma na celu zwiększanie świadomości dotyczącej znaczenia doceniania
siebie i innych na co dzień i zmianę w naszej codzienności, postanowiliśmy zapytać
Polaków o kwestie związane właśnie z docenianiem.

Przygotowując się do Ogólnopolskiego Dnia Doceniania (5 marca) zaprosiliśmy Polaków
do wzięcia udziału w ankiecie na temat doceniania. Wyniki nie tylko pokazują
jednoznacznie, że potrzebujemy częściej doceniać innych, ale też dostarczają cennych
wskazówek, jak to robić.

W badaniu wzięło udział niemal 7 tysięcy użytkowników, kobiet i mężczyzn. W ogromnej
większości płeć nie miała wpływu na odpowiedź - zarówno kobiety jak i mężczyźni
podkreślają znaczenie doceniania i jednoznacznie twierdzą, że docenianie jest ważne i
potrzebne. Podczas gdy odpowiedzi na wiele pytań rozkładały się różnie, co do tej
jednej kwestii jesteśmy prawie jednomyślni - ponad 80 proc. uczestników ankiety
odpowiedziało, że zdecydowanie chciałoby, żeby ludzie częściej doceniali się
nawzajem.

Równocześnie ponad połowa ankietowanych wskazała, że chciałaby być doceniana częściej
lub za więcej rzeczy. Czujemy się doceniani za rzadko i wybiórczo. Najwięcej wskazań
uzyskała odpowiedź "Zdecydowanie nie czuję się doceniany przez najbliższych na co
dzień". Najmniej osób (tylko 15 proc. badanych) wskazało na odpowiedź, że czują się
doceniani i kochani każdego dnia. Odpowiedzi na pytanie "Czy chciałbyś/chciałabyś,
żeby ludzie częściej doceniali się nawzajem?" wskazują wyraźnie, że taki stan rzeczy
nie jest satysfakcjonujący i chcielibyśmy go zmienić.

Uderzające jest zestawienie tego wyniku z odpowiedziami na pytanie "Jak często
doceniasz swoich bliskich". Aż 93 proc. badanych wskazało, że stara się to robić jak
najczęściej lub przynajmniej od czasu do czasu (odpowiednio 58 proc. i 35 proc.).
Wygląda na to, że w naszej ocenie sami doceniamy innych często, ale rzadko czujemy
się doceniani. Odpowiedź na pytanie, dlaczego tak się dzieje, może być ciekawą
wskazówką dla tych, którzy chcieliby coś zmienić w tym obszarze.

Być może pewnym drogowskazem mogą być odpowiedzi na pytanie "Kiedy czujesz się
najbardziej doceniany/doceniana". Tutaj jednoznacznym zwycięzcą jest odpowiedź "Kiedy
ktoś mówi mi wprost, co we mnie ceni". Aż 42 proc. ankietowanych wskazało tę
odpowiedź. Na drugim miejscu (28 proc.) znajduje się "kiedy ktoś prosi mnie o pomoc",
zaś wyraźnie najmniej - kiedy ktoś mnie chwali publicznie. Wyniki potwierdzają to, na
co wskazywali nasi eksperci: najbardziej skuteczne są te pochwały i wyrazy
docenienia, które zawierają konkretne informacje o tym, co nas cieszy, za co czujemy
wdzięczność. Chwalmy i doceniajmy więc konkretnie i osobiście! Wiele wskazuje na to,
że popularne "pochwały ogólne", takie jak "brawo!", "jestem z ciebie dumny" czy
"jesteś super" nie mają takiej mocy, jak konkretna informacja. Potwierdzają to
również wyniki naszej ankiety, w której tylko 18 proc. odpowiadających powiedziało,
że czują się najbardziej docenieni, kiedy ktoś ich chwali publicznie. Warto w tym
kontekście zadać sobie pytanie, jak my okazujemy komuś, że go doceniamy - czy w
sposób, który jest dla niego odczuwalny? Jak zwracamy się do przyjaciół, partnerów,
dzieci, współpracowników? Czy umiemy doceniać skutecznie? Jeżeli chcemy częściej czuć
się doceniani, ważne byśmy sami zaczęli wdrażać zmianę, którą chcemy widzieć wokół
siebie.

Nieco lepiej, choć wciąż niewesoło, wygląda sytuacja w pracy. W tym obszarze czujemy
się nieco bardziej doceniani niż w domu, wciąż jednak większość ankietowanych
wskazuje na to, że chciałaby być doceniana częściej lub inaczej. Badani podkreślają
też, że chcieliby być doceniani w różnych sferach swojego życia. Jedynie 10 proc.
czuje się bardzo doceniana, przy czym w tej niewielkiej grupie ankietowanych znajduje
się więcej mężczyzn niż kobiet. Jeśli więc chcemy coś zmienić, warto zastanowić się,
jakie obszary naszego życia najczęściej umykają naszej uwadze? Gdzie rzadko zwracamy
uwagę na to, co doceniamy? Komu rzadko okazujemy swoją wdzięczność? Zastanówmy się
więc, czy doceniamy swoich bliskich wszechstronnie?

Pokrzepiające są odpowiedzi na pytanie "Czy czujesz się doceniany/doceniana przez
współpracowników". Tutaj najmniej wskazań otrzymała odpowiedź "zdecydowanie nie".
Można interpretować to jako przejaw tego, że jako koledzy i znajomi w pracy potrafimy
się całkiem nieźle wspierać i doceniać. Potraktujmy to jako zachętę do tego, by robić
to jeszcze częściej!

W nawiązaniu do tytułu naszej akcji zadaliśmy ankietowanym pytanie, czy na co dzień
częściej czują się oceniani czy doceniani. Odpowiedzi na to pytanie utwierdzają w
przekonaniu, jak bardzo potrzebna jest taka akcja. Zdecydowanie czujemy się bardziej
oceniani niż doceniani! W ten sposób odpowiedziało aż 42 proc. ankietowanych. Co
ciekawe, wśród odpowiedzi na to pytanie pojawiła się istotna różnica w zależności od
płci: 43 proc. kobiet czuje się bardziej oceniana niż doceniana, wśród mężczyzn
odsetek ten wynosi 35 proc., czyli niemal o 10 proc. mniej. Drugą liczną grupą
odpowiedzi było "po równi jedno i drugie (26 proc.). Znaczna grupa nie potrafi
określić, czy częściej czuje się oceniana, czy doceniana (22 proc.), zaś - niestety!
- najmniej liczną grupę stanowią osoby, które czują się częściej doceniane niż
oceniane (11 proc).

Ciekawie rozkładają się również odpowiedzi na pytanie "Czy jako dziecko czułeś się
doceniany/a przez swoich rodziców?" Najwięcej, bo aż 35 proc. głosów uzyskała
odpowiedź "czasem". Na to pytanie identycznie odpowiedzieli mężczyźni i kobiety. 29
proc. ankietowanych zdecydowanie nie czuła się doceniana przez rodziców - przy czym
taką odpowiedź wyraźnie częściej podawały kobiety niż mężczyźni. Liczba takich
odpowiedzi zachęca nas do większej uważności na to, by doceniać swoje dzieci i kochać
je takimi, jakie są.

Jeśli jeszcze nie czujecie się przekonani, że warto doceniać częściej, podpowiedzią
mogą być uczucia, jakie pojawiają się, gdy ktoś nas docenia: 36 proc. ankietowanych
twierdzi, że dominującym uczuciem jest wówczas motywacja - docenianie daje im moc do
działania, aby być jeszcze lepszym. 33 proc. wskazuje, że docenianie daje im poczucie
szczęścia i poprawia nastrój na cały dzień. 20 proc. mówi o wdzięczności. Te uczucia
wpływają na jakość naszego codziennego życia, skuteczność w osiąganiu celów, gotowość
do nawiązywania bliskich relacji z innymi...

Zachęcamy zatem wszystkich do świętowania wraz z nami Ogólnopolskiego Dnia Doceniania
(5 marca). Niech w tym dniu, a potem w każdym kolejnym, dobre słowa i wyrazy
docenienia rozszerzają się jak kręgi na wodzie.


https://doceniajnieoceniaj.onet.pl/docenianie-jest-j
ak-karmienie-siebie-i-innych-pozytywnymi-emocjami-ro
zmowa-z-katarzyna-swiatlon


,,Docenianie jest jak karmienie siebie i innych pozytywnymi emocjami" - rozmowa z
Katarzyną Światłoń

Po co ludziom docenianie przez innych, jaki ma wpływ na ich życie? - rozmowa z
Katarzyną Światłoń, psychoterapeutką, inicjatorką goodday.pl - miejsca, które pomaga
ludziom dobrze żyć. Online i offline.

Katarzyna Mitschke, Onet: Co to właściwie znaczy: doceniać kogoś? Łatwo pomylić
docenianie z chwaleniem, a przecież to pierwsze to coś znacznie więcej...

Katarzyna Światłoń: Docenianie kogoś zaczyna się od naszego wewnętrznego przeżycia -
spoglądam na kogoś, myślę o nim i widzę jego wartość, czuję co dobrego wnosi do
mojego życia jego obecność. Doświadczam radości i wdzięczności. Wspaniale, jeśli za
przeżyciem idą czyny - daję znać tej osobie, mówię co do niej czuję, okazuję to
gestem, rytuałem. Chwalenie może być jednym z elementów doceniania, dobrym narzędziem
do przekazania komuś naszych emocji.

Dlaczego to ważne, żeby doceniać innych - i samemu czuć się docenianym?

Docenianie jest jak karmienie siebie i innych pozytywnymi emocjami. Kiedy jesteśmy
doceniani, wypełnia nas poczucie radości, spełnienia, satysfakcji. Czujemy się ważni
dla kogoś i zmotywowani do dalszego dbania o tą relację. Rośnie nasze poczucie
wartości, czujemy się lubiani. Kiedy doceniamy innych, dajemy im sygnał, że są
dostrzegani, ich wysiłki są zauważane, ich obecność wzbogaca nasze życie. To ważne w
relacjach z bliskimi, gdzie jesteśmy często osadzeni w rolach - mamy, córki, męża - i
wiele miłych rzeczy traktujemy jako oczywistość. Zatrzymanie się na chwilę i
zauważenie dobrej woli naszych bliskich, bogactwa naszej ,,zwyczajnej" codzienności
zupełnie zmienia nasze nastawienie do nich i wspólne relacje. W naszej kulturze czymś
rzadko spotykanym jest docenianie osób nieznajomych, ale takich z którymi mamy
regularne interakcje - np. kasjerki w sklepie, pani na poczcie, kelner czy listonosz
- ciężko pracują, są w zasadzie niezauważalni, chyba, że akurat coś się nie udało i
muszą radzić sobie z irytacją klientów. Warto dać im odczuć, że ich praca ma sens, że
widzimy w nich ludzi, pokazujemy, że obchodzi nas ich samopoczucie. Takie nastawienie
praktykowane na co dzień tworzy całą masę pozytywnych emocji, które mogą być podane
dalej.

Zmienia się punkt koncentracji - zaczynamy szukać pozytywów zamiast koncentrować się
na brakach - w naszych relacjach, w życiu. Ta zmiana jest początkowo subtelna: jest
nam milej, radośniej. Z czasem efekty są wyraźniejsze, zmienia się nasza jakość
życia. Zaczynamy czuć więcej satysfakcji z relacji, które mamy, z codzienności która
nawet się specjalnie nie zmieniła, ale my zaczynamy inaczej ją przeżywać. To uczucia
składowe szczęścia - do którego wszyscy dążymy, a które tak trudno trwale przeżywać.

Czy bycie docenionym przez innych może być sposobem na wzmocnienie poczucia własnej
wartości?

Zdecydowanie tak. Informacje płynące od innych ludzi są bardzo ważnymi ,,cegiełkami"
z których budujemy swoje poczucie wartości. Szczególnie ważne jest, żeby otrzymać w
procesie wychowania takie sygnały bezwarunkowego doceniania - takie, że sama nasza
obecność jest wartością, że jesteśmy kochani i akceptowani bezwarunkowo. Łatwo to
zaobserwować, kiedy rodzi się dziecko - samo patrzenie na nie rozczula. Rodzice
zachwycają się ślicznymi stópkami, uśmiechem dziecka. Albo w sytuacji zakochania -
sama obecność ukochanej osoby napełnia nas radością i wdzięcznością. Nawet wizyta w
urzędzie może stać się przyjemna dzięki towarzystwu ukochanego człowieka. Wtedy mamy
taką automatyczną łatwość doceniania kogoś ot tak, po prostu, za to że jest. To
bardzo drogocenne uczucia - trzeba się nimi dzielić.

To trochę co innego niż docenianie warunkowe - za wypełnienie konkretnych obowiązków,
czy oczekiwań. Taki rodzaj warunkowego chwalenia może paradoksalnie obniżać poczucie
wartości - bo czujemy się zauważani tylko wtedy, gdy zrobimy coś, czego pragnie inna
osoba, nie jesteśmy widziani jako osobna, wyjątkowa jednostka. To nie oznacza
oczywiście, że należy unikać chwalenia, ale warto zadbać o odpowiednią równowagę
między tymi komunikatami - docenianiem ludzi za to, że są, i za to, co robią.

Zwłaszcza, że w naszej kulturze często działamy w takiej specyficznej próżni: żyjemy
razem, pracujemy, dbamy o kogoś, ale nie otrzymujemy żadnych sygnałów o tym, jak ktoś
nas przeżywa, że jesteśmy dostrzegani, że ktoś docenia nasze starania. Takie
podejście odbieramy chyba w wychowaniu, to przekaz: ,,Jeśli wszystko robisz dobrze,
to nic nie mówię, jeśli coś jest źle, to wtedy tak - pojawia się krytyka".

Na szczęście to się powoli zmienia, zwłaszcza w wychowywaniu dzieci. Ale warto
pamiętać że dorośli ludzie też potrzebują takich słów!

Łatwo sobie wyobrazić, co możemy dać komuś, doceniając go. Spójrzmy z innej strony -
co nam samym daje to, że doceniamy ludzi w swoim otoczeniu? Co się zmienia w naszym
życiu, kiedy decydujemy się częściej doceniać innych?

Zauważyłaś kiedyś, że kiedy coś jemy, najlepiej smakuje pierwszy kęs? Albo kiedy
kupimy coś wymarzonego, po miesiącu przyzwyczajamy się do tego i radość nie jest już
tak odczuwalna jak na początku? To zjawisko adaptacji hedonistycznej: łatwo
przyzwyczajamy się do przyjemnych rzeczy i przestajemy je zauważać. Z czasem coraz
mniej je doceniamy. Możemy zatrzymać ten proces i podnieść nasze zadowolenie z życia
dzięki praktyce wdzięczności i doceniania. Ważne jest, aby wypracować nawyk, który
będziemy powtarzać regularnie, tylko wtedy odczujemy pozytywne efekty. A jest ich
całe multum! Możemy podzielić je na trzy kategorie - korzyści dla naszego
samopoczucia, zdrowia fizycznego i relacji społecznych.

Jeśli chodzi o samopoczucie, docenianie ludzi wokół siebie pomaga wyrównać bilans
emocjonalny: dostarczamy sobie pozytywnych przeżyć, dostrzegamy, bogactwo swojego
życia. Zaczynamy celebrować życie i ludzi wokół nas zamiast traktować ich jak coś
oczywistego. Angażujemy się mocniej w relacje i więcej z nich czerpiemy. Docenianie
innych chroni nas przed gromadzeniem negatywnych, toksycznych uczuć - takich jak
zazdrość, zawiść czy żal. Wdzięczność i docenienie są antidotum na trudności w
relacjach czy rozmaite ,,zgrzyty", które muszą się od czasu do czasu pojawić -
łatwiej sobie z nimi poradzić, kiedy mamy fundament pozytywnych uczuć w sobie.
Czujemy na co dzień więcej radości, relacje przynoszą nam spełnienie i satysfakcję.

To z kolei przyczynia się do większej odporności na stres, zmniejsza poczucie
izolacji i samotności. Łatwiej radzimy sobie z przeciwnościami losu, jeśli czujemy
się otoczeni ludźmi, którzy nas obchodzą i którym zależy na nas. Regularne docenianie
sprawia, że jesteśmy bardziej pomocni i wyrozumiali w relacjach społecznych. Łatwiej
nam wybaczać i okazywać współczucie. To z kolei sprawia, że jesteśmy bardziej
lubiani, otwieramy się na innych i mamy coraz więcej dobrych relacji, które z kolei
napełniają nas pozytywnymi uczuciami.
Zupełnie rewolucyjne są wyniki najnowszych badań nad wdzięcznością i docenianiem,
które pokazują, jak takie przeżycia wpływają na nasze ciało i zdrowie. Efektem są
m.in. silniejszy układ odpornościowy, niższe ciśnienie krwi, mniejsze występowanie
bólów głowy i lepszy, mocniejszy sen. Regularne docenianie innych i informowanie ich
o tym zmienia też funkcjonowanie naszego mózgu - ośrodki związane z odczuwaniem
przyjemności, bliskością stają się bardziej aktywne, a osłabiają się nasze reakcje
stresowe.

Wydaje się, że to tylko kilka słów, które do kogoś kierujemy, ale w istocie są to
prawdziwe dary codzienności, które mijamy, nawet się nad nimi nie zatrzymując. A
gdyby się nad nimi pochylić, okazuje się, że mają prawdziwą moc odmieniania naszego
samopoczucia.

Jak można w sobie pielęgnować tę postawę doceniania, wdzięczności za ludzi w naszym
życiu?

Najpierw trzeba podnieść głowę znad telefonu i rzetelnie rozejrzeć wokół siebie. Z
uważnością. W codziennym zabieganiu zdarza się, że zaczynamy traktować ludzi wokół
siebie trochę jak meble - mają spełniać swoją funkcję i tyle. Aby poczuć wdzięczność
i móc ich docenić potrzebne jest zatrzymanie się, wyjście ze schematu autopilota.
Zauważyć nawet te niewielkie rzeczy, które ktoś dla nas robi: wymiana spalonej
żarówki czy tankowanie samochodu. Za każdą z nich warto podziękować, dostrzec ją i
dostrzec człowieka, który to dla nas zrobił. W tych niby banalnych codziennych,
małych gestach nie ma tak naprawdę nic zwyczajnego! Wie o tym każdy, kto nagle
utracił bliską osobę. Warto pamiętać o przemijalności i doceniać wspólny czas, który
mamy - po prostu będąc razem i ciesząc się z tego. Doceniać fakt czyjegoś istnienia i
jego chęć spędzenia części swojego czasu z nami. Otworzyć się na bliskość, wymianę
między nami a drugim człowiekiem - poczuć wdzięczność, radość, nadzieję. Nazwać to,
tak jak umiemy. Wspaniale byłoby móc to usłyszeć, ale wiele osób ma początkowo opór
przed mówieniem takich rzeczy, czują się skrępowani. Wtedy można zacząć od napisania
karteczki z podziękowaniem. Pełnego uznania SMSa. Z czasem przejść do otwartej
rozmowy o tym, co w kimś doceniamy.

Można też pokazać, że kogoś doceniamy, czynem: wyławiając informacje o tym, na czym
mu zależy, co lubi, czego nie i korzystać z tej wiedzy na co dzień: pamiętając, że
nie lubi groszku w sałatce, lub że kawę pije z jedną łyżeczką cukru i odrobiną mleka
i najchętniej w tym różowym kubku w kropki.

A czy docenianie kogoś nie sprawi, że ten ktoś osiądzie na laurach? W Polsce znane
jest powiedzenie, zgodnie z którym nie należy kogoś chwalić, bo mu się w... głowie
poprzewraca. Czy rzeczywiście to może tak działać?

Prawdę mówiąc od dawna zastanawiam się, skąd wzięło się to przekonanie. Jest w naszej
kulturze bardzo silne, często pracując w gabinecie widzę efekty takiego podejścia -
poczucie bycia niewystarczająco dobrym, niska samoocena, brak świadomości swoich
mocnych stron. Psychologia pokazuje zupełnie przeciwną tendencję - to właśnie
docenianie kogoś wzmacnia go, czyni otwartym na innych, empatycznym. Takie osoby
potrafią troszczyć się o innych i są mało egoistyczne. Krytykowanie i brak doceniania
prowadzą z kolei do ciągłego porównywania się, zagubienia, trudności w budowaniu
bliskości. Towarzyszy temu często nadmierne skupienie na sobie, analizowanie swoich
wad, niemożność otwarcia na innych.
Mam nadzieję, że te szkodliwe przekonania i powiedzenia szybko przejdą do lamusa.

No dobrze, a jeśli jesteśmy kimś rozczarowani, ta osoba nie spełnia naszych oczekiwań
- chcielibyśmy na przykład, żeby partner w większym stopniu angażował się w obowiązki
domowe albo częściej brał pod uwagę nasze potrzeby. Czy w takiej sytuacji można w
ogóle myśleć o docenianiu go? Jak? Po co?

To bardziej złożona sytuacja - od razu zastanawiam się, dlaczego partner jest taki
niechętny do zaangażowania się we wspólne zajmowanie się domem. Dlaczego nasze
potrzeby są dla niego mało ważne? I czy rzeczywiście tak jest, czy też problem polega
na czymś innym? Jeśli skupimy się tylko temacie naszej rozmowy - doceniania - można
zadać sobie pytanie: ,,Czy mój partner czuje się niedoceniony za swoje wysiłki w
innych obszarach? Nie chce dawać z siebie więcej, starać się, bo ma poczucie, że to
nic nie da, i tak nie będzie wystarczająco dobrze?". Oczekiwania, rozczarowania - to
język utrwalonych pretensji i żalu. Z niego trudno wyhodować coś konstruktywnego.
Jeśli ugrzęźniemy w pretensjach na dłużej, stają się one podstawową formą komunikacji
i prowadzą do oddalenia, wycofania. Badacze związków długoterminowych z Instytutu
Gottmana opisują taką złotą proporcję: potrzebujemy pięciu pozytywnych interakcji,
żeby zrównoważyć jedną negatywną - kłótnię, zadrę, ironię. To sporo. Biorąc pod uwagę
trudności w okazywaniu wdzięczności i słownego doceniania może się okazać, że
zaległości gromadzone przez lata ciężko nadrobić.

Jeśli chcemy mieć wpływ na czyjeś zachowanie w tej sytuacji, należy podwoić wysiłki w
kierunku doceniania - zauważać każdy, najmniejszy nawet krok, który partner wykonał w
stronę spełnienia naszych potrzeb. Okazać radość, wdzięczność, optymizm. To jak
podlewanie roślinki - wzmocniona nawozem, zacznie się mocniej się rozwijać. Jest
szansa, że partner poczuje się zachęcony do dalszego działania, wzmocni go fakt że
jego wysiłki są zauważone. Oczywiście jest to metoda użyteczna przy mniej poważnych
kłopotach w związku. Jeśli problem jest bardzo złożony, warto skorzystać z terapii
par. Jest oczywiście taka możliwość, że partner się stara i zależy mu bardzo, a
trudność leży w tym, że nie dogadujemy się co do formy okazywania wsparcia lub jest
nam trudno z jakiegoś innego powodu, być może związanego z naszymi wcześniejszymi
doświadczeniami.

Ważnym aspektem Twojej pracy zawodowej (i życia prywatnego!) jest temat dbania o
siebie. Dlaczego to jest ważne? Czy docenianie siebie również jest formą dbania o
siebie? Od czego zacząć, jeśli w ogóle siebie nie doceniam i trudno mi w związku z
tym dbać o siebie, o swój dobrostan?

Docenianie samego siebie to często jeszcze trudniejsza sztuka niż docenianie kogoś. W
stosunku do samego siebie wymagania są często największe!
Jeśli chcemy nauczyć się doceniać siebie, musimy wykonać pierwszy krok - najpierw
spróbować przychylnie, życzliwie na siebie spojrzeć. Nie na swoje osiągnięcia, czy
cele, w duchu rozliczenia: ,,Z czego niby mam być dumna" albo ,,Co tu niby doceniać".
Trenować docenianie się za podjęty wysiłek, staranie, nawet jeśli efekt końcowy nie
jest taki, jak sobie wymarzyliśmy. Uczyć się wyrozumiałości wobec własnych słabości i
ograniczeń.
Dbanie o siebie jest naszym paliwem - jeśli zaspokajamy swoje potrzeby, sprawiamy
sobie przyjemność, pozwalamy sobie na odpoczynek - wzmacniamy tym nasze siły do
radzenia sobie z codziennością i realizacji naszych celów. Mamy wewnętrzną odporność
na niepowodzenia i wystarczającą samoocenę, żeby trafnie ocenić co mogę a czego nie.
Jeśli w procesie wychowania nie nabyliśmy umiejętności doceniania siebie, nie jest za
późno - potrzebny jest tylko regularny trening. Niewielkie kroki, które możemy
wykonać każdego dnia.

Stworzyć swoje małe rytuały - takie, które sprawią nam przyjemność, pomogą zadbać o
swoje potrzeby. Warto nimi rozpoczynać lub kończyć dzień. To może być słuchanie
ulubionej piosenki przy śniadaniu, smarowanie się pachnącym balsamem po kąpieli. Może
to być 5 minutowy dziennik wdzięczności, który wypełniamy na koniec dnia. Możemy
mówić do siebie łagodnie i wspierająco, a w ciągu dnia trenować uważność - na siebie,
swoje potrzeby i otoczenie. Zauważać codzienne chwile szczęścia, które zwykle
przelatują nam przed nosem i mówić o tym - dziękować innym i sobie.


--
Krzysztof

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


Zobacz także

2. Data: 2019-03-05 19:03:11

Temat: Re: Doceniaj nie oceniaj! 5 marca Ogólnopolskim Dniem Doceniania innych! ;)
Od: gazebo <g...@j...com> szukaj wiadomości tego autora

W dniu 05/03/2019 o 13:04, m...@g...com pisze:
>
> Podobno czym innym jest kochać, a czym innym sprawić, by druga osoba czuła, że jest
przez nas kochana. Podobnie jest z docenianiem: ważne jest to, że doceniamy drugą
osobę, ale również to, żeby ona o tym wiedziała!
>
cudownie, teraz bedzie raj na ziemi, ktory, o ile pamietam nie wyszedl
--
gazebo

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


 

strony : [ 1 ]


« poprzedni wątek następny wątek »


Wyszukiwanie zaawansowane »

Starsze wątki

Jak "przygotowywano" mnie do spotkania z sądem.
Ciekaw jetem czy będzie to sąd kapturowy ?
odstąpię "Terapia schematów w zaburzeniach osobowości borderline" - A.Arntz, H.van Genderen
Transy już ubogacają sport:)
Błyskawiczne działania tzw. opieki społecznej

zobacz wszyskie »

Najnowsze wątki

za Nie
dziejopisom
nadprzyrodzonym
Rozdwojony czas
W I E C S Z A D A

zobacz wszyskie »