| « poprzedni wątek | następny wątek » |
1. Data: 2004-05-21 11:42:42
Temat: Re: Makaron zapiekany z kiełbasą - chwalęOn Fri, 21 May 2004 13:03:19 +0200, Konrad Brywczyński
<k...@b...tk> wrote:
>Grzegorz Janoszka <G...@S...pro.onet.pl> w
>news:slrncaro3h.422.Grzegorz.Janoszka@plus.icsr.agh
.edu.pl napisał(a):
>>
>> No, nie pamiętam gdzie to było, ale zamówiłem kiedyś łazanki mając na
>> myśli makaron z kapustą, mięskiem itp, a dostarczono mi sam makaron.
>
>No i słusznie...
ale czy byl on w kratke, znaczy w kwadraty???
trys
K.T. - starannie opakowana
› Pokaż wiadomość z nagłówkami
Zobacz także
1. Data: 2004-05-21 11:49:35
Temat: Re: Makaron zapiekany z kiełbasą - chwalę
waldek wrote:
>
> ===
> Kiedy powiesz barszcz, to pierwsze skojarzenie jest z barszczem czerwonym, a
> nawet ukraińskim. Czy mylę się?
> Pierogi, to najpierw ruskie, naleśniki - z serem, krokiety - z mięsem,
> chłodnik - litewski, żurek - z kiełbasą, a łazanki z kapustą.
>
i co? jak zamawiasz pierogi, to zawsze dostajesz ruskie?
th.
› Pokaż wiadomość z nagłówkami
1. Data: 2004-05-21 11:56:12
Temat: Re: Makaron zapiekany z kiełbasą - chwalęTheli napisał(a):
> waldek wrote:
>
>>
>> ===
>> Kiedy powiesz barszcz, to pierwsze skojarzenie jest z barszczem
>> czerwonym, a nawet ukraińskim. Czy mylę się?
>> Pierogi, to najpierw ruskie, naleśniki - z serem, krokiety - z
>> mięsem, chłodnik - litewski, żurek - z kiełbasą, a łazanki z kapustą.
>>
>
> i co? jak zamawiasz pierogi, to zawsze dostajesz ruskie?
===
Nie, gdyż zwylke jest więszy ich wybór.
Ale gdy zamawiam łazanki to zawsze dostaję z kapustą, przy czym często są to
świderki lub inne formy makaronu.
Kto nie wierzy, może sam sprawdzić.
waldek
===
› Pokaż wiadomość z nagłówkami
1. Data: 2004-05-21 11:56:49
Temat: Re: Makaron zapiekany z kiełbasą -chwalę
Grzegorz Janoszka wrote:
>
> No, nie pamiętam gdzie to było, ale zamówiłem kiedyś łazanki mając na
> myśli makaron z kapustą, mięskiem itp, a dostarczono mi sam makaron.
> A potem było na mnie, że nie dość, że zamawiam bzdury, to jeszcze potem
> wybrzydzam.
>
Kiedys gdy pracowalam w lodziarni (a raczej w budzie z lodami takiej, gdzie kazdy
wybiera sobie skladniki - rodzaj i ilosc lodow, bita smietana, owoce itp.) przyszla
pewna pani i zazyczyla sobie deser z (tu podala jakies owoce). Udalo mi sie jeszcze
wydebic jaki rodzaj lodow chce, a gdy jej podalam miseczke z oburzeniem krzyknela ,,a
gdzie bita smietana?''.
Ja na to:
- Nie mowila nic pani o bitej smietanie.
A ona (rownie podniesionym glosem):
- Ale powiedzialam _deser_, a to oznacza, ze z bita smietana i innymi dodatkami.
mam nadzieje, ze to nie byles ty :)
Th.
› Pokaż wiadomość z nagłówkami
1. Data: 2004-05-21 11:57:59
Temat: Re: Makaron zapiekany z kiełbasą - chwalę
waldek wrote:
>
> ===
> Nie, gdyż zwylke jest więszy ich wybór.
> Ale gdy zamawiam łazanki to zawsze dostaję z kapustą, przy czym często są to
> świderki lub inne formy makaronu.
> Kto nie wierzy, może sam sprawdzić.
>
No i mamy nowa definicje lazanek: swiderki z kapusta ;)
Th.
› Pokaż wiadomość z nagłówkami
1. Data: 2004-05-21 12:00:35
Temat: Re: Makaron zapiekany z kiełbasš - chwalęOn Fri, 21 May 2004 12:42:42 +0100 I had a dream that Krysia Thompson
<K...@h...fsnet.co.uk> wrote:
>>> No, nie pamiętam gdzie to było, ale zamówiłem kiedyś łazanki mając na
>>> myśli makaron z kapustą, mięskiem itp, a dostarczono mi sam makaron.
>>No i słusznie...
> ale czy byl on w kratke, znaczy w kwadraty???
Tak - i polany masłem :-)
--
Grzegorz Janoszka odpowiadając POPRAW adres
UWAGA, mam specyficzne poczucie humoru! Na newsach wyrażam swoje prywatne
specyficzne poglądy, a nie moich byłych, obecnych i przyszłych pracodawców.
› Pokaż wiadomość z nagłówkami
1. Data: 2004-05-21 12:06:04
Temat: Re: Makaron zapiekany z kiełbasą - chwalę> Kiedy powiesz barszcz, to pierwsze skojarzenie jest z barszczem czerwonym,
a
> nawet ukraińskim. Czy mylę się?
> Pierogi, to najpierw ruskie, naleśniki - z serem, krokiety - z mięsem,
> chłodnik - litewski, żurek - z kiełbasą, a łazanki z kapustą.
>
> Czy łazanki jada się samodzielnie, bez żadnych dodatków? Najczęściej robi
> się je po to, aby z czymś zmieszać. A, że najczęściej miesza się z
kapustą,
> więc wielu ludzi doskonale rozumie, co się pod tym określeniem kryje.
>
> Ale zapamiętam sobie, aby od tej pory wyrażać się ściśle, aż do bólu.
>
wiesz, to na zasadzie skojarzeń z dzieciństwa działa.
Babcia mówiła: zrobię łazanki - po czym robiła najpierw makaron sama, szła
po kiszoną kapustę na strych i robiła z tego gar jedzenia, zawsze bezmięsny.
Wbiło mi się do głowy w dzieciństwie i tak zostało, więc w sumie do dziś,
szczerze mówiąc, całe życie byłam przekonana, że łazanki to potrawa, a nie
rodzaj makaronu.
O.
Człowiek się uczy całe życie :)
--
KingAM
'just one year of love is better than a lifetime alone'
* freddie mercury*
› Pokaż wiadomość z nagłówkami
1. Data: 2004-05-21 12:13:36
Temat: Re: Makaron zapiekany z kiełbasą - chwalę
waldek wrote:
>
>
> Ale zapamiętam sobie, aby od tej pory wyrażać się ściśle, aż do bólu.
W domu to moze nie trzeba byc az tak scislym, ale idac do publicznej jadlodajni
lepiej powiedziec wiecej szczegolow niz potem zalowac.
Th.
› Pokaż wiadomość z nagłówkami
1. Data: 2004-05-21 12:17:15
Temat: Re: Makaron zapiekany z kiełbasą - chwalęUżytkownik "waldek" <x...@o...pl> napisał w wiadomości
news:c8kpkp$83d$1@inews.gazeta.pl...
>
> Czy łazanki jada się samodzielnie, bez żadnych dodatków? Najczęściej robi
> się je po to, aby z czymś zmieszać. A, że najczęściej miesza się z
kapustą,
> więc wielu ludzi doskonale rozumie, co się pod tym określeniem kryje.
Dlaczego tak uważasz?
--
Konrad J. Brywczyński "ZUS z pewnością jest instytucją
k...@b...tk przestepczą, ale nie można nazwać
www.brywczynski.tk jej zorganizowaną."
GG:1528179 Marek A. Salwa
› Pokaż wiadomość z nagłówkami
1. Data: 2004-05-21 12:19:54
Temat: Re: Makaron zapiekany z kiełbasą - chwalęOn Fri, 21 May 2004 14:13:36 +0200, Theli <g...@w...pl> wrote:
>
>
>waldek wrote:
>
>>
>>
>> Ale zapamiętam sobie, aby od tej pory wyrażać się ściśle, aż do bólu.
>
>W domu to moze nie trzeba byc az tak scislym, ale idac do publicznej jadlodajni
>lepiej powiedziec wiecej szczegolow niz potem zalowac.
>
>Th.
moze i tak...jakis czas temu , o czym juz tu wspominalam, moje
dziecko we Wroclawiu , na Rynku, gdzies jakos tak kolo biblioteki
publ i cocktail baru, nowa mala knajpka (tam dawniej byl dosc
zwykly bar), poprosilo o lasagne i dostalo sucha potrawe, ktora
skladala sie z platow makaronowych, pieczarek miedzy nimi,
uduszonych, wiec jakas wilgosc byla i na smetnie przesmazone
mielone. wszystko posypane skromnie serem. Panienka kelnerka byla
wysoka, blond i na szpilkach i patrzyla w ten sposob bardzo z
gory na siedzacych klientow.
dziecko moje pieczarek i w ogole grzybow nie cierpi, wiec
zdretwialo i mowi zimnym glosem - TO nie jest lasagne. Panienka z
gory - OWSZEM, jest. Dziecko, z dolu - a gdzie sos pomidorowy?
Panienka: w lasagne NIE ma sosu pomidorowwego. sa pieczarki.
dziecko - a w ogole jakis sos? Panienka - NIE. i poszla sobie
obrazona od takich ignorantow
trys - ignorant
K.T. - starannie opakowana
› Pokaż wiadomość z nagłówkami
| « poprzedni wątek | następny wątek » |