Data: 2000-05-30 14:14:16
Temat: Odp: Mszyca na wiciokrzewie
Od: "basia" <b...@z...polsl.gliwice.pl>
Pokaż wszystkie nagłówki
Użytkownik Jerzy <j...@p...com.pl> w wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:8h0fap$21j$...@s...icm.edu.pl...
> > Moje wiciokrzewy co roku przeżywają plagę mszyc. Traktuje je Pirimorem,
> > zawsze po południu, gdy rośliny są już w cieniu domu. Staram się nie
> > dopuścić aby były mokre (w preparacie). Zazwyczaj wystarcz na ok.
tydzień.
> > potem pojawiają się kolejne osobniki mszyc i zabawa zaczyna się od nowa.
> > Rośliny żyją, ale słabiej kwitną.
> ja tam stosuję kąpiel pod dużym ciśnieniem i tez spokoj przez tydzien lub
> dwa,
Kąpiel dobra rzecz. Stosowałam Fastac, nie pałił.
Pozdrawiam, Basia.
|