Data: 2002-11-16 18:29:26
Temat: Re: 2 osoby
Od: "Anna " <m...@x...wp.pl>
Pokaż wszystkie nagłówki
Użytkownik "Greg" <o...@f...sos.com.pl> napisał w wiadomości
news:ar5pbf$j1s$1@news.tpi.pl...
> "Tommy" w news:ar5iro$ipf$1@news.tpi.pl napisał(a):
> >
> > Gdy jednak chlopak ja raz zaprosil (na weekend, z okazji
> > waznej dla niego uroczystosci) to najpierw chciala, ale nie
> > na noc "bo nie jest taka" (?????) po wytlumaczeniu no
> > ze przeciez jest kilka lozek i tak jak zawsze
>
> Tak sobie pomyslalem... a moze ona chce wlasnie tego aby on wreszcie
> przycisnal ja mocno do siebie i zamknal usta pocalunkiem? :) Tak
> skojarzylo mi sie troche z dziecmi z przedszkola lub pierwszych klas
> podstawowki. On ciagnie ja za warkocze, ona go wyzywa... oczywiscie
> strasznie sie nie znosza! A tym bardziej sie nie znosza im silniej to
> sobie okazuja ;)
> Ja sie w sumie nie znam, ale tak sie zastanawiam - jesli zostalo cos
> ustalone to po co do tematu wracac? To ciagle upewnienie sie odbieram
> wlasnie jako probe szczegolnego zwrocenia uwagi na to co jest tematem. Ona
> jest pewnie katoliczka wiec jej nie wypada. A tak zawsze moze powiedziec,
> ze to on ja zbalamucil choc ona sie tak bardzo bronila ;) Oczywiscie nie
> radze jemu aby wzial ja sila. Ja bym sie na to nie odwarzyl. Jednak gdy
> czasem poruszalem z niektorymi dziewczynami podobne tematy to przyznaly,
> ze czasem chociaz glosno mowia "nie" to tak naprawde cala soba mowia
> "tak".
>>> nie zgadzam sie, gdy kobieta mowi "NIE" to znaczy NIE
pozdro Anna Maria
>
> > czy
> > - dziewczyna wie w koncu czego sama chce
>
> Byc moze :)
>
> > - czy to fer ze jezeli ONA czegos chce, a potem to nie wychodzi
> > to zwala wine na chlopaka
>
> W zadnym wypadku (no chyba, ze to z jego winy).
>
> > - czy to nie dziwne ze go nie chce odwiedzac a juz nie daj Boze
> > nocowac (nawet na zasadzie jak brat z siostra - osobny pokoj itd)
>
> Dlaczego dziwne? Nie wszyscy musza chciec.
>
> > - kilka razy dziewczyna bardzo chciala "tego" czasem sama
> > proponowala, podobalo sie jej (tzn - pieszczoty) i wogule bylo
> > fajnie - a potem znowu mowi ze wogule nie chce, ze zalezy mu
> > tylko na tym (bzdura) itd.
>
> A to juz chyba nie jest pytanie ;)
>
> > Co byscie doradzili?
>
> Ja radze aby on zrobil jak uwaza za sluszne, bo to jego zycie :) Ja na
> siebie odpowiedzialnosci nie wezme ;)
>
> > Z gory dziekuje za wszystkie komentarze, prosze piszcie serio
> > co myslicie, od tego duzo zalezy...
>
> Jesli on jest odwazny to niech sprobuje ja jednak przycisnac. Jesli bedzie
> mowila "nie" myslac 'tak" to bedzie sie bronic tak aby to jednak on byl
> gora. Jesli faktycznie bedzie mowila "nie" i myslala "nie" wtedy bedzie
> sie bronic tak, ze trzeba bedzie sporej sily aby do czegos doszlo i to juz
> bedzie gwalt. Chociaz... gdyby o to chodzilo to powinna przyjac
> zaproszenie na noc i przypominac, ze warunek jest oczywisty - on i ona
> spia osobno. Skoro zaproszenia nie przyjmuje to moze jednak faktycznie
> mowi i mysli "nie".
>
>
>
> pozdrawiam
> Greg
>
|