Data: 2002-11-16 19:29:33
Temat: Re: 2 osoby
Od: "Bozenna Prochniak" <b...@i...pl>
Pokaż wszystkie nagłówki
Użytkownik "Tommy" <n...@e...adress> napisał w wiadomości
news:ar5iro$ipf$1@news.tpi.pl...
> Podejscie do seksu jest :
> ona - nie chce do slubu... no do zareczyn
> on - chce z moja dziewczyna
>
Zaraz...bo ja lekko zgłupiałam...On to nie TY? Czyli z kim On chce???
> Jednak - dziewczyna zmienia zdanie i wspolnie dochodza do wniosku ze
"pieszczoty"
> juz teraz, a pelen seks duzo pozniej. Czesto sama to proponuje (a raczej
poprostu
> to zaczyna robic) i podoba sie to obu stronom, jest bardzo milo i
kochanie.
>
> ...az do czasu gdy nagle stwierdzila ze ma wyrzuty sumienia i ze ona nie
jest "taka" (?)
> wiec juz tego nie chce.
> Co myslicie o takim postepowaniu (bez zadnego szczegolnego powodu, nic sie
"nagle"
> nie zdazylo)?
Wiesz, bez relacji z drugiej strony naprawdę nie sposób nic mądrego
powiedzieć.
Gdyby obok był jej post i jej spojrzenie na wszystko pewnie nikt by nie
rozpoznał, że to jest ta sama para!
Może tak :
Czy ona jest ciągle zapewniana o miłości i data ślubu jest tylko kwestia
czasu?
Czy odbywa sie to w typowo męski sposób "no przecież powiedziałem jej , że
ja kocham ....rok temu? albo nie, chyba dwa lata!"
Jeśli wiernopoddańczo patrzysz jej w oczy i ulegasz na każdym kroku, to jest
zwyczajnie znudzona. Mężczyzna musi mieć trochę kręgosłupa, w końcu o co ona
ma sie w przyszłości opierać?
Jeśli ma "inne plany" w sytuacji dla Ciebie ważnej, to ...no cóż...podziękuj
i zapomnij. Na razie. Nie wykluczone,że zacznie Cię sama szukać.
Sex. Hmmm....Nie wyobrażam sobie, zeby była taka święta, gdybyś był dla niej
niezwykle atrakcyjny. Moze brak chemii? Na to nic nie poradzisz.
Próbować mozna , ale radziłabym zwiekszyć dystans. Nich się zastanowi...
Pozdrawiam
Bożenna
|