Data: 2002-05-13 20:34:03
Temat: Re: Duże dzieci - duży kłopot
Od: "Maja Krężel" <o...@p...onet.pl>
Pokaż wszystkie nagłówki
"Sandra" napisała
> Ps. Ja wychodzę z założenia ,że ta osoba ,która przedstawiła ten problem
nie
> powinna siedzieć z założonymi rękoma .
Sandro, to niby o mnie ("ta osoba")? Załóżmy, że faktycznie o mnie ...
> Skoro dobrze zna się z matką dziecka powinna z nią porozmawiać sam na sam i
jej pomóc w tej kwestii .
Ależ ja nie znam tych ludzi! Ojciec tej dziewczyny jest dawnym znajomym z
pracy mojej mamy. Widziałam go może kilka razy w życiu, matki dziewczyny ani
razu. Jedyne, co mogłam zrobić, to (na prośbę mojej mamy) pomóc im poszukać
psychologów (bo miałam takie możliwości, a oni nie bardzo). W tym momencie
nie wiem, jak się u nich sprawy mają, bo nie kontaktuję się z moją mamą
codziennie, a ona nie kontaktuje się z tym człowiekiem.
> Z postu wiem ,że dziewczyna nie dotrze z matką do psychologa
Owszem, są/były spore trudności, ale ostatecznie nie wiem, jak to się
skończyło. Dam znać, jak tylko się dowiem.
> Powinna matkę wysłać do kuratora przy sądzie rodzinnym ,ewentualnie anonim
wysłać do sądu i opisać
> sytuację .U nas w ciągu 3 dni zlecam taki wywiad .żeby dotrzeć do sedna
> sprawy. Nie wiem jak pracuje kurator w Gdańsku ale myśle ,że podobnie .
Jeśli tylko będzie to możliwe, to podsunę im ten pomysł.
--
Pozdrawiam
Maja
|