Data: 2012-03-03 15:46:07
Temat: Re: Harry Potter
Od: glob <r...@g...com>
Pokaż wszystkie nagłówki
Iwon(K)a napisał(a):
> "zdumiony" <z...@j...pl> wrote in message
> news:jiqbhv$h7r$1@inews.gazeta.pl...
> > W dniu 2012-03-01 20:06, Iwon(K)a pisze:
> >> "zdumiony" <z...@j...pl> wrote in message
> >> news:jie94t$qui$1@inews.gazeta.pl...
> >>> Co należy sądzić o Harry Potterze? Czy rzeczywiście taki niebezpieczny?
> >>
> >> a kto twierdzi, ze jest niebezpieczny??
> >>
> > Zjawisko identyfikacji to dawno rozpoznany mechanizm odbioru literatury.
> > Nawet czytelnik dorosły - a już zwłaszcza dziecięcy lub młody, jeszcze
> > niedojrzały emocjonalnie - skłonny jest się identyfikować (czyli
> > utożsamiać) z bohaterem historii, którą poznaje. Tymczasem trafny wybór
> > głównego bohatera to, moim zdaniem, największy sukces J. Rowling. Harry
> > jest bowiem chłopięcą, współczesną wersją Kopciuszka: sierota hodowana w
> > komórce pod schodami przez niemagicznych, patologicznych głupków, nękana z
> > powodu pochodzenia i wyglądu, wykorzystywana do pracy, pozostająca na
> > łaskawym chlebie, poniżana z upodobaniem, samotna i niekochana.
> > Identyfikacja wrażliwego czytelnika zachodzi więc w tym przypadku
> > odruchowo: już po kilku pierwszych stronach mamy ochotę odstąpić
> > sympatycznemu Harry'emu swój pokój i rozkwasić nos jego parszywemu
> > kuzynowi Dudleyowi. Kiedy jeszcze po chwili okazuje się, że tak naprawdę
> > nasz Harry-Nikt-Potter jest bohaterem wszech czasów, tylko w mugolskim
> > świecie nikt o tym nie wie, od ręki przenosimy ten obraz na własne życie,
> > podświadomie lecząc w ten sposób nasze kompleksy i niespełnienia. Tragizm
> > tej identyfikacji polega jednak na tym, że jej ostatecznym efektem musi
> > być frustracja, bo wobec czarnoksiężnika Harry'ego i tak pozostaniemy
> > wiecznym Nikim. Nam bowiem nikt pod poduszkę nie podrzuci różdżki na
> > urodziny. Różdżki, bez której i w świecie mugoli, i w świecie magów jest
> > się pariasem. Chyba że spróbujemy sobie takiej magicznej różdżki czy mocy
> > poszukać w realnym świecie okultyzmu, do czego słodycz literackiej wizji
> > Joanne Rowling najserdeczniej kusi...
> > Poza tym rodzice, którzy nie czytali wnikliwie przygód Harry'ego, muszą
> > wiedzieć, że na setkach z tysięcy stron siedmioksięgu opisana jest
> > depresja tego chłopca (z punktu widzenia medycznego Harry ma jej wszystkie
> > kliniczne objawy) i jego opętanie przez Zło, prowadzące go na granice
> > obłędu - aż do myśli morderczych i samobójczych. Czy zatem jest to
> > wymarzony obiekt identyfikacji dla naszych dzieci? Czy nie znajdziemy
> > normalniejszych w literaturze dziecięcej?
> >
> > http://www.milujciesie.org.pl/nr/rodzina/chichot_na_
cmentarzu_refleksja.html
>
> i zjakiegoz to powodu kk uwaza, ze dzieci nie powinny tego czytac? z powodu
> depresji Harriego? bo wiesz, Kubus Puchatek i jego przyjaciele tez maja
> powazne zaburzenia
> psychiczne . Pomijam Biblie, ktora gdyby rzeczywoscie dziciom przeczytac
> przesalnie to by tam wiele
> zabojstw, zbrodni, gwaltow bylo. Nawet przybijanie na krzyzu chyba nie jest
> wskazane dla maluchow...
>
> i.
> >
Nawet nie próbuj dzieciom czytać bibli ,udowodniono w badaniach
psychologicznych że wywołuje wysoki poziom agresji.
http://humanizm.free.ngo.pl/bibli.html
|