Data: 2010-12-28 17:45:16
Temat: Re: Koszmar
Od: Ikselka <i...@g...pl>
Pokaż wszystkie nagłówki
Dnia Tue, 28 Dec 2010 09:10:15 -0800 (PST), glob napisał(a):
> Ikselka.....
> Tak jak ja lesbijce zrobię dzieci gdy ona udaje hetero, tak twoja
> córka urodzi dzieci homo jeśli będą musieli się ukrywać.
Jest drobna różniczka: poza gwałtem nie ma możliwości, abyś to zrobił
lesbijce.
Tak samo nie ma możliwości, aby moja córka zakochała się w chłoptasiu, a
nie w mężczyźnie. Ma zbyt silne wzorce. To ją obroni, jak dotąd skutecznie,
co praktyka potwierdza - niedawno zerwała z chłopakiem, bo był DO DUPY,
metroseksualny jakiś. I pospolity kłamca po prostu. Po jednym kłamstwie był
przekreślony. Ona uznaje teorię indukcji - tzn wie, ze jak ktoś raz
skłamał, to znaczy, że będzie zawsze kłamał i że kłamał od zawsze... I tak
właśnie szuka męskiego wzorca: kiedy facet w czymś szwankuje, to znaczy WE
WSZYSTKIM szwankuje.
Cóż, jeśli nie znajdzie 100-procentowego, to raczej będzie sama, niż
upodlona. Jest mądra. jej posuniecie z tym chłopakiem mnie zaskoczyło (tzn
jej mądrość w tym wszystkim, potrafiąca przeciwstawić się miłości), bo była
bardzo zakochana, a tu nagle won. Wystarczyło jedno COŚ i... won.
Oczywiście ja wiem, co to było, powiedziała mi.
> Tylko z
> biegiem czasu ona zacznie się rozpadać psychicznie i nie będzie między
> nami więzi, więc zaczniemy przed ludzmi udawać szczęśliwe małżeństwo i
> ona będzie musiała znaleźć sobie kobietę aby zrealizować się jako
> osoba i co z naszym małżeństwem? Działa tylko w sferze udawania a pod
> spodem rozpad wszystkiego, nieszczęśliwi ludzie . Wzory, które narzuca
> społeczeństwo nie pasują do nikogo z nas i tak jakbyś chciała
> zrealizować namiętność to zawsze znajdzie się Panslawista który wyzwie
> ciebie od dziwek.
Oto realizuję właśnie moje namiętności i jeszcze nikt z tego powodu mi nie
ubliżył, może tylko niektórzy się dziwią. Na
Mój mąż wie o mojej rozmowie tu z tobą, wie i rozumie, dlaczego chętnie z
tobą rozmawiam, wie i rozumie, dlaczego jesteś dla mnie interesującym
rozmówcą: dużo wiesz jak on (tzn obaj bardzo dużo), potrafisz pokazywać
ciekawe aspekty rzeczy w swoich wypowiedziach, aspekty na które bym może
nigdy nie zwróciła uwagi. Fascynuje mnie to, że przy tym wszystkim jesteś
niewątpliwie wewnętrznie zagubiony, rozchwiany.
No bo mało jest na świecie interesujacych ludzi, głupotą byłoby hamowanie
kontaktów z nimi poprzez skostniałe konwenanse czy obawę przed posądzeniami
o pierdoły :-)
|