Data: 2010-05-14 16:50:54
Temat: Re: Kryteria oceny czyjegoś stanu zdrowia na psp (a'propos Piotr kontra E.W.)
Od: Ikselka <i...@g...pl>
Pokaż wszystkie nagłówki
Dnia Fri, 14 May 2010 09:27:17 -0700 (PDT), darr_d1 napisał(a):
> Ja dopuszczam jeszcze taką możliwość, że dziewczyna może z sobą
> rzeczywiście mocno walczyć, aby chciało jej się chcieć. Rozumiesz? Nie
> chce lub nie może przemodelować swojego dotychczasowego trybu życia -
> być może to i błąd. Pomimo choroby jednak walczy. Wstaje co rano,
> chodzi do roboty, leczy się.
A gdzie jest w tym wszystkim jej kochający MĄŻ?
Bo kiedy ja byłam w stanie wielkiego zagrożenia emocjonalnego, a co za tym
idzie fizycznego, mój mąż był przy mnie, nie odstępował mnie ani na chwilę,
ba, to on pierwszy zauważył mój stan, zanim jeszcze sama sobie z niego
zdałam sprawę, i to on pierwszy zadziałał, zanim sama byłam w stanie sobie
pomóc lub poradzić. To daje tylko bliskość dwojga ludzi. Więc pytam,
dlaczego Ona jest w tym sama?
|