Data: 2002-05-22 09:34:38
Temat: Re: List otwarty do Little Dorrit (i ogółu grupowiczów) - ważne!!
Od: "Mefisto" <o...@p...onet.pl>
Pokaż wszystkie nagłówki
"Dorota B."
> Natomiast zablakane dusze zdarzaja
> sie wszedzie, czesc z nich rzeczywiscie szuka tu motywacji badz mozliwie
> rzeczowych informacji co ma ze swymi problemami poczac.
Chwała tym, którzy pytają do jakiego fachowca się zwrócić, a nie szukają
mądrości u osób przypadkowych.
> Nie humanitarne jest
> wypinanie sie na kogos tylko dlatego, ze jest od Ciebie slabszy
psychicznie,
Możliwe, że przesadziłem.
> albo okazywanie zniecierpliwienia dlatego, ze przeszkadza Ci
filozoficznych
> wariacjach na temat psychologii.
Ejże, a tu już się czuję usprawiedliwiony.
> Masz moze duzo wiecej szczescia od tych
> zagubionych, ze takiej pomocy rozpaczliwie nie poszukujesz.
Albo mi po prostu duma nie pozwalała wrzeszczeć: "Mama!!!" w takich
przypadkach.
> A gdyby role sie
> odwrocily (czego Ci nie zycze)?
Wsparcia szukam u przyjaciół. Sprawdzone. A co, mam zawracać głowę obcym?
Fachowców - jeśli kiedyś będę potrzebował - znajdę w linkach psphome, w
czasopismach psychologicznych. Niektórzy byli tu polecani na forum grupy, co
za problem przelecieć archiwum. Fakt, czasochłonne, ale jeśli to ma być
sprawa życia i śmierci...
Mefisto
|