Data: 2002-05-08 18:01:05
Temat: Re: Pomocy - kaktus (?) choruje.
Od: "Paweł 'Róża' Różański" <r...@f...onet.pl>
Pokaż wszystkie nagłówki
"Demona" <v...@o...pl> wrote in news:ab9c7i$8ba$1@news.tpi.pl:
>> Na roślinach się nie znam, mam w pokoju jednego kaktusa
>> (kolczasty jest), który do tej pory rósł sobie pięknie i zdrowo,
>> ale ostatnio zaniemógł i nie bardzo wiem, jak mu pomóc.
>
> Czy nie przestawiales go jakis czas temu? Albo nie zmieniales mu
> jego miejsca? A moze powstaly tam przeciagi? Masz moze jakiegos
> zwierzaka (np. kota)?
Był przestawiany, bo się nie mieścił (wzwyż) na parapecie. Stół,
na którym teraz stoi jest 60cm od okna i jakieś 10 cm niżej (do sufitu
jeszcze trochę mu brakuje, a potem to już chyba podłoga, albo stołek).
Ale to chyba nie to, bo problem zaczął się wcześniej (IIRC).
Prędzej od przesadzenia, bo to też było kilkanaście m-cy temu i mogło
się rozwijać w ukryciu... Zwierzaków w tym pokoju nie ma (są rzadko,
'od zawsze' i tylko okazjonalnie).
> Prawda moze byc taka, ze jakims cudem welnowce sie przyplataly
Wełnowce wykluczam (widziałem zdjęcia w sieci - nie ma takiej
białej waty), prędzej skoczkonogi. Białe maleństwa, łażą tylko po ziemi
(w dzień, w nocy nie wiem).
> Przyda ci sie taki spryskiwacz (na pol
> litra wody - nawet nie cale - kieliszek spirytusu)
> potem jeszcze poprzemywaj liscie i przesadz po dniu-dwoch.
Spryskiwacz mam, bo mama ma więcej kwiatów (ale żadnego
podobnego), tylko mój pokój jest taki 'smutny' z jednym kwiatem. Tylko
w tej chwili to już żadnych liści do przemycia nie ma - jak pisałem:
rosną na kilka centymetrów i więdną od środka. :-(
> Nie
> podlwaj przez pierwszy tydzien i pilnuj, czy zadne swinstwo nie
> chodzi po skarbunku.
Ugh! Niech tylko coś wlezie. Zagryzę! ;-)
> Pozniej spraw sobie nawozik do kaktusikow i
> sukulentow i zacznij podlewac roslinke w odstepach co daw
> tygodnie, potem podlej i dopiero az sie przesuszy.
Widziałem w sieci na jakiejś stronce opis pałeczek owadobójczych.
Nazwa na 'O', potem 75 SP (powodują paraliż i śmierć robactwa, więc
zapamiętałem to S(mierć) P(araliż) ;-) ). Działa to podobno tak, że
przy podlewaniu roślina to wchłania, jej nie szkodzi, a robactwo jak ją
podgryza, to się truje. Nadaje się to w moim przypadku?
> A na zime
> trzeba do piwnicy czy garazu, gdzie temperaturka spada do 10
> stopni... To tak na wstepie
Myślę, że moje 15-18 stopni w pokoju zimą też mu pasuje - kilka
ładnych lat rósł zdrowo. :-)
--
/**** http://xnews.3dnews.net/ - Xnews homepage ****\
***** http://kuciak.prv.pl/polxnews/ - polonizacja Xnews *****
\**** http://republika.pl/aptu/ - Hamster po polsku ****/
|