Data: 2002-12-02 12:56:54
Temat: Re: Re: zdrada
Od: "EvaTM" <e...@i...pl>
Pokaż wszystkie nagłówki
Użytkownik "PEnzym" <p...@w...pl> napisał w wiadomości
news:asfeeh$46o$1@news.tpi.pl...
> To był głos pesymizmu ? Odnośnie zasady o tym że stałe uczucia są
> niemożliwe ?
Ja sądzę, że są, ale to trudne. To wymaga pracy dwojga ludzi.
Nieustannej! Kiedy już się dokładnie wszystko sp* ;), powrót do życzliwego
wsłuchiwania się jest często tak zakłócony, że przestaje się słyszeć i odbierać
na tych samych falach. Pozostają często już tylko chaos i kakofonia.
Powrót do pełnej harmonii.. hmm, nie wiem czy możliwy.
Czasami pozostaje tylko usine wymuszanie na sobie tolerancji.. kosztem siebie.
Oczywiście.. po pierwsze i przede wszystkim trzeba Wybrać kogoś, kto współbrzmi
z naszym "językiem", z naszą wewnętrzną matrycą. Ponadto.. mężczyzna powinien
być o krok, choćby maleńki kroczek "do przodu" intelektualnie, powinien być tą
opoką,
autorytetem dla kobiety. Kobieta musi podziwiać! :)..
Jeśli mężczyzna okazuje się słabeuszem i rozchwianym emocjonalnie
oraz życiowo frustratem, a przy tym nie da się z nim rozmawiać!,
kobieta może jedynie potraktować go jak gówniarza ;)
- owszem, często pozostaje w związku bo nie ma wyjścia ale to już jest tylko
opieka nad jeszcze jednym dzieckiem.. i rezygnacja z siebie.
( bywa i tak, że taki niedojrzały osobnik robi wszystko by swojej "mamuśki"
nie stracić)
W utrzymaniu porozumienia nie pomaga zarówno przesadny
rygoryzm jak i utrwalone przekonanie, że człowiek to tylko trochę lepiej
rozwinięte zwierzę, wobec czego może myśleć dołem odwłoka ;))..
Tylko dlaczego to wszystko wie się przeważnie za późno.!?
Niestety.. życia z książek nauczyć się nie da ale przygotować się zawsze
należy. Pracę można zmienić, miejsce zamieszkania, nawet narodowość i kolor
skóry ;)) a kogoś "na życie" znacznie trudniej. I głębokie rany zostają
przeważnie.
Uczmy się więc zanim usiądziemy za kierownicą.
Może nie uda się nie mieć żadnej kolizji lub wypadku, jednak prawdopodobieństwo
ich zaistnienia będzie znacznie mniejsze.
:)
E.
|