Data: 2010-04-08 14:03:34
Temat: Re: Strach
Od: Stalker <t...@i...pl>
Pokaż wszystkie nagłówki
On 8 Kwi, 15:50, "cbnet" <c...@n...pl> wrote:
> Nie.
> Czy np rodzic jest odpowiedzialny za to, że dziecko schodzi na złą drogę,
> jeśli to przewidzi zanim to się stanie?
Analogia nie jest do końca właściwa, właśnie z powodu tego, że rodzice
nie są wszechmocni i nie stworzyli wszystkiego tak jak chcieli.
"Przewiduję, że tak się stanie" (domysł) w kontekście powyższej
analogii to nie jest to samo co w przypadku Boga, który jeśli posiada
cechy takie jakie mu się przypisuje (wszechmoc, wszechwiedza), to jest
winny za to co się stało.
Bardziej pasuje analogia, w której rodzice np. kierują dziecko nad
przepaść, wiedząc, że z niej spadnie (aczkolwiek brzmieć to będzie tak
samo "rodzic przewidział")
> Bredzisz jak potłuczony.
To polecam artykuł, który poleciłem Vilar :-)
> Pewien determinizm w ograniczonym zakresie jest faktem, przedstawionym
> w Biblii, podobnie zresztą jak brak pełnego determinizmu.
> Chrześcijanie eksploatują mentalnie determinizm, aby usprawiedliwić
> w ten sposób swoje nędzne uczynki, oczywiście bez realnych szans na
> powodzenie.
> Proponuję na przyszłość następujący plan:
> 1) przeczytaj Biblię,
> 2) zastanów się nad informacjami, które zawiera, zwłaszcza o Bogu,
> 3) nie wypisuj bredni.
A ja proponuję najpierw zastanowić sie nad tym O CZYM ja pisałem :-)
Napisałem dokładnie to co ty: "Chrześcijanie eksploatują mentalnie
determinizm" (na przykładzie XL) i pokazałem do czego to LOGICZNIE
prowadzi.
Stalker
|