Strona główna Grupy pl.rec.kuchnia Syrop na kaszel i nie tylko..

Grupy

Szukaj w grupach

 

Syrop na kaszel i nie tylko..

Liczba wypowiedzi w tym wątku: 36


« poprzedni wątek następny wątek »

21. Data: 2018-02-17 14:49:28

Temat: Re: Syrop na kaszel i nie tylko..
Od: XL <i...@g...pl> szukaj wiadomości tego autora

stefan <s...@w...pl> wrote:
> W dniu 2018-02-17 o 10:42, XL pisze:
>> Stokrotka <o...@g...pl> wrote:
>>>>>> oczyszczeniem palców z żywicy. Sekator zaś - trafia do
>>>>>> słoika z denaturatem i zadowolony.
>>>
>>>>> A ręce można umyć w ciepłej wodzie z mydłem.
>>>>>
>>>>
>>>> To chyba jednak nigdy nie zrywałaś pędów sosny. Jeszcze nigdy nie udało mi
>>>> się zmyć żywicy wodą z mydłem. No, chyba, że zrobiłabym to razem ze skórą.
>>>
>>> Mi się udało , należy być cierpliwym, używam mydeł dla dzieci.
>>> Sama pszyjemność umyć się po majuwce.
>>>
>>
>> ,,Mi" się też raz udało - pumeksem.
>> Tylko, że potem kurowałam dłonie dwa tygodnie.
>>
> Za późnego Gomułki i bardzo wczesnego Gierka zarabialiśmy na obozy
> harcerskie między innymi zbierając pędy sosnowe dla Herbapolu. Całkiem
> nieźle płacili. A rączki myliśmy terpentyną zmieszaną z denaturatem!!!
> Nawet na zaschniętą żywicę pomagało, potem woda z mydłem, krem Nivea i
> po kłopocie!
> No, ubieraliśmy się w najgorsze szmaty, po dwóch trzech dniach można
> było bez bólu je wyrzucić...

No, owszem, terpentyna jest najlepsza na żywicę. Wielokrotnie ratowałam nią
ubrania MŚK. Albo benzyną ekstrakcyjną. Tyle, że obie te substancje są
bardziej niebezpieczne w użyciu, niż denaturat - ich opary są bardzo
łatwopalne, więc lepiej operować nimi na zewnątrz.

--
XL

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


Zobacz także

22. Data: 2018-02-17 14:52:21

Temat: Re: Syrop na kaszel i nie tylko..
Od: XL <i...@g...pl> szukaj wiadomości tego autora

Stokrotka <o...@g...pl> wrote:
>
> Użytkownik "stefan" <s...@w...pl> napisał w wiadomości
> news:p690rl$qbi$1@node2.news.atman.pl...
>> W dniu 2018-02-17 o 10:42, XL pisze:
>>> Stokrotka <o...@g...pl> wrote:
>>>>>>> oczyszczeniem palców z żywicy. Sekator zaś - trafia do
>>>>>>> słoika z denaturatem i zadowolony.
>>>>
>>>>>> A ręce można umyć w ciepłej wodzie z mydłem.
>>>>>>
>>>>>
>>>>> To chyba jednak nigdy nie zrywałaś pędów sosny. Jeszcze nigdy nie udało
>>>>> mi
>>>>> się zmyć żywicy wodą z mydłem. No, chyba, że zrobiłabym to razem ze
>>>>> skórą.
>>>>
>>>> Mi się udało , należy być cierpliwym, używam mydeł dla dzieci.
>>>> Sama pszyjemność umyć się po majuwce.
>>>>
>>>
>>> ,,Mi" się też raz udało - pumeksem.
>>> Tylko, że potem kurowałam dłonie dwa tygodnie.
>>>
>> Za późnego Gomułki i bardzo wczesnego Gierka zarabialiśmy na obozy
>> harcerskie między innymi zbierając pędy sosnowe dla Herbapolu. Całkiem
>> nieźle płacili. A rączki myliśmy terpentyną zmieszaną z denaturatem!!!
>> Nawet na zaschniętą żywicę pomagało, potem woda z mydłem, krem Nivea i po
>> kłopocie!
>> No, ubieraliśmy się w najgorsze szmaty, po dwóch trzech dniach można było
>> bez bólu je wyrzucić...
>
>
> A co ci pszeszkadza, że dwa dni, ręce będą odrobine gdzieć niedomyte?
> Wolisz truć się denaturatem?
>

Niedomyte a KLEJĄCE to spora różnica. Do tej żywicy przylepiają się
wszelkie substancje, nawet pył z ubrań - i wygląda to wtedy, jakby człowiek
dwa lata rąk nie mył.

--
XL

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


23. Data: 2018-02-17 16:37:23

Temat: Re: Syrop na kaszel i nie tylko..
Od: "Stokrotka" <o...@g...pl> szukaj wiadomości tego autora

>.... terpentyna jest najlepsza na żywicę. Wielokrotnie ratowałam nią
> ubrania MŚK. Albo benzyną ekstrakcyjną. Tyle, że obie te substancje są
> bardziej niebezpieczne w użyciu, niż denaturat - ich opary są bardzo
> łatwopalne, więc lepiej operować nimi na zewnątrz.
>

Ja biorę co mam pod ręką. Ostatnio to był zmywaczek do paznokci.
Czyściłam kurtkę z polaru, więc kudłatą, i czyszczenie było trudne,
umazaną lepikiem w tubie, używanym do wypełniania dziur po kicie w oknah,
pszy szybah.
Okropna, czarna maź , a ten zmywaczek zadziałał pewrfekcyjnie.

--
(tekst bez: ó, ch, rz i -ii)
Ortografia to NAWYK, często nielogiczny, ktury ludzie ociężali umysłowo,
nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom. ( ortografia . pev . pl )

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


24. Data: 2018-02-17 16:38:23

Temat: Re: Syrop na kaszel i nie tylko..
Od: "Stokrotka" <o...@g...pl> szukaj wiadomości tego autora


Użytkownik "XL" <i...@g...pl> napisał w wiadomości
news:5a883395$0$663$65785112@news.neostrada.pl...
> Stokrotka <o...@g...pl> wrote:
>>
>> Użytkownik "stefan" <s...@w...pl> napisał w wiadomości
>> news:p690rl$qbi$1@node2.news.atman.pl...
>>> W dniu 2018-02-17 o 10:42, XL pisze:
>>>> Stokrotka <o...@g...pl> wrote:
>>>>>>>> oczyszczeniem palców z żywicy. Sekator zaś - trafia do
>>>>>>>> słoika z denaturatem i zadowolony.
>>>>>
>>>>>>> A ręce można umyć w ciepłej wodzie z mydłem.
>>>>>>>
>>>>>>
>>>>>> To chyba jednak nigdy nie zrywałaś pędów sosny. Jeszcze nigdy nie
>>>>>> udało
>>>>>> mi
>>>>>> się zmyć żywicy wodą z mydłem. No, chyba, że zrobiłabym to razem ze
>>>>>> skórą.
>>>>>
>>>>> Mi się udało , należy być cierpliwym, używam mydeł dla dzieci.
>>>>> Sama pszyjemność umyć się po majuwce.
>>>>>
>>>>
>>>> ,,Mi" się też raz udało - pumeksem.
>>>> Tylko, że potem kurowałam dłonie dwa tygodnie.
>>>>
>>> Za późnego Gomułki i bardzo wczesnego Gierka zarabialiśmy na obozy
>>> harcerskie między innymi zbierając pędy sosnowe dla Herbapolu. Całkiem
>>> nieźle płacili. A rączki myliśmy terpentyną zmieszaną z denaturatem!!!
>>> Nawet na zaschniętą żywicę pomagało, potem woda z mydłem, krem Nivea i
>>> po
>>> kłopocie!
>>> No, ubieraliśmy się w najgorsze szmaty, po dwóch trzech dniach można
>>> było
>>> bez bólu je wyrzucić...
>>
>>
>> A co ci pszeszkadza, że dwa dni, ręce będą odrobine gdzieć niedomyte?
>> Wolisz truć się denaturatem?
>>
>
> Niedomyte a KLEJĄCE to spora różnica. Do tej żywicy przylepiają się
> wszelkie substancje, nawet pył z ubrań - i wygląda to wtedy, jakby
> człowiek
> dwa lata rąk nie mył.

Pszesadzasz, do tego by się nie kleiły wystarczy zwykłe dziecinne mydełko,
ciepła woda, i moment wythnienia.

--
(tekst bez: ó, ch, rz i -ii)
Ortografia to NAWYK, często nielogiczny, ktury ludzie ociężali umysłowo,
nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom. ( ortografia . pev . pl )

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


25. Data: 2018-02-17 19:27:51

Temat: Re: Syrop na kaszel i nie tylko..
Od: XL <i...@g...pl> szukaj wiadomości tego autora

Stokrotka <o...@g...pl> wrote:
>
> Użytkownik "XL" <i...@g...pl> napisał w wiadomości
> news:5a883395$0$663$65785112@news.neostrada.pl...
>> Stokrotka <o...@g...pl> wrote:
>>>
>>> Użytkownik "stefan" <s...@w...pl> napisał w wiadomości
>>> news:p690rl$qbi$1@node2.news.atman.pl...
>>>> W dniu 2018-02-17 o 10:42, XL pisze:
>>>>> Stokrotka <o...@g...pl> wrote:
>>>>>>>>> oczyszczeniem palców z żywicy. Sekator zaś - trafia do
>>>>>>>>> słoika z denaturatem i zadowolony.
>>>>>>
>>>>>>>> A ręce można umyć w ciepłej wodzie z mydłem.
>>>>>>>>
>>>>>>>
>>>>>>> To chyba jednak nigdy nie zrywałaś pędów sosny. Jeszcze nigdy nie
>>>>>>> udało
>>>>>>> mi
>>>>>>> się zmyć żywicy wodą z mydłem. No, chyba, że zrobiłabym to razem ze
>>>>>>> skórą.
>>>>>>
>>>>>> Mi się udało , należy być cierpliwym, używam mydeł dla dzieci.
>>>>>> Sama pszyjemność umyć się po majuwce.
>>>>>>
>>>>>
>>>>> ,,Mi" się też raz udało - pumeksem.
>>>>> Tylko, że potem kurowałam dłonie dwa tygodnie.
>>>>>
>>>> Za późnego Gomułki i bardzo wczesnego Gierka zarabialiśmy na obozy
>>>> harcerskie między innymi zbierając pędy sosnowe dla Herbapolu. Całkiem
>>>> nieźle płacili. A rączki myliśmy terpentyną zmieszaną z denaturatem!!!
>>>> Nawet na zaschniętą żywicę pomagało, potem woda z mydłem, krem Nivea i
>>>> po
>>>> kłopocie!
>>>> No, ubieraliśmy się w najgorsze szmaty, po dwóch trzech dniach można
>>>> było
>>>> bez bólu je wyrzucić...
>>>
>>>
>>> A co ci pszeszkadza, że dwa dni, ręce będą odrobine gdzieć niedomyte?
>>> Wolisz truć się denaturatem?
>>>
>>
>> Niedomyte a KLEJĄCE to spora różnica. Do tej żywicy przylepiają się
>> wszelkie substancje, nawet pył z ubrań - i wygląda to wtedy, jakby
>> człowiek
>> dwa lata rąk nie mył.
>
> Pszesadzasz, do tego by się nie kleiły wystarczy zwykłe dziecinne mydełko,
> ciepła woda, i moment wythnienia.
>

Ładne mi ,,wythnienie" - usuwanie żywicy mydłem ?

--
XL

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


26. Data: 2018-02-17 19:27:51

Temat: Re: Syrop na kaszel i nie tylko..
Od: XL <i...@g...pl> szukaj wiadomości tego autora

Stokrotka <o...@g...pl> wrote:
>> .... terpentyna jest najlepsza na żywicę. Wielokrotnie ratowałam nią
>> ubrania MŚK. Albo benzyną ekstrakcyjną. Tyle, że obie te substancje są
>> bardziej niebezpieczne w użyciu, niż denaturat - ich opary są bardzo
>> łatwopalne, więc lepiej operować nimi na zewnątrz.
>>
>
> Ja biorę co mam pod ręką. Ostatnio to był zmywaczek do paznokci.
> Czyściłam kurtkę z polaru, więc kudłatą, i czyszczenie było trudne,
> umazaną lepikiem w tubie, używanym do wypełniania dziur po kicie w oknah,
> pszy szybah.
> Okropna, czarna maź , a ten zmywaczek zadziałał pewrfekcyjnie.
>

Czasem ,,zmywaczek" może zmyć plamę razem z kolorem tkaniny, a nawet z nią'ż
samą - ową tkaniną ?

--
XL

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


27. Data: 2018-02-17 21:14:00

Temat: Re: Syrop na kaszel i nie tylko..
Od: "Stokrotka" <o...@g...pl> szukaj wiadomości tego autora


>>>>>>>>>> oczyszczeniem palców z żywicy. Sekator zaś - trafia do
>>>>>>>>>> słoika z denaturatem i zadowolony.
>>>>>>>
>>>>>>>>> A ręce można umyć w ciepłej wodzie z mydłem.
>>>>>>>>>
>>>>>>>>
>>>>>>>> To chyba jednak nigdy nie zrywałaś pędów sosny. Jeszcze nigdy nie
>>>>>>>> udało
>>>>>>>> mi
>>>>>>>> się zmyć żywicy wodą z mydłem. No, chyba, że zrobiłabym to razem ze
>>>>>>>> skórą.
>>>>>>>
>>>>>>> Mi się udało , należy być cierpliwym, używam mydeł dla dzieci.
>>>>>>> Sama pszyjemność umyć się po majuwce.
>>>>>>>
>>>>>>
>>>>>> ,,Mi" się też raz udało - pumeksem.
>>>>>> Tylko, że potem kurowałam dłonie dwa tygodnie.
>>>>>>
>>>>> Za późnego Gomułki i bardzo wczesnego Gierka zarabialiśmy na obozy
>>>>> harcerskie między innymi zbierając pędy sosnowe dla Herbapolu. Całkiem
>>>>> nieźle płacili. A rączki myliśmy terpentyną zmieszaną z denaturatem!!!
>>>>> Nawet na zaschniętą żywicę pomagało, potem woda z mydłem, krem Nivea i
>>>>> po
>>>>> kłopocie!
>>>>> No, ubieraliśmy się w najgorsze szmaty, po dwóch trzech dniach można
>>>>> było
>>>>> bez bólu je wyrzucić...
>>>>
>>>>
>>>> A co ci pszeszkadza, że dwa dni, ręce będą odrobine gdzieć niedomyte?
>>>> Wolisz truć się denaturatem?
>>>>
>>>
>>> Niedomyte a KLEJĄCE to spora różnica. Do tej żywicy przylepiają się
>>> wszelkie substancje, nawet pył z ubrań - i wygląda to wtedy, jakby
>>> człowiek
>>> dwa lata rąk nie mył.
>>
>> Pszesadzasz, do tego by się nie kleiły wystarczy zwykłe dziecinne
>> mydełko,
>> ciepła woda, i moment wythnienia.
>>
>
> Ładne mi ,,wythnienie" - usuwanie żywicy mydłem ?


Z rąk, wiesz jakie to pszyjemne?

--
(tekst bez: ó, ch, rz i -ii)
Ortografia to NAWYK, często nielogiczny, ktury ludzie ociężali umysłowo,
nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom. ( ortografia . pev . pl )

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


28. Data: 2018-02-17 21:15:04

Temat: Re: Syrop na kaszel i nie tylko..
Od: "Stokrotka" <o...@g...pl> szukaj wiadomości tego autora


Użytkownik "XL" <i...@g...pl> napisał w wiadomości
news:5a887427$1$568$65785112@news.neostrada.pl...
> Stokrotka <o...@g...pl> wrote:
>>> .... terpentyna jest najlepsza na żywicę. Wielokrotnie ratowałam nią
>>> ubrania MŚK. Albo benzyną ekstrakcyjną. Tyle, że obie te substancje są
>>> bardziej niebezpieczne w użyciu, niż denaturat - ich opary są bardzo
>>> łatwopalne, więc lepiej operować nimi na zewnątrz.
>>>
>>
>> Ja biorę co mam pod ręką. Ostatnio to był zmywaczek do paznokci.
>> Czyściłam kurtkę z polaru, więc kudłatą, i czyszczenie było trudne,
>> umazaną lepikiem w tubie, używanym do wypełniania dziur po kicie w oknah,
>> pszy szybah.
>> Okropna, czarna maź , a ten zmywaczek zadziałał pewrfekcyjnie.
>>
>
> Czasem ,,zmywaczek" może zmyć plamę razem z kolorem tkaniny, a nawet z nią'ż
> samą - ową tkaniną ?
>
Inna hemia tak samo, teoretycznie zawsze należy sprawdzić w jakimś
niewidocznym miejscu tkaniny.

--
(tekst bez: ó, ch, rz i -ii)
Ortografia to NAWYK, często nielogiczny, ktury ludzie ociężali umysłowo,
nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom. ( ortografia . pev . pl )

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


29. Data: 2018-02-17 21:41:09

Temat: Re: Syrop na kaszel i nie tylko..
Od: stefan <s...@w...pl> szukaj wiadomości tego autora

W dniu 2018-02-17 o 19:27, XL pisze:
> Stokrotka <o...@g...pl> wrote:
>>> .... terpentyna jest najlepsza na żywicę. Wielokrotnie ratowałam nią
>>> ubrania MŚK. Albo benzyną ekstrakcyjną. Tyle, że obie te substancje są
>>> bardziej niebezpieczne w użyciu, niż denaturat - ich opary są bardzo
>>> łatwopalne, więc lepiej operować nimi na zewnątrz.
>>>
>>
>> Ja biorę co mam pod ręką. Ostatnio to był zmywaczek do paznokci.
>> Czyściłam kurtkę z polaru, więc kudłatą, i czyszczenie było trudne,
>> umazaną lepikiem w tubie, używanym do wypełniania dziur po kicie w oknah,
>> pszy szybah.
>> Okropna, czarna maź , a ten zmywaczek zadziałał pewrfekcyjnie.
>>
>
> Czasem ,,zmywaczek" może zmyć plamę razem z kolorem tkaniny, a nawet z nią'ż
> samą - ową tkaniną ?
>
za Gierka byłem laborantem w laboratorium na jednej z Wielkich Budów :).
Między innymi przeprowadzaliśmy badania asfaltobetonu i z tego powodu
mieliśmy duży baniak Tetry (cztero coś tam). Kolega kupił sobie
elegancką koszulę z Jugosławii. miała metkę czyścic chemicznie, nie prać
w wodzie. Więc do miski umieszczonej pod digestorium wlał tetrę, wsadził
koszulę i zabrał się za swoją robotę. Gdy przypomniał sobie o koszuli -
w misce pływało tylko kilka guzików :) Oj, jaka miał długą przemowę. I
wcale się nie powtarzał...
pozdr
Stefan

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


30. Data: 2018-02-17 21:54:48

Temat: Re: Syrop na kaszel i nie tylko..
Od: "Stokrotka" <o...@g...pl> szukaj wiadomości tego autora



> za Gierka byłem laborantem w laboratorium na jednej z Wielkich Budów :).
> Między innymi przeprowadzaliśmy badania asfaltobetonu i z tego powodu
> mieliśmy duży baniak Tetry (cztero coś tam). Kolega kupił sobie elegancką
> koszulę z Jugosławii. miała metkę czyścic chemicznie, nie prać w wodzie.
> Więc do miski umieszczonej pod digestorium wlał tetrę, wsadził koszulę i
> zabrał się za swoją robotę. Gdy przypomniał sobie o koszuli - w misce
> pływało tylko kilka guzików :) Oj, jaka miał długą przemowę. I wcale się
> nie powtarzał...

Kiedyś nalałam odrobinę rozpuszczalnika do plastiku po ciasteczkah.
Pudełko znikło na moih oczah, a rozcieńczalnik rozlał się.

Kiedy idziej potszebna mi była mała, czrwona, lekka kulka (jako wskaźnik do
rurki z wodą).
Wzięłam więc odrobinę styropianu i popryskałam czerwonym sprajem. Też
znikła.

--
(tekst bez: ó, ch, rz i -ii)
Ortografia to NAWYK, często nielogiczny, ktury ludzie ociężali umysłowo,
nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom. ( ortografia . pev . pl )

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


 

strony : 1 . 2 . [ 3 ] . 4


« poprzedni wątek następny wątek »


Wyszukiwanie zaawansowane »

Starsze wątki

Pieczona Alaska ?
Żydowsk(a mentaln)ość.
Kiście!
Pasternak - c.d.
łysa paprotka

zobacz wszyskie »

Najnowsze wątki

Siadło światełko w kuchence mikrofalowej Haier
Nóż
ciekawa książka
Idzie Wielkanoc
Naczynia z kamionki do kiszenia kapusty / ogórków

zobacz wszyskie »