Data: 2010-02-08 18:00:53
Temat: Re: Uczciwość małżeńska
Od: Przemysław Dębski <p...@g...pl>
Pokaż wszystkie nagłówki
Ender pisze:
> I tu raptem mamy zjazd wszelkich cnót wierności?
> Wszyscy grzeczni jak aniołki?
> Każdy bestię krótko na smyczy trzyma i nawet jemu nie piśnie?
> Kaman, takie kity to ja, ale nie mnie ;-)
W swoich konwersacjach tutaj niejednokrotnie oceniasz osoby z którymi
gadasz. Więc po pierwsze primo odwdzięczają ci się tym samym, po drugie
primo taka atmosfera nie sprzyja pokazaniu własnej grzesznej strony
księżyca. Innymi słowy dyskusja z tobą nie jest na zasadach
partnerskich. Nie jest przy tym istotne z czyjej winy tak się dzieje -
nie twierdzę że zawsze z twojej albo zawsze nie z twojej. Jedna sprawa.
Ludzi nie boli twoja TŻ kontra lekarka tak na prawdę ;) Pokazujesz się
pisząc o kontaktach z tymi paniami jako partner, gdy tym czasem twój
sposób rozmawiania tu jest zaprzeczeniem tego jakim starasz się pokazać
- kumajesz ? To ludzi drażni - tak mi się wydaje - a nie kwestia którą z
nich kochasz a którą posuwasz i dlaczego. To są tylko preteksty.
Ludziska czują tę niekonsekwencję twojej postawy ale nie potrafią jej
zwerbalizować - stąd przypierdalają się do czego popadnie ;)
Na post po zbóju zaprosił
P.D.
|