Data: 2003-11-11 22:53:33
Temat: Re: Wybrane posty..? :-/
Od: Amnesiak <amnesiac_wawa@_zero_spamu_poczta.onet.pl>
Pokaż wszystkie nagłówki
On Tue, 11 Nov 2003 15:10:10 -0600, "Pyzol" <n...@s...ca> wrote:
>Krzysiu, przeciez sam zdajesz sobie sprawe z tego, ze to nie jest proste (
>pisales o tym w osobnym, zapoczatkowanym przez siebie watku, ktorego tytulu
>w tej chwili nie pamietam). Niesposob jest odtworzyc atmosfere emocji z
>archiwalnych materialow, niesposob jest wnikliwie analizowac czyjsc
>wypowiedz aby u d o w o d n i c wredne, badz zlosliwe zagrania.
Oczywiście. Uważam zatem, że jeśli z jakichś powodów nie można czegoś
udowodnić, to nie powinno się publicznie stawiać tak ostrych oskarżeń.
Przecież wiesz, że odwołując się globalnie do archiwum, można zarzucić
każdemu ugd cokolwiek.
>Zwlaszcza,
>kiedy na pierwsza probe pada "Kobieto!", a zaraz potem insunuacje o
>"kobiety" niezrownowazeniu psychicznym, starannie przeplecione z ogolnikami
>nader dwuznacznych i silnie ocierajacych sie o degradyzacje, rozwazan
>"teoretycznych".
No, na *takie* (nieudokumentowane) zarzuty, odpowiedź zaczynająca się
od słowa "Kobieto!", to doprawdy nic MZ. Sugestie Evy dot. Alla
wcielającego się w Dorrit, Fatso i Robaka raczej potwierdzają niż
zaprzeczają, że potrafi być ona - nazwijmy to oględnie - oderwana od
rzeczywistości.
>Aby wytlumaczyc swoje postepowanie Eva musialaby zlamac tabu publikowania
>korespondencji prywatnej bez zgody jej nadawcy.
Sama Eva twierdziła coś innego: źródła konfliktu można odnaleźć było
na psp, a nie w korespondencji prywatnej.
>Dalej: wiemy, bo bylo to tutaj upublicznione, ze obecnie Eva ma jakies rozne
>spore klopoty. W takiej sytuacji, czasami czlowiek traci panowanie nad soba.
>Kto powinien o tym wiedziec lepiej niz czlowiek, ktory wymienil z nia kilka
>tysiecy listow i najwyazniej, byl blisko zaprzyjazniony???? Tenze czlowiek,
>jednak, dolewa oliwy do ognia, az do zalosnego kwiku o rzekomej zazdrosci o
>Bache. Chwyt godny wylacznie slownikowego bufona, albo wyrafinowanego
>sk...na.
Nic nie wiem o kłopotach Evy, ani o tym, co na ten temat wie All. Eva
ewidentnie utraciła panowanie nad sobą. Jak jednak w takiej sytuacji
powinien - wg Ciebie - zachować się All? Nie reagować na zarzuty?
Zwłaszcza w sytuacji, kiedy Eva uzyskała rychłe wsparcie ze strony
osób, które - zdaje się - nie mają kłopotów.
>> Jeśli jest tak, jak piszesz, to znaczy, że konflikt między Evą a Allem
>> jest *prywatny* i dlatego nie powinien być tu ujawniany.
>
>Jestem innego zdania, ale nie bede sie tutaj na ten temat rozpisywac.
>Krotko: sprawa takiego a nie innego traktowania ludzi ( zwlaszcza
>wchodzacych z nim w konflikt) przez Alla nie dotyczy tylko Evy.
To, co nie dotyczy prywatnych spraw, powinno być ujawniane. To, co
dotyczy, nie powinno.
>Bardzo, ale to bardzo nie chce mi sie w tym grzebac, ale to nie pierwszy
>wyskok ze strony Alla, zas fakt iz tak rozgrywa - zalozmy: nieporozumienia -
>z czlowiekiem, z ktorym prowadzil bliska i intensywna korespondencje, ze
>pozwala sobie na takie rzucanie ew jej kierunku blotem ( w rekawiczkach, a
>jakze!) jest argumentem przeciwko niemu a nie jej. Bo nawet gdyby na Eve
>spadla pomrocznosc ciemna i nagle zaczela mowic od rzeczy - to tak sie nie
>reaguje.
Kaśka, wyobraź sobie, że ktoś publicznie oświadcza, że jesteś "wredną
manipulatorką, pozbawioną sumienia, podłą i nikczemną". Nie wierzę, że
zareagowałabyś łagodniej od Alla.
--
Amnesiak
------
"Mądrość wyznacza granice również poznaniu."
F. Nietzsche
|