Data: 2001-02-14 14:17:26
Temat: Re: Zdrada widziana oczyma zdradzającego
Od: Joanna <r...@p...onet.pl>
Pokaż wszystkie nagłówki
in article 96e2qs$ln8$...@n...tpi.pl, cbnet at c...@w...pl=NOSPAM= wrote on
14/02/01 14:59:
>> ...Chodzilo mi o podwojna moralnosc - wierna Penelopa,
>> niewierne dziewki. Niewierne niewiernemu. Ale nikt o jego
>> wiernosc nie pyta!
>
> Nie cenimy O. za wiernosc, zas P. - tak.
> Poza tym to tylko taki mit i nie ma sensu tragizowac. ;)
>
> Czarek
>
Ja nie dramatyzuje. To nic osobistego.
Chodzi jedynie o stereotypy kulturowe.
I ze wlasnie czasami nalezy zapytac o to,
o co nikt nie pyta. Nie o Penelope - bo
to wszyscy wiemy. Bo wierna zona to topos.
A wierny maz? - to pantoflarz?
Przeciez ja nie kloce sie z mitem tylko
mysle jak go zdekonstruowac.
Pozdrawiam,
Joanna
|