Data: 2007-05-31 12:00:28
Temat: Re: ale mi sie.......
Od: "eTaTa" <e...@p...onet.pl>
Pokaż wszystkie nagłówki
Użytkownik "a" <r...@o...eu> napisał w wiadomości
news:f3mbol$jdi$1@news.onet.pl...
>
> Użytkownik "eTaTa" <e...@p...onet.pl> napisał w wiadomości
> news:f3mb61$hg6$1@news.onet.pl...
> >
> > Opisz jak facet z jądrami problem, to się go przeanalizuje.
>
>
> oki, chcialbym wlasnie by bylo rowno......:)
>
> co tam sie dzieje to sie dzieje, niemierzalne sa relacje......
>
> ale moj psycholog i caly zespol ..... wymyslili sobie ze grozilem kobiecie
> nozem i ukarali mnie za to..........
>
> ja mowie - nie grozilem, kobieta - mowi nie grozilem......
>
> a ten psycholog mi 2 mies. udowadnia ze grozilem.....
> WYMYSLILI TO SOBIE........ uwierz mi.
>
> teraz mu powiedzialem koniec gadek..... u zrodla jest
> to ze nie grozilem...... odkrecaj pan to, albo daj mi to
> na pismie.........oni sie zastanawiaja co zrobic, a mnie nosi caly absurd
> tej sytuacji..............
>
> ps.... i wlasnie tu nie ma podtekstu, ze cos tam musialo byc..... nie bylo
> nic........ wymyslili sobie, ot co.
Tak kompletnie bez celu wymyślili sobie, czy się na Ciebie uwzięli,
czy wręcz chcą Cię w coś wrobić?
Rozumiem, że nie trzymałeś noża w ręku. I nie było żadnej sprzeczki.
Czyli nikt nie mógł poczuć się zastraszony.
A oni co? Wymyślili sobie, że podczas kłótni chwyciłeś za nóż?
Ale Ty sobie go tylko trzymałeś?
Brzmi mi znajomo.
Byłem w takiej sytuacji gdy kobieta chwyciła za nóż. Niestety noża się
nie boję, toteż musiała ponawiać próby ataku, ale to inna sytuacja.
Ty noża nie brałeś do ręki... tak ustalamy?
To musisz mieć rację, że coś z tym zespołem psychologów jest nie tak.
Gdyby chcieli Cię w coś wrobić... Ale nie wiem w co?
Coś się jeszcze wydarzyło?
ett
|