Data: 2003-04-19 14:26:34
Temat: Re: malutcy
Od: "Elle" <v...@p...fm>
Pokaż wszystkie nagłówki
Użytkownik "patrycja." <p...@K...pl> napisał w wiadomości
news:b7pknf$5fc$1@nemesis.news.tpi.pl...
> nie ważna /w tym wypadku/ jest rzeczywistość bo.. jej nie zansz :]
Zwykle, po krótszym lub dłuższym obcowaniu z daną osobą, można się
zorientować, na ile rzeczywiście jest kompetentna.
chodzi mi
> o osoby kóre swą postawą /często podświadomie/ pokazują "jestem naj"
Mój odbiór takiej osoby w dużym stopniu zależy od tego czy nie gardzi ona
mną, jaką tą, która wie mniej (bo i tacy się zdarzają), nie wymądrza się.
Jeżeli nie patrzy na mnie z góry, chętnie dzieli się swoją wiedzą, to
wszystko ok, dla mnie super - dowiem się czegoś, nie czując się przy tym
gorszą.
W przeciwnym wypadku trudno mi zdobyć się chociaż na odrobinę
sympatii dla takiego osobnika.
> bez przesady.. teoretycznie tak ale.. bez przesady :) z tego wynika ze
ktoś
> nieskromny nie może być mądry.. chyba w to nie wierzysz?
Zależy jeszcze, co rozumiesz pod pojęciem 'mądrość'.
Dla mnie mądrość to nie tylko wiedza czy inteligencja.
Ja to sobie tłumaczę tak: jeżeli ktoś uważa się za wszechwiedzącego i
najmądrzejszego, z założenia popełnia błąd. A to dlatego, że nigdy nie wiemy
tyle, żebyśmy nie mogli wiedzieć więcej, poza tym - co z tego, że według np.
obecnego stanu wiedzy coś wygląda tak a tak, skoro za jakis czas, w świetle
nowszych badań, może okazać się to nieprawdą - zatem - trochę pokory wobec
wiedzy, czy też 'wiedzy', nie zawadzi :-)
> wesołłłłłłłłych ;)
Uśmiechniętego jaja :-)
Elle.
|