Data: 2010-04-16 17:06:29
Temat: Re: no to co - kto się boi..?
Od: tren R <t...@n...sieciowy>
Pokaż wszystkie nagłówki
Dnia 16-kwiecień-10, Flyer wlazł między psychopatów i wykrakał:
> In article <M...@n...neostrada.pl>,
> f...@g...pl says...
>>
>> In article <q1ehkwfngkmi$.dlg@trenerowa.karma>,
>> t...@n...sieciowy says...
>>>
>>> "Gdyby pogrzeb miał się odbyć w warszawskiej katedrze, oburzalibyście się,
>>> że prezydent ma spocząć razem z książętami i Prymasem Tysiąclecia, prawda?
>>> Po prostu szukaliście pretekstu do skończenia tej żałoby ? pisze
>>> publicysta"
>>>
>>> http://tiny.pl/hg2b9
>>>
>>> no na prawdę, coś się mocno zmieniło.
>>
>> A pewnie. Czasy się lekko zmieniły i teraz miejscem pochówku są
>> cmentarze. Mz. to nie tyle objaw komunizmu, co objaw rozdziału Państwa
>> od Kościoła.
>>
>> Jedynym bohaterskim czynem L.Kaczyńskiego, było wejście, nie pierwsze
>> zresztą, na pokład samolotu. Gdyby tylko za to i za kilkuletnią mizerną
>> kadencję prezydencką [fakt - LK dużo tupał, ale mało mu z tego wyszło],
>> każdego chować na Wawelu .... .
>>
>> LK, w tym przypadku, jest tylko przedstawicielem, egzemplifikacją,
>> całego wydarzenia - rozbicia się samolotu z grupą [!!! - nie wszystkimi
>> możliwimi, powiedziałbym, że małą ich częścią] najwyższych urzędników
>> państwowych, dowódców wojskowych, posłów, senatorów i polityków. On ich
>> *jedynie* reprezentuje - sam z siebie jest postacią bezbarwną.
>>
>> Na tyle bezbarwną, że nie powinna leżeć, obok Piłsudzkiego, którego
>> szanuję, a już na pewno nie zmuszać Marszałka do "przesunięcia się
>> trochę dla zrobienia miejsca" ;>.
>>
>> W całej historii pogrzebu na Wawelu jest jednak smaczek - krypta pod
>> Wieżą Srebnych Dzwonów, to krypta wygnańca, który owszem bohaterem
>> narodowym był [Piłsudzki -
>> http://pl.wikipedia.org/wiki/Konflikt_wawelski], ale który z racji wiary
>> nie zasłużył na spoczynek w krypcie bohaterów narodowych [krypta św.
>> Leonarda - http://pl.wikipedia.org/wiki/Krypta_%C5%9Bw.
>> _Leonarda_na_Wawelu]. I znów jak w ruskim kawale - "chcieliśmy dobrze, a
>> wyszło jak zwykle". ;>
>
> Nawet Dziwisz, kardynał [pełny tytuł "Jego Eminencja Stanisław Świętego
> Kościoła Rzymskiego Tytułu Najświętszej Maryi Panny Wszystkich Ludzi
> Kardynał Prezbiter Dziwisz"], który już raczej nie pójdzie na Prymasa [a
> zapewne chciałby coś po sobie zostawić - zawsze był w cieniu kogoś
> lepszego od siebie], z racji wieku, nie odważył się położyć LK w krypcie
> św. Leonarda.
>
> Odpowiesz mi na pytanie - DLACZEGO? ;>
nie, ale sądzę, że coś wspaniałomyślnie zasugerujesz? :)
|