Data: 2007-04-22 17:42:26
Temat: Re: stop Jurkomi M.
Od: "Marek Li" <M...@o...pl>
Pokaż wszystkie nagłówki
Użytkownik "Juanitos" <j...@p...me.uk> napisał w wiadomości
news:f0g49g$a4n$1@news.onet.pl...
>>> Ja jestem też uczestnikiem tej grupy od chwili jej
>>> powstania.Ponieważ mam problemy z lipidami, od zarania dziejów leczę
>>> się statynami itp. świństwem. Ostatnio zmarł mój zasłużony dla
>>> kardiologii profesor i musiałem wymienić pamięć o Nim na nowszy typ.
>>> Ponieważ znam Łódź (od strony medycznej) zapisałem się do
>>> tamtejszej, światowej sławy Profesora. Tenże, po zapoznaniu z moją
>>> historią powiedział wprost: Kolego, dajcie sobie spokój z dalszym
>>> zatruwaniem się problemem hiperlipidemii, to jest niczym nie
>>> uzasadniona bzdura.
>>
>> Nie mam we zwyczaju opiniowania publicznie działalnosci zawodowej
>> innych lekarzy. Podaj kontakt (telefon, mail?) do opisanej osoby, a
>> chętnie posłucham o tych "bzdurach". Według moich informacji są
>> liczne dowody naukowe pochodzące z ogromnych badań, które pokazują
>> nie tylko skuteczność ale i bezpieczeństwo stosowania statyn.
>> Poczytaj sobie o plejotropowym działaniu statyn. W leczeniu statynami
>> nie chodzi o uzyskanie normolipemii tylko o zmniejszenie ryzyka
>> związanego z jej występowaniem - innymi słowy chodzi o to, ze statyny
>> po prostu wydłuzaja życie (chodzi o różne efekty: przeciwzapalne,
>> stabilizujące blaszki miażdźycowe i tp). Nie jest pierwszoplanowe
>> jaki podczas ich stosowania uzyskuje sie lipidogram. Ważne jest zaś,
>> że zmniejsza się ryzyko zdarzeń, których chory i lekarz chce
>> uniknać:-) Nie wierzę, by jakakolwiek osoba związana z medycyną
>> podważała zasadnosć stosowania statyn - postawa jaką opisujesz (nie
>> umiem komuś poradzić, więc zbagatelizuję problem angażując w to
>> własny autorytet) dotyczyć może różnych sytuacji w życiu, jednak nie
>> jest akceptowalna w medycynie. Dlatego nie chce mi się wierzyć w
>> prawdziwość tych słów, by wypowiadał je profesor, kardiolog i jednym
>> zdaniem przekreślał dostępną wiedzę medyczną.
>>
>> Czekam na skontaktowanie z tą osobą. Mam nadzieję, że nie będziesz
>> miał nic przeciwko, gdy zacytuję co napisałeś o opinii tej osoby o
>> statynach?:-)))
>
> Widzę teraz jasno (mam widzenie...) dlaczego w naszym kraju może
> działać takie kuriozum jak IPN... Ja nie zwyczajny donosić, a szkoda,
> bo pomimo wysokiego mniemania o sobie, zapewne przestał byś istnieć na
> medycznym rynku... to bardzo dobrze umocowany Profesor... pisywał byś
> tylko na tej liście... :-) Co do statyn: pobierz sobie kilka lat, to
> może
Widać po tym co napisałeś, że nie wiesz nawet co to znaczy
donosicielstwo:->
Poczytaj sobie też kodeks etyki lekarskiej, moze ktoś ci wytłumaczy
istniejace tam zapisy i sposób załatwiania problematycznych spraw, w
których istnieją rozbieżnosci w pogladach miedzy lekarzami:->
Osoba o której piszesz nie ma aż takich mozliwości, bym miała wpływ na
moja działaność gospodarczą, ktorą prowadzę, a którą jest mój gabinet:-)
Nie obawiam sie tego:-)
Jesli zaś ty masz takie podejrzenia, że aż o nich piszesz, to musi ci bć
trudno życ w świecie, w którym obawiasz się przedstawić swój punkt
widzenia, bo moze ci ktoś zaszkodzic. Swiadczy to albo o twoich lękach,
albo jeszcze gorzej - o tchórzostwie:->
> oprzytomniejesz po tych dobrociach, bo ja wyciągnąłem wnioski na swoim
> własnym organizmie... Chciałbym głęboko wierzyć, że statyny robią coś
> z moimi blaszkami, ale niestety nie mam ku temu podstaw...
Nie musisz. Wystarczy, że maja je lekarze przepisujacy statyny!
> W każdym razie na zachodzie Europy (Francja, Benelux) leczenie
> hiperlipidemii popada w niełaskę. Nauka zatoczyła koło i zatrzymała
> się w tym samym miejscu. Teraz warunki gry w medycynie dyktują
> koncerny; ale jest pocieszające, że coraz więcej autorytetów
> sprzeciwia się takiej sytuacji. Są to bogaci ludzie i nie muszą się
> kłaniać komiwojażerom od statyn tak jak to ma miejsce w Polsce...
?
> Po katolicku to wypadało by Ci życzyć, abyś sam musiał zażywać te
> wspaniałości i zapoznać się z doznaniami pacjenta i efektami tej
> doktryny... tym niemniej nie życzę tego nikomu. Jestem bowiem
> niepraktykujący :-)
Jeśli to popis elokwencji, to marny!
> Jesteś zdemoralizowany, jeżeli sądzisz, że lekarze to taki
> Ku-Klux-Klan, może tak jest w IV RP, ale nie na świecie...
??? Że niby lekarze w Polsce biją Murzynów:-> Zaprawdę pokrętny sposób
myslenia!
> Wszyscy znajomi lekarze, mający problemy z wieńcówką nie stosują
> statyn ani innych chemikalii obniżających poziom lipidów... nie
> rozumiem zatem dlaczego się tak angażujesz. Jest przecież demokracja,
> każdy robi co chce. Jak przyjdzie czas na Ciebie, to drogę sam sobie
> przecież wybierasz...
Pali mnie co robią twoi znajomi lekarze ze swoim zdrowiem:->
Nie dostrzegłem też bym sie jakoś specjalnie angażował w tej dyskusji -
wyraziłem po prostu opinię, że statyny są bezpiecznymi i skutecznymi
lekami, wartymi zalecania w określonych sytuacjach klinicznych, gdy
istnieją wskazania. Tylko tyle. Dla ciebie aż tyle. ale to nie mój
problem.
|