Data: 2002-01-14 07:52:52
Temat: Re: szpital = sie horror ....
Od: "Massai" <t...@b...ids.pl>
Pokaż wszystkie nagłówki
Użytkownik "Michal" <s...@v...pl> napisał w wiadomości
news:a1u1vt$r3m$1@news.tpi.pl...
> > dzieki temu unikniesz sprawy o znieslawienie, ktora niechybnie
moze ci w
> tej
> > chwili wytoczyc caly personel tego oddzialu.
>
> Posluchaj - czy tobie chcialoby sie wytaczaj sprawe w takich
> okolicznosciach!? Wyobraz sobie kolege "Jara" jak na drugi dzien po
> wplynieciu oskarzenia na niego on sam rozpoczyna proces przeciwko
> szpitalowi... myslisz, ze lekarze chetnie beda biegac na rozprawy??
>
> Mi
Nie martwcie się - zbierajcie wszelkie możliwe papiery i poszukajcie
dobrego prawnika, ew. poczekajcie jakiś rok na moją małżonkę...
skończy aplikację to się będzie tylko takimi sprawami zajmować ;-) A
ja jej będę pomagał, nie uznaję "solidarności zawodowej". Jełopstwo
trzeba tępić!
Sprawę cywilną zawsze można założyć, a jak się adwokat/radca prawny
zna na tym - często można ja wygrać.
Zresztą zazwyczaj do sprawy nie dochodzi - taki "pan/pani dochtor"
woli się dogadać...
Pozdro
Massai
|