> Zresztą zazwyczaj do sprawy nie dochodzi - taki "pan/pani dochtor"
> woli się dogadać...
Wlasnie o to mi chodzilo. Lekarzom nie jest na reke aby ktos przeciwko nim
wysuwal oskarzenia dlatego wlasnie na pewno nie beda sie domagac procesu o
znieslawienie w takich okolicznosciach.