Data: 2005-07-21 19:01:54
Temat: Re: wspolpracownik rzuca - co mu jest?
Od: lukasz sczygiel <a...@e...cx>
Pokaż wszystkie nagłówki
Duch napisał(a):
> Użytkownik "lukasz sczygiel" <a...@e...cx> napisał w wiadomości
> news:dbmbv5$3in$1@news.onet.pl...
>
>
>>Nie. Niechodzilo mi o rzeczywiste przyczyny bo takich napewno tu nie
>>dostane, za malo informacji moge podac zeby mozna bylo cos stwierdzic.
>>
>>Chodzilo mi o zgrubne okreslenie co moze byc przyczyna takiego
>>zachowania ogolnie.
>>Czyli czy takie cos moze powstac "tak z siebie" czy zazwyczaj pod tym
>>kryje sie "cos".
>
>
> Pewnie chodzi Ci zeby cos z tym furiatem zrobic, zeby Ci nie robil fermentu,
> zeby nie robil niepokoju, ale ... mniejsza... wiadomo o co chodzi.
>
Piszac szczerze to ja juz wiem ze dlugo tam nie popracuje, wiec nie
zalezy mi co sie z gostkiem stanie, niech sie szefowa martwi.
Ciekawi mnie to skad sie takie zachowania biora. Oczywiscie moge sobie
poczytac jakas psychologiczna bookwe ale zejdzie mi pewnie z miesiac a i
tak moze sie okazac ze przegapilem jakies ciekawe opracowanie na taki temat.
> Tak, wedlug mnie, pod takim zachowanie stoi "cos", cos na ksztalt
> frustracji.
>
Tak tez myslalem. Wiekszosc odpowiedzi w tym watku takie cos sugeruje.
Chcialem sie upewnic ze takie zachowania nie sa normalne to znaczy ze
ktos kto jest w miare w porzadku nie bedzie sie w ten sposob zachowywal.
> Generanie, mam wrazenie ze coraz wiecej ludzi tak dziala, tzn.
> wywala swoje emocje, ktorych nie umie opanowac + nie zwaza uwagi na
> otoczenie,
> ktoremu tym zachowaniem szkodzi.
> Inaczej: ludzie sa nerwowi + pozbyli sie skrupulow.
>
Doloz jeszcze wychowywanie dzieci w sposob bezstresowy.
MZ poziom stresu w zespole: dziecko+rodzic+otoczenie bedzie zawsze staly
a wychowanie bezstresowe poprostu przenosi ten stres z dziecka na
pozostala czesc, czyli rodzine i otoczenie.
> Zabacz tez moj post - odpowiedz ziemiomorze, tam cos jeszcze skrobnelem.
>
Czytam, czytam:)
--
Lukasz Sczygiel
|