Data: 2003-06-24 21:47:24
Temat: Re: zaufanie do..
Od: <c...@w...pl>
Pokaż wszystkie nagłówki
Użytkownik "Marsel" <Marselon@p_czta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:MPG.1962db53e53e1be098994c@news.onet.pl...
Bardzo dziękuję za odpowiedzi :-)
Viadro i Alienka w ogóle nie skapowaliście o co chodziło, ale nie szkodzi
;-)
Pisząc to pytanie nie miałam na mysli tego że faceci to świnie, i basta.
Faceci są bardzo OK, są wspaniałymi przyjaciómi.
Wiem to z autopsji
Chodziło o powiedzmy przykładowy związek, kobieta była kiedyś zraniona, on
fajny facet, kochaja się,
ale ona się boi. Nie odkrywam ameryki, gdzies poniżej jest
kilka takich postów, tak bywa po prostu.. :-)
I teraz chodziło o to czy taka kobieta ( mozemy odwrócić role, faktycznie
jednostronność nie wyszła tu na dobre) w ogóle może się nauczyć zaufania,
takiego jakie potrzebne jest aby stworzyć udany związek,
czy zaufania w ogóle da się 'nauczyć'?
Czy uczuć da się nauczyć? :-)
Czy to musi samo przyjść w jakis inny spoób?
Stąd porównanie do jazdy na rowerze.
Dziękuję Marselowi za odpowiedź, dokładnie wiedział o co mi chodzi,
nawet lepiej niz ja sama ;-)
m.
|