Strona główna Grupy pl.sci.psychologia Krzysztof Urbański, tajemnica sprzed lat i jej konsekwencje.

Grupy

Szukaj w grupach

 

Krzysztof Urbański, tajemnica sprzed lat i jej konsekwencje.

Liczba wypowiedzi w tym wątku: 1


« poprzedni wątek następny wątek »


1. Data: 2018-07-08 14:23:19

Temat: Krzysztof Urbański, tajemnica sprzed lat i jej konsekwencje.
Od: LeoTar Gnostyk <l...@l...net> szukaj wiadomości tego autora

6 lipca 2018 r.

Krzysztof Urbański; ćwiczył kiedyś karate, ofiara pedofila; wie jak zabić.
Syn Anny i Janusza, mieszkali przy Nowowiejskiej we Wrocławiu
Ojciec zmarł szybciej od matki. Bił i kopał matkę (słowa Krzysztofa)
Matka, alkoholiczka, zginęła w domu, uderzywszy się o coś twardego,
będąc w stanie upojenia alkoholowego.
Ewa i Mariusz, przyjaciele rodziny. Po śmierci ojca Mariusz bił Krzysztofa.
Anatol Grigoriew (a może Grigorico), przyjaciel rodziny mieszkający przy
ul, Nowowiejskiej. Po śmierci ojca odwiedzał Krzysztofa i ratował go
przed agresją Mariusza. Totalnie uzależnił od siebie Krzysztofa a po
śmierci matki został fizycznie jego opiekunem oraz opiekunem prawnym
Krzysztofa.

Akcja. Od dawna wiedziałem, że Anatol podporządkował sobie Krzysztofa.
Doładowywał mu konto telefonu, od czasu do czasu (2-3 razy w roku)
zabierał go do siebie do Wrocławia. Podejrzewałem uzależnienie
seksualne, ale nie potrafię fizycznie opisać jak do niego doszło. Główny
jednak problem to totalne zniewolenie i psychiczne podporządkowanie
Krzysztofa Anatolowi. Przedwczoraj Krzysztof stwierdził, że jeżeli
Anatol go opuści (umrze, zostawi go bez wsparcia) to on wskoczy pod koła
samochodu, najlepiej ciężarówki.

4 lipca podjąłem próbę uwolnienia Krzysztofa z zależności od Anatola.
Krzyś bez przerwy dzwoni do Anatola, pomimo tego iż tamten nie odbiera
telefonów od Krzysztofa. Do niedawna, od czasu do czasu, zasilał
Krzysiowi konto telefonu. Krzyś dzwonił więc bez umiaru, co kilka
minut, niezależnie czy Anatol odbierał czy też nie, aż w końcu konto
zostało bez pieniędzy. I tak było regularnie. A gdy brakowało mu
pieniędzy to przychodził do mnie by dzwonić do Anatola ode mnie.
Zdawałem sobie sprawę, że w pewien sposób uzależniam Krzysztofa od
siebie. Różnica między Anatolem a mną polega na tym, że Anatol czerpie
satysfakcję z podporządkowania Krzysia sobie natomiast ja udostępniam
Krzysiowi telefon po to, by mu pokazać w jaki sposób Anatol go oszukuje
i wyzwolić go z tego uzależnienia.

No więc 4 lipca podjąłem decyzję o wykorzystaniu słabego uzależnienia
Krzysia ode mnie do przełamania bardzo silnego jego uzależnienia Krzysia
od Anatola. Najpierw wytłumaczyłem mu, że w jego głowie zainstalował się
oszust, który nie pozwala mu żyć samodzielnie i że za sprawą
uzależnienia od niego Krzysztof atakuje samego siebie. Krzyś regularnie
narzekał na bóle w klatce piersiowej. Można też było u niego
zaobserwować nieregularny i płytki oddech; w takich sytuacjach pojawiały
się również bóle sercowe. Już kilka tygodni temu tłumaczyłem i
pokazywałem Krzysiowi w jaki sposób ma oddychać by uwolnić się od
pojawiającego się bólu w klatce piersiowej. Podziałało, ale uzależnienie
od Anatola jest tak silne, że robi on z Krzysztofem praktycznie co chce.

5 czerwca namówiłem Krzysia by dawał Anatolowi szansę na skontaktowanie
się z nim przez 3 kolejne dni. Jeżeli kontaktu nie będzie, Anatol nie
oddzwoni, to po tych 3 dniach Krzysztof zerwie z nim kontakty. Łatwo
powiedzieć trudniej wdrożyć, gdyż uzależnienie jest strasznie silne i
zastanawiam się od wczoraj jakie zdarzenie mogło doprowadzić do tego, że
udało się Anatolowi tak bardzo uzależnić Krzysia od siebie, że Krzysztof
żyje jak zahipnotyzowany, chociaż jest ciągle czujny i uważny. Musiało
to być naprawdę traumatyczne zdarzenie w następstwie którego Krzysztof
został obciążony poczuciem winy i strachem przed karą za,
prawdopodobnie, nie swój czyn. Przychodzi mi do głowy, że według
wspomnień Krzysztofa matka zginęła tragicznie. Ponieważ on sam nadal
bardzo kocha matkę i jest człowiekiem łagodnym, więc wykluczam go jako
potencjalnego sprawcę jej śmierci, która nastąpiła w dość niejasnych
okolicznościach. Może więc być tak, że Krzysztof był świadkiem śmierci
swojej matki i zna mordercę, a ten by się pozbyć niewygodnego świadka
obciążył go poczuciem winy pod grożbą kary gdyby wyjawił sprawcę.
Pozostaje odpowiedzieć na pytanie, na które nie znalazłem jeszcze
odpowiedzi, a mianowicie takie: jakim oskarżeniem w stosunku do
Krzysztofa posłużył się morderca by skutecznie obciążyć go poczuciem
winy. I tutaj pojawia się motyw pedofilii Krzysztofa, któremu brakuje
poczucia własnej wartości której pozbawili go nieświadomi rodzice: matka
alkoholiczka i słaby, ulegający jej ojciec. Jako człowiek bez poczucia
własnej wartości, który jest równocześnie bardzo bliski absolutnej
wolności skrajnie nie ufa kobietom a więc musi być pedofilem. I to
właśnie tego argumentu użył zaufany rodziny odwiedzający matkę i syna po
śmierci ojca i pewnie czyniący jej awanse, które spotkały się z
odrzuceniem (bo miała przecież syna jako substytut mężczyzny), które on
odebrał jako skrajne poniżenie seksualne w wyniku czego broniąc się
zaatakował i zabił, a poczuciem winy obciążył Krzysztofa. Teraz czuje,
że jestem bliski zidentyfikowania go i w ataku szału chce doprowadzić
karatekę Krzysztofa do ataku na mnie, by mnie fizycznie zniszczyć. Nie
zdaje sobie przy tym sprawy, że ja nie obciążam go winą za spowodowanie
śmierci matki Krzysztofa, ponieważ to ona była agresorką.

Po 3 dniach testowych kiedy Anatol nie dzwonił do Krzysia i Krzyś
musiałby dokonać wyboru czy zakończy znajomość z Anatolem dlatego, że
ten go oszukuje obiecując zadzwonić i nie dzwoni czy też dalej będzie
samego oszukiwał przez co okaże się, że Anatol tak go zapętlił, że
Krzysztof jest w stanie samego siebie oszukiwać. Wczoraj, 7 lipca Anatol
nagle zadzwonił i nawet zasilił Krzysiowi konto. Wprawdzie nie
sprawdzałem słów Krzysztofa ale on rzadko kiedy kłamie, co nie wyklucza,
że w tym przypadku może kłamać by nadal samego siebie oszukiwać.


--
Pozdrawiam
LeoTar Gnostyk

Świat według LeoTar'a - http://leotar.net/
Pomoc wzajemna jako czynnik rozwoju - Piotr Kropotkin

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


Zobacz także

 

strony : [ 1 ]


« poprzedni wątek następny wątek »


Wyszukiwanie zaawansowane »

Starsze wątki

Marek Zieliński nadal w kręgu zainteresowań moich destruktorów.
Szantaż, czyli przemoc, w Ligocie Polskiej, gm. Oleśnica
Oskar Łatoszyński i Łukasz Koper dwaj lokalni śmiertelni nasi wrogowie
Oskar Łatoszyński i Łukasz Koper nasi ostatni śmiertelni lokalni wrogowie.
Rozpoczęła się parada kłamców

zobacz wszyskie »

Najnowsze wątki

Wieki ciemne.
Wolność słowa i jaskiniowcy
Dlaczego uważam Chrystusa za oszusta.
Kościelna metoda na władze absolutną.
Pijaczyna!

zobacz wszyskie »



  X   Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.   X