Ktoś coś sobie ozonuje? - Grupy dyskusyjne w Senior.pl
Strona główna Grupy pl.rec.kuchnia Ktoś coś sobie ozonuje?

Grupy

Szukaj w grupach

 

Ktoś coś sobie ozonuje?

Liczba wypowiedzi w tym wątku: 41


« poprzedni wątek następny wątek »


1. Data: 2018-03-07 22:27:41

Temat: Ktoś coś sobie ozonuje?
Od: i...@g...pl szukaj wiadomości tego autora

Jedzenie? mieszkanie? buty? wodę?
To naprawdę działa?
Moda taka tylko, czy sensowne działanie?

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


Zobacz także

2. Data: 2018-03-08 02:00:42

Temat: Re: Ktoś coś sobie ozonuje?
Od: Basia <a...@s...net> szukaj wiadomości tego autora

On Wednesday, March 7, 2018 at 1:27:43 PM UTC-8, i...@g...pl wrote:

> Jedzenie? mieszkanie? buty? wodę?
> To naprawdę działa?
> Moda taka tylko, czy sensowne działanie?

Dziala. Buty, piwnice stechla wyozonowalam
i moge polecic. Potrzebne jest mocne stezenie.
Zywnosci bym sie nie czepiala.

Basia

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


3. Data: 2018-03-08 02:24:24

Temat: Re: Ktoś coś sobie ozonuje?
Od: Marcin Debowski <a...@I...zoho.com> szukaj wiadomości tego autora

On 2018-03-07, i...@g...pl <i...@g...pl> wrote:
> Jedzenie? mieszkanie? buty? wodę?
> To naprawdę działa?
> Moda taka tylko, czy sensowne działanie?

To działa i zawsze działało, ale obecnie jest na to moda (bo generatory
potaniały) i ludzie trochę przesadzają. Należy pamietac, że ozon nie
jest czymś fajnym o czym świadczy jego obecność w parametrach
zanieczyszczeń powietrza.

Wiec mozna np. odsmordzic powietrze, lub odpleśniać ściany, ale nie wolno
w tym pomieszczeniu przebywac jak generator chodzi. Trzeba je tez potem
dobrze wywietrzyć albo odczekac kilka godzin. Nalezy tez pamiętac, że
jak sie będzie uzywało regularnie i w podwyższonych stęzeniach to takie
rzeczy jak ubrania, zasłony, pewnie nawet tapicerka, zaczną się w końcu
rozpadać, kolory blednać itp.

--
Marcin

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


4. Data: 2018-03-08 02:59:17

Temat: Re: Ktoś coś sobie ozonuje?
Od: Basia <a...@s...net> szukaj wiadomości tego autora

On Wednesday, March 7, 2018 at 5:24:25 PM UTC-8, Marcin Debowski wrote:
> On 2018-03-07, i...@g...pl <i...@g...pl> wrote:
> > Jedzenie? mieszkanie? buty? wodę?
> > To naprawdę działa?
> > Moda taka tylko, czy sensowne działanie?
>
> To działa i zawsze działało, ale obecnie jest na to moda (bo generatory
> potaniały) i ludzie trochę przesadzają. Należy pamietac, że ozon nie
> jest czymś fajnym o czym świadczy jego obecność w parametrach
> zanieczyszczeń powietrza.
>
> Wiec mozna np. odsmordzic powietrze, lub odpleśniać ściany, ale nie wolno
> w tym pomieszczeniu przebywac jak generator chodzi. Trzeba je tez potem
> dobrze wywietrzyć albo odczekac kilka godzin. Nalezy tez pamiętac, że
> jak sie będzie uzywało regularnie i w podwyższonych stęzeniach to takie
> rzeczy jak ubrania, zasłony, pewnie nawet tapicerka, zaczną się w końcu
> rozpadać, kolory blednać itp.
>
> --
> Marcin

Trzymac z daleka od gumo-plastykowych membran
w glosnikach akustycznych bo szybko niszczy.
Takze starzeje opony samochodowe wiec uwaga
na robote w garazu. Buty najlepiej wrzucic
do plastikowego kontenera ze zrobionymi dwoma
niewielkim otworami wentylacyjnymi. Do jednego
podlaczyc wwiew z generatora, drugi zostawic
otwarty. 20 minut wystarczy.

Basia

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


5. Data: 2018-03-08 07:37:26

Temat: Re: Ktoś coś sobie ozonuje?
Od: i...@g...pl szukaj wiadomości tego autora

Dzięki za cenne uwagi. Teorię (co to jest ozon i jakie ma własności) i tzw. BHP mam
idealnie opanowane, ale doświadczenie tych, co już stosowali ozonowanie, jest
niezastąpione.
Co do żywności - miałam na myśli raczej tylko owoce i warzywa do jedzenia na surowo.
Tzn ich odkażenie, chociaż od ich mycia na pewno i tak nic mnie nie odwiedzie.
Noszę się od lat z zamiarem zakupu ozonatora i chyba się niedługo zdecyduję, więc
chciałabym jeszcze ,,dopytać" (brrrr, paskudne słowo, wiem) o ten wpływ na przedmioty
w domu. Wiem, że obrazy olejne itp., kilimy czy np. srebrne łyżeczki trzeba wynieść,
ale obawiam się o drewno, metale i substancje pochodzenia zwierzęcego - no, krótko
mówiąc o rzeczy ,,niewynaszalne" - drewniane podłogi i fortepian, którego nie da się
tak po prostu za każdym razem targać. Hmmm?

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


6. Data: 2018-03-08 07:39:02

Temat: Re: Ktoś coś sobie ozonuje?
Od: i...@g...pl szukaj wiadomości tego autora

No tak, przecież to bardzo silny utleniacz.

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


7. Data: 2018-03-08 08:31:20

Temat: Re: Ktoś coś sobie ozonuje?
Od: Jarosław Sokołowski <j...@l...waw.pl> szukaj wiadomości tego autora

Pan Marcin Debowski napisał:

>> Jedzenie? mieszkanie? buty? wodę?
>> To naprawdę działa?
>> Moda taka tylko, czy sensowne działanie?
>
> To działa i zawsze działało, ale obecnie jest na to moda (bo generatory
> potaniały) i ludzie trochę przesadzają. Należy pamietac, że ozon nie
> jest czymś fajnym o czym świadczy jego obecność w parametrach
> zanieczyszczeń powietrza.

O modzie można było mówić jakieś czterdzieści lat temu, wtedy być może
rzeczywiście była. Generator ozonu do pracy ciągłej, żeby czuć było
lekki ale wyraźny i świeży zapach jak po burzy -- czemu nie. To był
po prostu miły zapach (też go lubię), a nie substancja szkodliwa
w każdym stężeniu, co stwierdzono dopiero później.

> Wiec mozna np. odsmordzic powietrze, lub odpleśniać ściany, ale nie
> wolno w tym pomieszczeniu przebywac jak generator chodzi. Trzeba je
> tez potem dobrze wywietrzyć albo odczekac kilka godzin.

Miłą cechą ozonu jest to, że jest wyczuwalny w najmniejszym stężeniu.
Nie może się przyczaić i zaszkodzić komuś znienacka. Ponadto jest
bezwzględnie nietrwały, nie kumuluje się, znika bez śladu po krótkim
czasie.

> Nalezy tez pamiętac, że jak sie będzie uzywało regularnie i w
> podwyższonych stęzeniach to takie rzeczy jak ubrania, zasłony,
> pewnie nawet tapicerka, zaczną się w końcu rozpadać, kolory
> blednać itp.

Zmiany kolorów zachodzą bardzo szybko, już po pierwszym użyciu, jeśli
barwnik jest podatny na działanie utleniacza.

--
Jarek

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


8. Data: 2018-03-08 09:22:46

Temat: Re: Ktoś coś sobie ozonuje?
Od: Marcin Debowski <a...@I...zoho.com> szukaj wiadomości tego autora

On 2018-03-08, Jarosław Sokołowski <j...@l...waw.pl> wrote:
> Pan Marcin Debowski napisał:
>>> Jedzenie? mieszkanie? buty? wodę?
>>> To naprawdę działa?
>>> Moda taka tylko, czy sensowne działanie?
>>
>> To działa i zawsze działało, ale obecnie jest na to moda (bo generatory
>> potaniały) i ludzie trochę przesadzają. Należy pamietac, że ozon nie
>> jest czymś fajnym o czym świadczy jego obecność w parametrach
>> zanieczyszczeń powietrza.
>
> O modzie można było mówić jakieś czterdzieści lat temu, wtedy być może
> rzeczywiście była. Generator ozonu do pracy ciągłej, żeby czuć było
> lekki ale wyraźny i świeży zapach jak po burzy -- czemu nie. To był
> po prostu miły zapach (też go lubię), a nie substancja szkodliwa
> w każdym stężeniu, co stwierdzono dopiero później.

Jest teraz i to dużo większa. Zobacz jakie są ceny generatorów np. na
Aliexpress. W tej chwili poniżej 100zł można mieć generator, którego
wydajność jest w gramach ozonu na godzinę.

>> Wiec mozna np. odsmordzic powietrze, lub odpleśniać ściany, ale nie
>> wolno w tym pomieszczeniu przebywac jak generator chodzi. Trzeba je
>> tez potem dobrze wywietrzyć albo odczekac kilka godzin.
>
> Miłą cechą ozonu jest to, że jest wyczuwalny w najmniejszym stężeniu.
> Nie może się przyczaić i zaszkodzić komuś znienacka. Ponadto jest
> bezwzględnie nietrwały, nie kumuluje się, znika bez śladu po krótkim
> czasie.

W warunkach domowym ten krótki czas to może być i 2h i więcej w
zależności ile się tego naprodukowało.

>> Nalezy tez pamiętac, że jak sie będzie uzywało regularnie i w
>> podwyższonych stęzeniach to takie rzeczy jak ubrania, zasłony,
>> pewnie nawet tapicerka, zaczną się w końcu rozpadać, kolory
>> blednać itp.
>
> Zmiany kolorów zachodzą bardzo szybko, już po pierwszym użyciu, jeśli
> barwnik jest podatny na działanie utleniacza.

Na szczęscie większość barwników czy pigmentów uzywanych w przedmiotach
codziennego użytku ma zdziebko większa trwałość niż roztwory wodne np.
takiego błękitu metylenowego. Poza tym proces zachodzi powierzchniowo.

--
Marcin

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


9. Data: 2018-03-08 09:33:50

Temat: Re: Ktoś coś sobie ozonuje?
Od: Marcin Debowski <a...@I...zoho.com> szukaj wiadomości tego autora

On 2018-03-08, i...@g...pl <i...@g...pl> wrote:
> Dzięki za cenne uwagi. Teorię (co to jest ozon i jakie ma własności) i
> tzw. BHP mam idealnie opanowane, ale doświadczenie tych, co już
> stosowali ozonowanie, jest niezastąpione. Co do żywności - miałam na
> myśli raczej tylko owoce i warzywa do jedzenia na surowo. Tzn ich
> odkażenie, chociaż od ich mycia na pewno i tak nic mnie nie odwiedzie.
> Noszę się od lat z zamiarem zakupu ozonatora i chyba się niedługo
> zdecyduję, więc chciałabym jeszcze ,,dopytać" (brrrr, paskudne słowo,
> wiem) o ten wpływ na przedmioty w domu. Wiem, że obrazy olejne itp.,
> kilimy czy np. srebrne łyżeczki trzeba wynieść, ale obawiam się o
> drewno, metale i substancje pochodzenia zwierzęcego - no, krótko
> mówiąc o rzeczy ,,niewynaszalne" - drewniane podłogi i fortepian,
> którego nie da się tak po prostu za każdym razem targać. Hmmm?

Ozon będzie atakował wszystko co organiczne i inne, łatwo się
utleniające. Niestety nie ma na to rady. Jak chce się radykalnie cos
potraktować to co się da to wynieść, a co nie, owinąć możliwie szczelnie
np. taką cieńką folią do zywności. Jesli obawiasz się o podłogę, to ja
bym ją napastował - ozon dobierze się w pierwszym rzędzie do pasty.
Popularne metale, wyłączając srebro, chyba tak łatwo nie ruszy.

--
Marcin

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


10. Data: 2018-03-08 09:50:31

Temat: Re: Ktoś coś sobie ozonuje?
Od: Basia <a...@s...net> szukaj wiadomości tego autora

On Wednesday, March 7, 2018 at 10:37:28 PM UTC-8, i...@g...pl wrote:
> Dzięki za cenne uwagi. Teorię (co to jest ozon i jakie ma własności) i tzw. BHP mam
idealnie opanowane, ale doświadczenie tych, co już stosowali ozonowanie, jest
niezastąpione.
> Co do żywności - miałam na myśli raczej tylko owoce i warzywa do jedzenia na
surowo. Tzn ich odkażenie, chociaż od ich mycia na pewno i tak nic mnie nie
odwiedzie.
> Noszę się od lat z zamiarem zakupu ozonatora i chyba się niedługo zdecyduję, więc
chciałabym jeszcze ,,dopytać" (brrrr, paskudne słowo, wiem) o ten wpływ na przedmioty
w domu. Wiem, że obrazy olejne itp., kilimy czy np. srebrne łyżeczki trzeba wynieść,
ale obawiam się o drewno, metale i substancje pochodzenia zwierzęcego - no, krótko
mówiąc o rzeczy ,,niewynaszalne" - drewniane podłogi i fortepian, którego nie da się
tak po prostu za każdym razem targać. Hmmm?

Ja w domu nie uzywam prawie wcale. Zbyt
wiele mam ciezkich, wysokich rzeczy by
tahac sie ze wszystkim za kazdym razem.

Owoce latwiej normalnie wymyc,
ozonowanie zywnosci to przesada.

Najlepiej dziala na rzeczy ktore nabywaja
woni, smierdza po pewnym czasie. Stary dywan,
buty, piwnica stechla, komorka, lazienka itp.
Niewiem jak i do czego to w Polsce marketinguja,
ale nie widze regularnego codziennego uzytku.

Mam papuge ktora ma 'na noc' klatke w malym
pokoiku, tam raz na okolo miesiaca jest sens
uzyc, czesciej nie ma potrzeby, i tak trzeba
przeciez co jakis czas klatke wyszorowac.

Na buty zas ozonator jest swietny. To jedyny dla
mnie sposob regularnego uzytku. Mam silna maszynke,
w 20 minut odswieza, i buty trzyma sie swiezo
w miare dlugo. Nie zauwazylam tez by niszczylo
raczej gruba skore buta.

Basia

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


 

strony : [ 1 ] . 2 ... 5


« poprzedni wątek następny wątek »


Wyszukiwanie zaawansowane »

Starsze wątki

chrupiące osmiorniczki miodowe
Martwa grupa.
Z łezką w oku.
Vive la France!
E viva Espa?a!

zobacz wszyskie »

Najnowsze wątki

Mięso ze sklepu...
Precz z aluminiowymi formami!
Prosecco
Reklama pomidorów z Lidl
Ciasto

zobacz wszyskie »



  X   Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.   X