Niewolnictwo odchodzi w niepamięć Historii. - Grupy dyskusyjne w Senior.pl
Strona główna Grupy pl.sci.psychologia Niewolnictwo odchodzi w niepamięć Historii.

Grupy

Szukaj w grupach

 

Niewolnictwo odchodzi w niepamięć Historii.

Liczba wypowiedzi w tym wątku: 1


« poprzedni wątek następny wątek »


1. Data: 2018-07-18 09:34:42

Temat: Niewolnictwo odchodzi w niepamięć Historii.
Od: LeoTar Gnostyk <l...@l...net> szukaj wiadomości tego autora

W sytuacji, gdy dzieje się żle ale przyczyna tego stany rzeczy nie jest
znana, ot chociażby z powodu nieznajomości stanu początkowego. Wówczas
dla uzyskania nieznanego rozwiązania, które nigdy i nigdzie nie było i
nie mogło być zastosowane (ponieważ jest nieznane), należy wymusić
przemoc, aby zmusić Świadomość do intensywnej pracy i chociażby
intuicyjnego poszukiwania jakiegokolwiek, nawet i tymczasowego
rozwiązania. Osiągnięcie pewnego lokalnego stabilnego pozwoli w spokoju
przeanalizować wyniki przeprowadzonych eksperymentów i podjąć dalsze
kroki, jeżeli uzyskane rozwiązanie nie spełnia wszystkich kryteriów
doskonałości. Maksymalne rozwarcie nożyc przemocy do granic, które
doprowadzą system do kontrolowanej niestabilności pozwoli dokonać
następnego zbliżenia się do poszukiwanego rozwiązania ostatecznego,
które zapewni systemowi absolutną i niczym nie zagrożoną stabilność.

W przypadku Życia imperatywem zasadniczym jest jego przetrwanie, nawet w
warunkach skrajnie niekorzystnych, czyli w skrajnie niebezpiecznym
utajeniu. W sytuacji społecznej, gdy od samego zarania niszczycielska
przemoc ujawniała się nagle i niespodziewanie, a jej celem było
wyzwolenie się nawet przez zabijanie i odżywienie się jej niewolnikami
aż do chwili gdy pojawi się sensowne, chociażby zakazane, i w pierwszej
chwili sprzeczne z tzw. zdrowym rozsądkiem, rozwiązanie. Bo wymuszanie
poszukiwań rozwiązania wymaga zmuszenia systemu do poszukiwań również w
obszarze, który dotychczas nie był rozważany. I to właśnie to początkowe
ograniczenie obszaru poszukiwania, stymuluje ekspansję przemocy. Zakaz
jest przemocą i pobudza kolejne poziomy przemocy aż do chwili, gdy
rozwiązanie wypłynie z czeluści nieświadomości dotychczas nie badanych.

Taką rolę stymulatora pełnił matriarchat, w którym Kobieta przekazywała
Życie z pokolenia na na pokolenie i równocześnie je niszczyła wysyłając
swych synów na wojnę po to by odzyskali dla niej wolność od
upokarzającej roli prostytutki rodzinnej oferującej swoje ciało
mężczyznom po to by zapewnili byt jej oraz jej dzieciom. Ponieważ nie
ufała (i nadal nie ufa w ogromnej większości), więc musiała sobie
podporządkować nieświadomego, a więc nieodpowiedzialnego mężczyznę,
który pracowałby pod jej przymusem na rzecz przetrwania gatunku, który
ona chroniła, tak by nie zdawał sobie sprawy z tego, że jest
manipulowany i wykorzystywany. Przekazując Życie Kobieta stawał się
biofilem, czyli obrońcą Życia podczas gdy nieodpowiedzialny Mężczyzna,
którego nieodpowiedzialność wzięła się z barku poczucia własnej wartości
i niewiary we własne siły, musiał się posilać czymś słabszym od Kobiety,
czyli dzieckiem która urodziła. Nieświadomy Mężczyzna stał się więc tym,
który dziecko wykorzystywał (nekrofilia, wykorzystywanie cudzego życia))
czyli pedofilem.

By przetrwać z dzieckiem wśród żądnych krwi pedofili musiała
Kobieta-Matka ukryć się w taki sposób, by pedofil nie rozpoznał jej
manipulacji by tylko przetrwało Życie, które ona przekazywała nawet w
obliczu skrajnego zagrożenia dla nie i dla dziecka. Marzyła o wolności
ale nie znając sposobu uwolnienia się od pedofila musiała się starannie
ukryć by jej postawa nie została przez pedofila rozpoznana a więc
musiała czasowo zrezygnować ze swoich wolnościowych zapędów. Od dawna
wiadomo, że najciemniej jest zawsze pod sama latarnią, a więc opracowała
taktykę wodzenia pedofila za nos udając mu całkowitą uległość i
podporządkowanie. A ponieważ podstawową energia życiową jest energia
seksualna więc musiała mu jej dostarczać dopóty, dopóki był jej
potrzebny do wychowania następnego pokolenia. Zrobiła więc z siebie jego
seksualną niewolnicę co on wziął za dobrą monetę i wysysał z niej ile
się tylko dało, a ona w ten sposób chroniła dziecko przed jego wolą
wysysania Życia z e słabszych od niego dla podtrzymania jego własnego
życia. Gdy jednak jej dzieci się usamodzielniły próbowała zakończyć
opartą na przemocy współpracę z pedofilem ale on tak bardzo zbliżył się
do niej i do jej dzieci rozpoznając jej metodę działania, że nie
przestał zagrażać trwaniu życiu i z tego powodu musiała pozostać jego
niewolnicą chociaż starała się to swoje niewolnictwo ograniczyć do minimum.

--
Pozdrawiam
LeoTar Gnostyk

Świat według LeoTar'a - http://leotar.net/
Pomoc wzajemna jako czynnik rozwoju - Piotr Kropotkin

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


Zobacz także

 

strony : [ 1 ]


« poprzedni wątek następny wątek »


Wyszukiwanie zaawansowane »

Starsze wątki

Trzy sita (znalezione w sieci)
Wieki ciemne.
Wolność słowa i jaskiniowcy
Dlaczego uważam Chrystusa za oszusta.
Kościelna metoda na władze absolutną.

zobacz wszyskie »

Najnowsze wątki

Antrovis
Skandaliczna niedopuszczalność zabijania
Konstytucja czy ewangelia
piękny pogrzeb
Rynsztok w trzecim pokoleniu.

zobacz wszyskie »



  X   Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.   X