Data: 2000-02-05 09:02:38
Temat: Ranking...
Od: "Krzysztof Ciesielski" <k...@f...onet.pl>
Pokaż wszystkie nagłówki
... ogólniaków ogłosiła ostatnia "Polityka". W tym roku jeszcze gorzej niż w
ubiegłym wypadły szkoły prywatne. Jedynym rankingiem, w którym w pierwszej
20-tce wogóle pojawiła się jakaś szkoła niepubliczna (na 6. miejscu
katolickie liceum z Bydgoszczy) była lista "Perspektyw". Ale na niej o
zajmowanej pozycji decydował jakiś tajemny i bliżej nieokreślony "wzór
matematyczny". Pozostałe rankingi (m.in. UNESCO czy Rektora SGH) wogóle nie
notują szkół prywatnych. Natomiast mocną pozycję nie tylko sprzed roku, ale
od wielu już lat utrzymały szkoły państwowe powszechnie uznawane za bardzo
dobre ("Batory" z Warszawy, "Staszic" z Lublina czy gdyńska "trójka").
Przyczyna tego może być dość prosta. Szkoły państwowe (te o ustalonej
renomie) nie muszą się martwić o uczniów - mają ich i tak w nadmiarze, a do
tego ich funkcjonowanie nie jest uzależnione od liczby uczniów. Co innego
szkoły prywatne. Postępujące ubożenie społeczeństwa powoduje, że coraz mniej
rodzin stać na posłanie dzieci do szkół prywatnych. Te zaś bez odpowiedniej
liczby uczniów istnieć nie mogą. Zatem - gdy brakuje uczniów dobrych -
przyjmują "jak leci", byle dostać czesne. A szkoda, bo były dobre prywatne
szkoły średnie, które miały szanse stać się fundamentem niepublicznej
edukacji w Polsce. Ostatni ranking pokazuje, że owe szanse są obecnie jakby
mniejsze.
|