Data: 2000-02-07 19:32:56
Temat: Re: Ranking...
Od: "Paul" <p...@p...uni.torun.pl>
Pokaż wszystkie nagłówki
Krzysztof Ciesielski <k...@f...onet.pl> napisał(a) w artykule
<87n068$dee$1@helios.man.lublin.pl>...
>
> Tomasz Radko napisał(a) w wiadomości:
<3...@p...onet.pl>...
>
> >uzyskano niesmaowity współczynnik. Rakningi ogolnei zbyt wysoka wage
> >przywiązuja do osiągnięc olimpijskich, które to osiągnięcia bardziej
> >zależą od zdolności ucznia, niz od poziomu nauczania.
>
>
> To też szczera prawda. Dlatego lepsze są rankingi takie, jak proponowany
> przez Rektora SGH. Gdyby tak pójść za ciosem i sporządzić ranking szkół
wg
> procentu absolwentów szkoły dostających się na studia.
>
Dostrzegasz przy tym, że i ten wskaźnik nie jest do końca obiektywny. Chyba
że go "zważymy", tj. w ustalaniu "procentu absolwentów" będziemy brać pod
uwagę konkurencyjność egzaminu wstępnego na studia (tj. np. liczbę
kandydatów na miejsce).
A i to może mówić "tylko" o wysokiej efektywności kształcenia na poziomie
średnim np. w danym przedmiocie.
Na marginesie: nie ukrywam, że z pewnym dystansem podchodzę do różnego typu
rankingów prasowych (czasmi odnosi się niejasne wrażenie, że..., ale może
to już kolejna teoria spiskowa).
pozdrowienia
Paweł
|