Data: 2000-02-08 14:12:28
Temat: Re: Ranking...
Od: "Krzysztof Ciesielski" <k...@f...onet.pl>
Pokaż wszystkie nagłówki
Tomasz Radko napisał(a) w wiadomości: <3...@p...onet.pl>...
>> Ale to oczywiście wina władzy, że szkoły prywatne są gorsze...
>
>Do pewnego stopnia. Jeżeli zmusza sie rodziców posyłającyhc dzieci do
>szkól prywatnych, aby płacili za nie po dwakroć (raz w podatkach, raz w
>czesnym) - to mamy ewidentne uprzywilejowanie szkół publicznych. Dot ego
Ale szkoły prywatne dostają dotację z budżetu miasta, więc część podatków do
nich dociera...
>podstawowa - szkoły prywatne istnieją na rynku edukacyjnym od niedawna.
>Szkoły publiczne mają naturalna przewage wynikająca z np doboru kadry. w
I to są chyba podstawowe przyczyny. Szkoły prywatne bardzo często mają
nauczycieli z przypadku. Do tego często zatrudniają pracowników wyższych
uczelni. A bądźmy szczerzy - czy ktoś jest lepszym nauczycielem przez to, że
ma doktorat z fizyki czy chemii? Ale ładnie to wygląda móc pokazać dziennik
w którym przy większości nazwisk nauczycieli są literki "dr". I - niestety -
rodzice na to lecą...
>Wszystkie te czynniki powodują, że konkurencja nie jest równa. Tym
>większy podziw dla tych prywaciarzy, którzy w tak trudnych warunkach
>weszli do czołówki.
I tu też widać to, o czym Pan wspomniał - finanse. Najlepsze szkoły prywatne
to szkoły "przykościelne" (pijarzy w Krakowie, pallotyni w Lublinie,
katolickie LO w Bydgoszczy itp.). Owszem, szkoły te są niewątpliwie
niezależne finansowo, ale - bądźmy szczerzy - czy proboszcz wymówi najem
lokalu takiej szkole, jeśli spóźni się ona o miesiąc lub dwa z czynszem?
Albo czy nie podrzuci paru groszy na pensje, jeśli uczniowie będą zalegali z
czesnym? Jak widać edukacja niczym nie rózni się od innych dziedzin życia -
pieniądze mogą bardzo wiele...
Pozdrawiam
K. Ciesielski
|