Data: 2000-02-08 14:13:20
Temat: Re: Ranking...
Od: Tomasz Radko <t...@p...onet.pl>
Pokaż wszystkie nagłówki
Krzysztof Ciesielski napisał(a):
>
> Tomasz Radko napisał(a) w wiadomości: <3...@p...onet.pl>...
>
> >> Ale to oczywiście wina władzy, że szkoły prywatne są gorsze...
> >
> >Do pewnego stopnia. Jeżeli zmusza sie rodziców posyłającyhc dzieci do
> >szkól prywatnych, aby płacili za nie po dwakroć (raz w podatkach, raz w
> >czesnym) - to mamy ewidentne uprzywilejowanie szkół publicznych. Dot ego
>
> Ale szkoły prywatne dostają dotację z budżetu miasta, więc część podatków do
> nich dociera...
Część - tak. Co nie zmienia kwestii związanych z zadłużaniem, lokalami
etc etc. Nalezy sprywatyzowac wszystkie szkoły (normalnie, droga
licytacji) - i, ewentualnie, wypłacac rodzicom odszkodowanie w wysokości
dzisiejszej dotacji państwa do przeciętnego ucznia. Oczywiście dotacja
należałaby sie tylko dzieciom urodzonym do 9 miesięcy do daty wejścia w
zycie ustawy o prywatyzacji szkól.
> >podstawowa - szkoły prywatne istnieją na rynku edukacyjnym od niedawna.
> >Szkoły publiczne mają naturalna przewage wynikająca z np doboru kadry. w
>
> I to są chyba podstawowe przyczyny. Szkoły prywatne bardzo często mają
> nauczycieli z przypadku. Do tego często zatrudniają pracowników wyższych
> uczelni. A bądźmy szczerzy - czy ktoś jest lepszym nauczycielem przez to, że
> ma doktorat z fizyki czy chemii? Ale ładnie to wygląda móc pokazać dziennik
> w którym przy większości nazwisk nauczycieli są literki "dr". I - niestety -
> rodzice na to lecą...
Z moich obserwacji wynika, że rodzice kierują sie czyms więcej, niz
tylko literkami dr w dzienniku. Nie wiem jak to się dzieje, ale
zazwyczaj szeptana propaganda jest skuteczna i dośc wiarygodna. Bez
żadnych renkingów wiadomo, które licea w Krakwoie sa lepsze, a które
gorsze.
> >Wszystkie te czynniki powodują, że konkurencja nie jest równa. Tym
> >większy podziw dla tych prywaciarzy, którzy w tak trudnych warunkach
> >weszli do czołówki.
>
> I tu też widać to, o czym Pan wspomniał - finanse. Najlepsze szkoły prywatne
> to szkoły "przykościelne" (pijarzy w Krakowie, pallotyni w Lublinie,
> katolickie LO w Bydgoszczy itp.). Owszem, szkoły te są niewątpliwie
> niezależne finansowo, ale - bądźmy szczerzy - czy proboszcz wymówi najem
> lokalu takiej szkole, jeśli spóźni się ona o miesiąc lub dwa z czynszem?
> Albo czy nie podrzuci paru groszy na pensje, jeśli uczniowie będą zalegali z
> czesnym? Jak widać edukacja niczym nie rózni się od innych dziedzin życia -
> pieniądze mogą bardzo wiele...
Akurat w przypadku liceum pijarów budynek jest własnościa liceum. Od
przedwojnia ( z przerwą na okres błędów i wypaczeń, oczywiście).
Natomiast faktycznie, wsparcie instytucji mogącej dac pieniądze pomaga,
zwłaszcza na starcie. I dlatego, aby nie wpaśc w pułapkę sloganu liceum
prywatne = liceum wyznaniowe, należy jak najszybciej zreformowac
oświatę. ale tak naprawde i dogłebnie. Bo wszystkie te hasła o zmianach
programów, ujednolicaniu wymogów egzaminacyjnych - to tylko ruchy
pozorne.
Tak naprawdę, to trzebaby zacząc od jednego kroku: likwidacji MinEdu. I
dopiero wtedy moznaby zacząć sesnowną rozmowe o docelowym modelu szkoły.
Dopóki szkolnictwem steruja politycy, dopóki państwo ingeruje w edukację
- lepiej nie będzie. Co najwyżej: drożej.
pzdr
TRad
--
Szukasz pracy ? Znasz rynek IT (Internet) ? - http://webcorp.pl/praca/
|