Data: 2010-04-18 22:41:33
Temat: Re: Apel do Obamy!
Od: Paulinka <p...@w...pl>
Pokaż wszystkie nagłówki
vonBraun pisze:
> Paulinka wrote:
>
>> vonBraun pisze:
>>
>>> Paulinka wrote:
>>>
>>>> vonBraun pisze:
>>>>
>>>>> Paulinka wrote:
>>>>>
>>>>>> vonBraun pisze:
>>>>>>
>>>>>>> Paulinka wrote:
>>>>>>>
>>>>>>>> vonBraun pisze:
>>>>>>>>
>>>>>>>>> Paulinka wrote:
>>>>>>>>>
>>>>>>>>>> vonBraun pisze:
>>>>>>>>>>
>>>>>>>>>>> Paulinka wrote:
>>>>>>>>>>>
>>>>>>>>>>>> vonBraun pisze:
>>>>>>>>>>>>
>>>>>>>>>>>>> Dzięki. Bardzo przejmujący -dla mnie- tekst.Zastanawiałem
>>>>>>>>>>>>> się przez chwilę dlaczego akurat Pismo, ale podejrzewam,
>>>>>>>>>>>>> że będzie równie dobre jak cokolwiek innego, opisuje w
>>>>>>>>>>>>> sumie coś w rodzaju historii zmagań człowieka z ideą Boga i
>>>>>>>>>>>>> da się być może wyczytać coś między wierszami.
>>>>>>>>>>>>
>>>>>>>>>>>>
>>>>>>>>>>>>
>>>>>>>>>>>>
>>>>>>>>>>>>
>>>>>>>>>>>>
>>>>>>>>>>>>
>>>>>>>>>>>> Ładnie Cię nabrał. Ender traktuję wiarę i Pismo, jako
>>>>>>>>>>>> czynnik, który nas określa społecznie. W Polsce nie można
>>>>>>>>>>>> nie chrzcić dzieci, nie brać ślubu kościelnego, nie można
>>>>>>>>>>>> nie mieć Gwiazdki etc.
>>>>>>>>>>>>
>>>>>>>>>>> Dobra, ale jakie znaczenie ma czy mówił prawdę czy
>>>>>>>>>>> kłamał,skoro ja znalazłem w tym coś swojego?
>>>>>>>>>>
>>>>>>>>>>
>>>>>>>>>>
>>>>>>>>>>
>>>>>>>>>>
>>>>>>>>>>
>>>>>>>>>> Nie posiadam jeszcze tego stopnia wtajemniczenia, żeby
>>>>>>>>>> oddzielać człowieka od tego, co mówi. Ja nie potrafię tych
>>>>>>>>>> sfer odróżnić i widzę całość. Nie potrafię wyłuskać czegoś
>>>>>>>>>> wartościowego, jeśli czuję permanentny fałsz.
>>>>>>>>>
>>>>>>>>>
>>>>>>>>>
>>>>>>>>>
>>>>>>>>>
>>>>>>>>> Nie znałem zbyt wielu kobiet, które potrafiłyby to rozdzielić,
>>>>>>>>> a te były chyba wszystkie niezamężne. Teoretycznie powinno wam
>>>>>>>>> być trudniej,z uwagi na podporządkowanie percepcji celom
>>>>>>>>> ewolucyjnym jakim jest poprawny wybór partnera i wychowanie
>>>>>>>>> dzieci. Jak już kiedyś pisałem ewolucja nie eksperymentuje z
>>>>>>>>> kobietami, bawi się raczej mężczyznami.
>>>>>>>>
>>>>>>>>
>>>>>>>>
>>>>>>>>
>>>>>>>>
>>>>>>>> Cyzelujesz chyba jako psycholog, a wychodzisz na zwykłą
>>>>>>>> szowinistyczną jednostkę.
>>>>>>>> Moja percepcja nie ma nic wspólnego z posiadaniem dzieci.
>>>>>>>> Pojadę Edusiem, zawiodłam się.
>>>>>>>
>>>>>>>
>>>>>>>
>>>>>>> Nie ma problemu. Niemniej gdybyś chciała dokładniej zrozumieć to
>>>>>>> co napisałem to daj znać -nie obrażam się :-)
>>>>>>
>>>>>>
>>>>>>
>>>>>>
>>>>>> Dziękuję. Jako psycholog poniosłeś pełne fiasko. Sprowadziłeś mnie
>>>>>> podczas tej dyskusji do parteru, jako głupią i nic nie rozumiejącą
>>>>>> jednostkę. Gratulacje.
>>>>>>
>>>>> Nie jestem tu "jako psycholog". Swoją drogą muszę sprawdzić w
>>>>> Googlach, czy kiedykolwiek użyłem wobec kogoś na grupie
>>>>> sformułowania "jako psycholog uważam...". Jeśli tak to zniszczy
>>>>> mnie poczucie winy;-).
>>>>>
>>>>> A nawiasem czemu sprowadzasz główny problem do swojej samooceny?
>>>>> Chyba wspominałaś o czymś ciekawszym, czyli powodach dla
>>>>> których"zaokrągla się" obraz drugiej osoby?
>>>>
>>>>
>>>>
>>>> Ja nie zaokrąglam w tym jest problem. Widzę siebie bardzo wyraźnie.
>>>> Widzę również wyraźnie innych. Jak widać ta ostrość spojrzenia jest
>>>> kłopotliwa dla tych do których trafia.
>>>>
>>> Z tym "zaokrąglaniem" to chodziło mi o to co napisałaś na samym
>>> początku - wyobrażenie na temat etyki człowieka i odczytanie tekstu
>>> człowieka jako wartościowy, jako rzeczy które muszą się zgadzać
>>> ze sobą na zasadzie dobry człowiek=dobry tekst, zły człowiek=zły tekst.
>>>
>>> To co napisałem na ten temat nie ma charakteru wartościującego
>>> kogokolwiek, więc nie ma potrzeby przypisywać temu postawy
>>> "szowinistycznej", lub w propozycji wyjaśnienia doszukiwać się ataku
>>> na samoocenę - wyjaśnienie jest poprostu dość długie inie chciało mi
>>> się pisać (zwłaszcza że mogło ci się nie chcieć czytać)
>>
>>
>> Teraz to dałeś popis żółwia chowającego się do skorupy.
>> Ty tu jesteś osobą znającą temat a nie ja.
> No ale nie ma potrzeby dyskutować zanim jeszcze zacznie się rozmawiać;-)
>
> Poprostu zdziwiłem się nieco, że fakt tego "zaokrąglania", traktujesz
> jako problem, to bardzo powszechna cecha, jak wspominałem na "chłopski"
> rozum (i z jakiś tam znanych mi badań na ten temat), powinno być to
> częstsze (silniej zaznaczone) u kobiet. Ma jak wszystko - wady i
> zalety,wynikające z celów, które osoba sobie stawia w życiu.
> I tyle.
Jednym słowem swoim brakiem wiedzy na ten temat, bronię się przed
złupieniem.
--
Paulinka - pięknie wykropkowana biedronka
|