Data: 2005-01-15 17:06:17
Temat: Re: Dojrza3e zwi?zki
Od: "Z. Boczek" <z...@w...pl>
Pokaż wszystkie nagłówki
Marchewka w wysiłku wydalił(a) z siebie takie oto konkrety:
>> To Ty powiedzialas, ze jestes na wyzszym poziomie. Ja tego nie
>> powiedzialam.
> Mozesz podac cytat?
Wynika to z ciągu logicznego:
"Albo jego metody są niewarte czasu, (ale Ty się z tym nie zgadzasz),
albo my jesteśmy na wcześniejszym* etapie rozwoju duchowego."
Nawet wplecienie słowa 'może' nie wprowadza żadnych dwuznaczności (bo
dokonałaś konstrukcji 'albo... albo...' - i nie jest to konstrukcja
'albo... albo [tysiąc innych możliwości]' )
Sprowadza się to do tego: 'albo ja nie mam racji (uważając
jego metody za wartościowe), albo jesteście na wcześniejszym* poziomie
duchowym'.
Bo chyba raczej bronisz _swoich_ racji? :)
*) Ty sama użyłaś zwrotu '*na takim* poziomie rozwoju', ja natomiast
używam słowa 'wcześniejszy'. Dlaczego?
Powiedzenie: "nie trafia to do Was, bo (może) jesteście na takim
poziomie rozwoju' sugeruje, że chodzi o wcześniejszy poziom
rozwoju (ot, przykład czterolatka i zasad mnożenia).
>>> Jakby nie bylo o dojrzalosci to juz dawno nie jest.
>> Faktycznie. Przy niektorych Twoich wypowiedziach po prostu nie da sie
>> tego ukryc.
> I co z tego? Nie mozna sie troche rozerwac? Wszystko musi byc na super
> powaznie, kazda duperela, robienie idel z widel, jak to w Twoim stylu
> jest (IMO, rzecz jasna)?
> A jak chcesz mi dokuczyc, to wysil sie choc troche.
Ależ Felicjo (nie do Ciebie, Marchewka :>), chyba nie chcesz być pod
niczyją ochroną przed dowolnymi wypowiedziami? :)
--
Pełen ciągotek różnych warkoczy.
|