Data: 2005-01-15 17:16:36
Temat: Re: Dojrza3e zwi?zki
Od: Lozen vel FeLicja <*in*search*4*myself*@*hotmail*.*com*>
Pokaż wszystkie nagłówki
Marchewka wrote:
>>>Mozesz podac cytat?
>>
>>A na pytanie sveany dotyczace powyzszego cytatu:"A Ty na jakim poziomie
>>tegoz rozwoju jestes?" odpowiedzialas: "Wyzszym, niz Ty, 'sadzac po
>>caloksztalcie'."
>
> Z dopiskiem: 'Niezly belkot, co?', co jednoznacznie, wg mnie, sugeruje, Ĺźe
> piszÄ? to nie na powaĹźnie.
Marchewko: ironia nie jest zartem. Drwina nie jest zartem. Szyderstwo
i zlosliwosc nie sa zartem.
> Ale wiem, Ĺźe dla Ciebie rzeczy zupeĹ?nie bĹ?ahe urastajÄ? do rangi nie wiadomo
> jak wielkich i istotnych.
Zastanawiam sie jak to sie stalo, ze zeszlysmy na moj temat. Rozmowa
byla o Twojej wyzszosci i ogolnej postawie w tym watku.
>>>to chyba nie ma sensu sie frustrowac?
>>
>>Tak to odebralas? Hmm... Uwierz mi, nawet przez moment nie czulam sie
>>sfrustrowana Twoimi odpowiedziami w tym watku.
>
> Nie o Tobie pisalam, tylko tak generalnie. O 'liczeniu' bylo, to rozwinelam,
> co uwazam w tym temacie. Nie wszystko odnosi sie od razu do Ciebie. :-)
Czyzby? "Nie ma, jasne. Jednak jesli na cos liczysz i tego najwyrazniej
nie dostajesz, to chyba nie ma sensu sie frustrowac?" Poczatek zdania
byl wyraznie skierowany do mnie, jak wiec wyszlo Tobie, ze koniec tegoz,
'o liczeniu' byl *generalnie*?
>>Moze zastanawialam sie,
>>czy mowiac o duszy i dojrzewaniu i swoim wyzszym poziomie, czy stac Cie
>>na troche wiecej niz przepychanki grupowe, ale rozumiem juz, ze czasami
>>cos moze byc ponad czyjes (Twoje?) sily, i Twoj udzial w grupach jest
>>wlasnie taki, a nie inny.
>
> Nie, udzial na grupach jest dla mnie w wiekszosci przypadkow tania rozrywka.
Temat, jaki sama poruszylas w tym watku na rozrywkowy nie wygladal.
Zastanawialam sie wiec, czy potrafisz rozwinac swoje mysli. Nic wiecej.
> Wiem, wiem, prymitywne. ;-)
Skoro tak mowisz, to pewnie wiesz.
> Nie podchodze do wszystkiego, co inni, nieznani
> mi ludzie, wypisuja, smiertelnie powaznie.
Jeszcze raz: temat, jaki sama tu poryszulas _byl_ powazny. Dotyczyl
rozwoju duszy, ktory do humorystycznych raczej chyba nie nalezy.
>>>A jak chcesz mi dokuczyc,
>>
>>Nie, nie chce Ci dokuczyc. Czuje sie jednak wyzwolona z pewnych granic
>>lojalnosci w stosunku do Ciebie (dziekuje ;-)) pozwalam sobie wiec na
>>szczerosc, zamiast omijanie tematu.
>
> Kasiu, zrobilas wtedy z igiel widly. Naprawde.
Czyzbys wywlekala na forum prywatna korespondencje? W sumie tym tez nie
jestem ani zaskoczona, ani rozczarowana. Zgodnie z mysla w sygnaturce
przypuszczalam, ze to tylko kwestia czasu.
> Fajnie, ze czujesz sie
> wyzwolona. Tak sie widocznie chcialas od dawna poczuc, tylko czekalas na
> pretekst (swiadomie, czy nie).
Ciekawe jak doszlas do takich wnioskow.
> Przykre to tym bardziej dla mnie,
Czyzby? Moze bylo wczesniej o tym pomyslec?
> ze w
> dalszym ciagu zywie do Ciebie duza dawke sympatii. :-)
Niestety, uczucia moje nie sa odwzajemnione. Jestes dla mnie
grupowiczka, jak kazda inna osoba. Lub *prawie* kazda ;-) Ani nie mam
do Ciebie urazu, ani zalu czy pretensji, ani Cie nie nienawidze, czy
rowniez nie daze innymi negatywnymi uczuciami. Ale zdecydowanie nie
daze Cie dawka sympatii, tym bardziej duza.
>>>Iwonka
>>>Iwonka
>>
>>To we dwie pisalyscie? ;-)
>
> No najwyrazniej. Wydalo sie, ze jest nas 2 - ja i ja. Czysta postac
> schizofrenii. ;-)) Musze sie wybrac na jakas terapie... ;-)
Skoro mowisz, to pewnie wiesz.
> Pozdrawiam i zycze udanego weekednu na lonie rodziny! :-)
> Iwonka
Dziekuje, wzajemnie :-)
Kasia
Ps. Czy nie przestawilo sie Tobie cos z kodowaniem? Mam problemy z
cytowaniem Twoich dwoch ostatnich wypowiedzi? Z wczesniejszymi tak nie
bylo.
--
"When people show you who they are, believe them" ~Maya Angelou~
|