Strona główna Grupy pl.rec.ogrody Re: EKOLOGIA

Grupy

Szukaj w grupach

 

Re: EKOLOGIA

Liczba wypowiedzi w tym wątku: 1


« poprzedni wątek następny wątek »

1. Data: 2000-01-04 12:23:13

Temat: Re: EKOLOGIA
Od: "Piotr Siciarski" <s...@f...onet.pl> szukaj wiadomości tego autora

Kurcze,
co to jest w końcu ta EKOLOGIA?
--
Pozdrowienia
p...@r...pl



› Pokaż wiadomość z nagłówkami


Zobacz także

1. Data: 2000-01-04 14:47:38

Temat: Odp: EKOLOGIA
Od: "Joanna" <j...@G...PL> szukaj wiadomości tego autora


Użytkownik Piotr Siciarski <s...@f...onet.pl> w wiadomości do grup dy
skusyjnych napisał:84sq29$le9$...@a...webcorp.com.pl...
> Kurcze,
> co to jest w końcu ta EKOLOGIA?
W tym przypadku jedynie hasło wywoławcze. Myślę, że ekologia z prawdziwego
zdarzenia nie jest tematem zainteresowania tej grupy dyskusyjnej.
To jest bardzo obszerny temat w małym stopniu związany z ogrodem. Wystarczy,
że przeczytasz list Macieja Szmita na ten temat, by zrozumieć o co mi chod
zi. Ja zawęziłam pytanie do konkretnych zachowań związanych z ogrodem. Pró
buję skonfrontować teorię, o której się naczytałam z praktyką , której nie
mam. To, co rośnie w naszych ogródkach jest zanieczyszczone-to fakt. Pytan
ie, czy dorzucać własnych toksyn, czy z tego zrezygnować. I czy w ogólnym
rozrachunku to ma sens? Na to pytanie odpowiada każdy w swoim ogrodzie. A
kto ma rację? Pewnie się nie dowiemy.
>
>


› Pokaż wiadomość z nagłówkami


1. Data: 2000-01-05 10:27:32

Temat: Re: EKOLOGIA
Od: Maciej Szmit <M...@m...iw.lodz.pl> szukaj wiadomości tego autora

Nauka o stosunkach miedzy organizmami a ich srodowiskiem. Nauka o
ochronie przyrody to sozologia :-)

Piotr Siciarski wrote:

> Kurcze,
> co to jest w końcu ta EKOLOGIA?
> --
> Pozdrowienia
> p...@r...pl

--
Maciej Szmit M.Sc.
http://www.iw.lodz.pl/MSzmit


› Pokaż wiadomość z nagłówkami


1. Data: 2000-01-05 11:48:09

Temat: Odp: EKOLOGIA
Od: "Joanna" <j...@G...PL> szukaj wiadomości tego autora


Użytkownik Sławomir Siudziński <s...@w...com.pl> w wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:84u4s6$6v1$...@a...webcorp.com.pl...
>
> Odnoszę wrażenieJoasiu,że stwarzasz sztuczny problem.Zadajesz pytania na
> które znasz oczywistą odpowiedz.
I tu sie z Tobą nie zgodzę, bo moje pytanie brzmiało: czy naturalne środki
ochrony roślin są skuteczne? Na to ja nie znam odpowiedzi(z akcentem na "nie
znam")Dla mnie to nie jest sztuczny problem. Natomiast w drugiej części
Twojego postu dajesz mi odpowiedź. Dzięki. I to jeszcze na tak! Melodia dla
moich uszu. Gratuluję efektów i szczerze zazdroszczę.

Piszesz też:
> Piszesz,że (..),posiadasz kawałek ziemi.W takim razie w czym problem?-do
roboty.

Ano w tym, że jak na razie mieszkam 300km od tego kawałka. Trudno uprawiać
ziemię zaocznie. Jak dobrze pójdzie przeprowadzę się w czerwcu. Zacznę od
obsiania nawozami zielonymi. Czytałam w Haśle Ogrodniczym o badaniach nad
nawozami zielonymi i obornikiem.Twierdzą tam, że plon kapusty i cebuli był
wyzszy, gdy zastosowano nawozy zielone niż w przypadku użycia obornika.
Zwłaszcza w pierwszym roku.
Pozdrowienia


› Pokaż wiadomość z nagłówkami


1. Data: 2000-01-05 11:48:15

Temat: Odp: EKOLOGIA
Od: "Joanna" <j...@G...PL> szukaj wiadomości tego autora

Kasiu, nie musisz przepraszać. Dziękuję za słowa zachęty.


› Pokaż wiadomość z nagłówkami


1. Data: 2000-01-05 13:33:06

Temat: Odp: EKOLOGIA
Od: "Joanna" <j...@G...PL> szukaj wiadomości tego autora


Użytkownik Maciej Szmit <M...@m...iw.lodz.pl> w wiadomości do grup dys
kusyjnych napisał:3...@m...iw.lodz.pl...
Nauka o stosunkach miedzy organizmami a ich srodowiskiem. Nauka o
ochronie przyrody to sozologia :-)

Widzę, że ograniczyłeś się do definicji ze słownika wyrazów obcych. Gdybyś
zaglądnął do Encyklopedii PWN znalazłbyś sformułowanie: ekologia środowisk
owa czyli sozologia :-)
Ponadto, jest tam takie zdanie:"Główną zasadą ekologii jest jedność organi
zmu ze środowiskiem." Zatem czy działań nie sprzeniewierzających się tej j
edności nie można nazwać ekologicznymi? Czy jest konieczność stosowania te
rminu mniej popularnego, jakim jest sozologia?
Uwaga na marginesie-nie wiem, czy dobrze zrozumiałam Twoje intencje. Wydaje
mi się, że sugerujesz, iż w niewłaściwym znaczeniu użyłam słowa ekologia. Z
tym się nie zgadzam(patrz wyżej). Natomiast wiem już na pewno, że powinnam
była nadać inny tytuł, bo dyskusja poszła nie w tym kierunku co chciałam.O
czywiście z licznymi wyjątkami. Gdybym przypadkiem źle Cię zrozumiała uznaj
moją odpowiedź za niebyłą.


› Pokaż wiadomość z nagłówkami


1. Data: 2000-01-05 15:17:46

Temat: Re: EKOLOGIA
Od: "Rafal Wolski" <r...@p...com> szukaj wiadomości tego autora

Jak slyszalem, wywar z tytoniu jest bardziej toksyczny niz niejeden
"sztuczny" srodek ochrony roslin. Z ta natura, tez chyba trzeba uwazac.
Dla niezorientowanych, wywar z tytoniu uzywa sie przeciw mszycy.

--
Pozdrawiam.
Rafal Wolski
Wirtualny Sklep Ogrodniczy
http://www.wolski.com.pl/sklep



› Pokaż wiadomość z nagłówkami


1. Data: 2000-01-06 11:43:06

Temat: Odp: EKOLOGIA
Od: Sławomir Siudziński <s...@w...com.pl> szukaj wiadomości tego autora


Użytkownik Joanna <j...@G...PL> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:ZbGc4.19192$N...@n...tpnet.pl...
>
> I tu sie z Tobą nie zgodzę, bo moje pytanie brzmiało: czy naturalne środki
> ochrony roślin są skuteczne? Na to ja nie znam odpowiedzi(z akcentem na
"nie
> znam")Dla mnie to nie jest sztuczny problem. Natomiast w drugiej części
> Twojego postu dajesz mi odpowiedź. Dzięki. I to jeszcze na tak! Melodia
dla
> moich uszu. Gratuluję efektów i szczerze zazdroszczę.
>
> Piszesz też:
> > Piszesz,że (..),posiadasz kawałek ziemi.W takim razie w czym problem?-do
> roboty.
>
> Ano w tym, że jak na razie mieszkam 300km od tego kawałka. Trudno uprawiać
> ziemię zaocznie. Jak dobrze pójdzie przeprowadzę się w czerwcu. Zacznę od
> obsiania nawozami zielonymi. Czytałam w Haśle Ogrodniczym o badaniach nad
> nawozami zielonymi i obornikiem.Twierdzą tam, że plon kapusty i cebuli był
> wyzszy, gdy zastosowano nawozy zielone niż w przypadku użycia obornika.
> Zwłaszcza w pierwszym roku.
> Pozdrowienia
>
Miła Pani.
Odpowiem Ci jako praktyk.Nie wiem czy naturalne środki ochrony roślin są
skuteczne,bo ich nie używam w ogóle.Nie mam przekonania do szarlatańskich
sztuczek,chociaż z pewnością coś w tym jest.Nie wiem dlaczego przywiązujesz
do tego szczególna uwagę?W uprawie warzyw szkodniki nie są takie groźne.
Wyjątkiem są tu ziemniaki i stonka,ale na nią nie ma rady.Przyznam Ci się,że
stonkę pryskam dostępnymi w handlu środkami,ale tylko raz i bardzo
ostrożnie.
Na smak i "zdrowotność"ziemniaków nie ma to żadnego wpływu.Można jeszcze
stonkę zbierać,ale to dla ludzi bardzo cierpliwych.
Jeżeli chodzi o inne szkodniki np.:gąsienice ,to sprzymierzeńcem będą tutaj
ptaki,albo własnoręczne zbieranie(dużo mniejszy kłopot jak ze stonką).
Bardzo dobry pomysł z obsianiem nawozami zielonymi-wyeliminują chwasty i
wzbogacą glebę w składniki pokarmowe.Jeżeli chodzi o obornik to chyba
niedokładnie przeczytałaś mój post lub źle zrozumiałaś.Nie polecałem Ci użyć
czystego obornika jako nawóz pod rośliny tylko obornik z innymi odpadami
organicznymi przerobiony przez dżdżownice jako biohumus.Z akcentem na
"przerobiony".Biohumus jest 1000-krotnie lepiej przyswajalny przez rośliny
niż obornik zwierzęcy.
--
Pozdrawiam
s...@w...com.pl


› Pokaż wiadomość z nagłówkami


1. Data: 2000-01-06 12:26:46

Temat: Odp: EKOLOGIA
Od: "basia" <b...@p...gliwice.pl> szukaj wiadomości tego autora


Użytkownik Sławomir Siudziński <s...@w...com.pl> w wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:851vbd$oqg$...@a...webcorp.com.pl...
>
> Użytkownik Joanna <j...@G...PL> w wiadomości do grup dyskusyjnych
> napisał:ZbGc4.19192$N...@n...tpnet.pl...
> >
> > I tu sie z Tobą nie zgodzę, bo moje pytanie brzmiało: czy naturalne
środki
> > ochrony roślin są skuteczne? > Odpowiem Ci jako praktyk.Nie wiem czy
naturalne środki ochrony roślin są
> skuteczne,bo ich nie używam w ogóle.Nie mam przekonania do szarlatańskich
> sztuczek,chociaż z pewnością coś w tym jest.Nie wiem dlaczego
przywiązujesz
> do tego szczególna uwagę?W uprawie warzyw szkodniki nie są takie groźne.
> Wyjątkiem są tu ziemniaki i stonka,ale na nią nie ma rady.

Nie odniosłeś się jeszcze do chorób np. grzybowych roślin. Przykładowo
zaraza ziemnaczana - na ziemniakach i pomidorach?
Jeśli nawet przy ochronie chemicznej środków ochrony trzeba używać kilku-
bądź kilkunastokrotnie, to trochę wątpię, by środki "ekologiczne" dały sobie
radę. Jedyną ekologiczną metodą walki jest obrywanie zarażonych części, co
nie zawsze jest stosowne.

Pozdrawiam, Basia.


› Pokaż wiadomość z nagłówkami


1. Data: 2000-01-06 18:54:40

Temat: Re: EKOLOGIA
Od: Maciej Szmit <M...@m...iw.lodz.pl> szukaj wiadomości tego autora



Joanna wrote:

> Użytkownik Maciej Szmit <M...@m...iw.lodz.pl> w wiadomości do grup dys
> kusyjnych napisał:3...@m...iw.lodz.pl...
> Nauka o stosunkach miedzy organizmami a ich srodowiskiem. Nauka o
> ochronie przyrody to sozologia :-)
>
> Widzę, że ograniczyłeś się do definicji ze słownika wyrazów obcych. Gdybyś
> zaglšdnšł do Encyklopedii PWN znalazłbyś sformułowanie: ekologia środowisk
> owa czyli sozologia :-)

Brzmi jak Polska Rzeczpospolita Ludowa czyli Ludowa Polska Ludowa. Ekologia
srodowiskowa czyli srodowiskowa nauka o stosunkach miedzy srodowiskiem i
organizmami :-) Dobrze, nie bede sie czepial ;-). Sek tylko w tym, ze w
dzisiejszych czasach nalezy polac farba jakiegos lisa albo polozyc sie na
tamie, zeby zyskac zaszczytne miano "ekologa". Wiem, to nie wina ekologii tylko
roznych dziwakow, ale to drazni.

> Ponadto, jest tam takie zdanie:"Głównš zasadš ekologii jest jedność organi
> zmu ze środowiskiem." Zatem czy działań nie sprzeniewierzajšcych się tej j
> edności nie można nazwać ekologicznymi? Czy jest konieczność stosowania te
> rminu mniej popularnego, jakim jest sozologia?

Hmm to zalezy. Wszystko ma rozsadne granice. Albo uznaje sie czlowieka za
zwierze (oczywiscie stojace zdecydowanie wyzej niz inne zwierzaki) i przydaje
mu sie pelnie praw zwierzecia (w szczegolnosci, ze bedzie zabijal inne
zwierzeta i tepil wszystko, co mu w nisze ekologiczna wlezie), albo przyjmuje
sie jakis "humanizm" ale wtedy nie bardzo widac dlaczego mialby miec jakis
szczegolny stosunek do bytow zdecydowanie nizszych. Osobiscie blizsza jest mi
pierwsze postawa (chyba, ze chodzi o humanizm typu religijnego, ktory jest w
przeciwienstwie do innych humanizmow przynajmniej jakos uzasadniony). Ale to
sie robi dosc metna filozofia, na dodatek podszywana demagogia. IMNSHO sadze,
ze nalezy zachowac kardynalna cnote umiaru, tym bardziej, ze i praktyczne
aspekty za tym przemawiaja. Nie bede oczywiscie wylewal mazutu do rzeki, ba
gotow jestem pogonic wandala, ktory tak robi, natomiast nie przestawie sie
zdecydowanie na korzonki i ubrania ze sztucznych tworzyw (bo to zdecydowanie
nierozsadne i wybitnie zle dla mnie). Nie zadeklaruje tez rezygnacji ze Starane
na rzecz recznego pielenia mniszka i z Roundupu na rzecz przekopywania paru
tysiecy metrow kwadratowych po kilka razy rocznie (perz). Natmiast nie bede
pryskal moich poziomek np Karate (tj jezeli bede zmuszony je popryskac, to nie
bede ich jadl ani nie bede pozwalal nikomu ich jesc, a w ogole bede pryskal
kwiaty a nie owoce). Co do metod ekologicznych w ochronie zbiorow: podejrzewam,
ze nie same w sobie na duza skale sa drogie i stosunkowo malo skuteczne. Jakby
bylo inaczej to nikt by nie wymyslal herbicydow i innych swinstw, bo by sie nie
oplacalo. Natomiast warto je stosowac, tam, gdzie nie gra roli cena (w koncu do
warzyw z wlasnego ogrodka zdecyowanie doplacamy) oraz wszedzie indziej jako
srodki pomocnicze. A w skali przemyslowej nalezy domagac sie drakonskiego
przestrzegania zasad bezpieczenstwa i umiaru.

--
Maciej Szmit M.Sc.
http://www.iw.lodz.pl/MSzmit


› Pokaż wiadomość z nagłówkami


 

strony : [ 1 ] . 2 . 3


« poprzedni wątek następny wątek »


Wyszukiwanie zaawansowane »

Starsze wątki

Re: Cięcie jałowców
Odp: kwiaty w trawie!?
Odp: EKOLOGIA
Re: Internet rozleniwia
Re: projekt zagospodarowania

zobacz wszyskie »

Najnowsze wątki

kosiarka ręczna
Wertykulator i aerator
Re: jakie to drzewo?
kto nawozi kamienie
Mrówki

zobacz wszyskie »