Data: 2001-02-20 13:44:18
Temat: Re: Jestem dziwakiem?
Od: "... z Gormenghast" <p...@p...promail.pl>
Pokaż wszystkie nagłówki
pk wrote in message news:3A9148BA.F5C64EE0@go2.pl.xxx...
> (...) zawsze jednak troche obawiam sie czy Ci "egzaltowani dziwacy"
> sa jeszcze wsrod nas czy oni juz stapaja raczej w swoim "lepszym" swiecie. (...)
> Czasem na gorze czasem na dole w zaleznosci od aktualnych potrzeb - to
> moja wersja.
> pk
Jak najbardziej.
Uzupełnię ją o myśl, że "egzaltowanych dziwaków" nie nalezy pozostawiać samych
sobie, a starać się z nimi współpracować. Sami są czasem bezradni jak dzieci.
I jak dzieci chętni do współpracy. A ich "oczy" są nie do zastąpienia.
Dlatego mówię:
> > będę głosił pochwałę dziwactwa, choćby tylko dlatego, że w nim
> > upatruję szczególnego rodzaju wrażliwości i potencjalnej płodności,...
Takich ludzi trzeba wspierać i osłaniać przed tłumem przestraszonych konfrormistów.
Ale żeby to miało sens trzeba jednak mieć pewność co do KIERUNKU rozwoju -
wiedzieć, co jest dla niego plusem a co minusem, co wzmacnia a co osłabia.
I unikać jak ognia stereotypów i naklejek...
--
serdeczności
Alfred
~~~~~~~~~
|