Strona główna Grupy pl.rec.ogrody Motyle w zimie Re: Motyle w zimie

Grupy

Szukaj w grupach

 

Re: Motyle w zimie



« poprzedni post
Data: 2018-12-14 11:55:21
Temat: Re: Motyle w zimie
Od: Jarosław Sokołowski <j...@l...waw.pl>
Pokaż wszystkie nagłówki

Pan Krzysztof Gajdemski napisał:

>> Cytrynek fascynuje mnie od zawsze. Od lat poszukuję go śpiącym, zawsze
>> bezskutecznie. A gdy widzę go wiosną, zawsze taki rześki i wyspany.
>> Literatura przemiotu też niewiele pomaga -- to o zeschłych liściach da
>> się znaleźć w internetach, ale czy to coś wnosi?
>
> Wydaje się, że informacja ta daje przyczynek do wyjaśnienia faktu
> absencji śpiących cytrynków w ludzkich domostwach.

Szukałem go wszędzie, nie tylko tam, gdzie najłatwiej, pod domową latarnią.
To o liściach ma wartość z innego powodu. Mam kolejną wymówkę, by jeszcze
mniej przykładać się do jesiennego grabienia ogrodu. Szkoda mącić sen tym
sympatycznym istotom. A w tym roku, to ja nawet kupiłem sobie odkurzacz
(odliściacz?) ogrodowy.

>> Trafiłem też na taki ślad:
>>
>> Ogrodnik nie da się nabrać na pierwszego chrabąszcz albo motyla,
>> który zazwyczaj w gazecie zagaja wiosnę; przede wszystkim na żadnych
>> chrabąszczach mu w ogóle nie zależy, a po drugie taki pierwszy motyl
>> jest zazwyczaj ostatnim z ubiegłego roku, który zapomniał umrzeć.
>> [Karel Čapek, "Rok ogrodnika", Warszawa 1986]
>>
>> Czy to o cytrynku? Chyba nie.
>
> Raczej nie o cytrynku, ale nie zmienia to faktu, że cytat to pierwszej
> urody.

Żródło jest pełne cytatów podobnej urody. Polecam. Jedno wydanie w Polsce,
nakład niewielki, ale dobre biblioteki mogą mieć. W sieci dość łatwo też
odszukać tekst oryginalny ("Zahradnikův rok", 1929), który ze względu na
upływ czasu jest poza ochroną praw autorskich. Też dobrze się czyta. Ja od
takich lektur zawsze nabieram więcej optymizmu. Jeszcze więcej, bo przecież
już mam.

>> On świetnie wie, kiedy warto się przebudzić. I po co. W przeciwieństwie
>> do tych salonowych. One wcale nie są ostatnie. Zwykle dają się nabrać
>> na pierwsze poranne promienie słoneczne, by zginąć wieczorem z nastaniem
>> wieczornych chłodów i przymrozków.
>
> Nawet jeśli, to swoje życiowe zadanie już pewnie wypełnił. Ewentualne
> życie na motylej emeryturze to tylko bonus.

Należy mu się, w pełni na ten bonus zasłużył. A my tym czasem patrzmy
w przyszłość.

Jarek

--
My, ogrodnicy, żyjemy właściwie dla przyszłości; jeśli kwitną nam róże, myślimy
o tym, że w przyszłym roku zakwitną jeszcze lepiej, a że za jakichś dziesięć
lat wyrośnie z tego świerczka drzewo -- gdyby tylko tych dziesięć lat było już
za mną! Chciałbym już widzieć, jakie będą te brzózki za pięćdziesiąt lat.
To właściwe, to najlepsze jest przed nami! Każdy następny rok doda nam wzrostu
i piękna. Dzięki Bogu, że znowu będziemy o rok dalej!

 
Następne z tego wątku Najnowsze wątki z tej grupy Najnowsze wątki
BORÓWK odmiany
kosiarka ręczna
Wertykulator i aerator
Re: jakie to drzewo?
kto nawozi kamienie
Mrówki
Karmnik dla wiewiórek
Co to za krzew
nawóz do trawy
dzięcioł na śliwce
Czereśnie
Jak odstaszyć kota?
Co na komary?
Linia kroplująca i pompa
Obrzeże trawnikowe
Rodzaju 1:1
CHAT ROOMS
Antyszczepionkowi psychole
CHAT ROOMS
CHAT ROOMS
Tarty
Jak informuje Radio Maryja...
Takie cacane ze nie ma sie do czego dOPie...?
Morawiecki
EkoCO2aktywistka POstuluje zjadanie wlasnych dzieci
Szatan lubi ludzi smutnych
Jachirzasci nadPObudliwcy
"E"
Jaka kamera-pułapka do 1500 zł do monitowania działki?
papier ścierny