Path: news-archive.icm.edu.pl!news.gazeta.pl!not-for-mail
From: vonBraun <i...@g...pl>
Newsgroups: pl.sci.psychologia
Subject: Re: Nowy Rok
Date: Mon, 03 Jan 2011 20:18:04 +0100
Organization: "Portal Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl"
Lines: 41
Message-ID: <ift7dh$bs1$1@inews.gazeta.pl>
References: <iflia5$j62$1@node1.news.atman.pl> <ifs7sv$tm9$1@node1.news.atman.pl>
<ifs8ch$nhd$1@speranza.aioe.org>
<e...@k...googlegroups.com>
<ifscj3$468$1@speranza.aioe.org> <ifscub$7mg$1@news.onet.pl>
<4d21c192$0$2445$65785112@news.neostrada.pl>
<14rd8o7snxkok.16jjoqoeh5rnr$.dlg@40tude.net>
<ifsnr0$kd4$1@usenet.news.interia.pl>
<4...@4...net>
<ifsomi$llo$1@usenet.news.interia.pl>
<7...@v...googlegroups.com>
<5anx9edecafy$.16sh4m9y2vh22.dlg@40tude.net>
<ift0qh$3b0$1@node1.news.atman.pl>
<1cb106rz1jb1o$.1ouv6yosqge76$.dlg@40tude.net>
<4...@m...googlegroups.com>
<1bnvtemm7ht3h$.1mtogrw5k1hbb$.dlg@40tude.net>
<ift2cl$3b0$4@node1.news.atman.pl>
<m85gd0wc0c4n$.vzpoqm95c6fk$.dlg@40tude.net> <ift54o$qho$1@news.onet.pl>
<1dty7ix5s4h92.vvbhv3ye7ypl$.dlg@40tude.net> <ift6eo$vqo$1@news.onet.pl>
NNTP-Posting-Host: 89-73-52-95.dynamic.chello.pl
Mime-Version: 1.0
Content-Type: text/plain; charset=ISO-8859-2; format=flowed
Content-Transfer-Encoding: 8bit
X-Trace: inews.gazeta.pl 1294082289 12161 89.73.52.95 (3 Jan 2011 19:18:09 GMT)
X-Complaints-To: u...@a...pl
NNTP-Posting-Date: Mon, 3 Jan 2011 19:18:09 +0000 (UTC)
In-Reply-To: <ift6eo$vqo$1@news.onet.pl>
X-Antivirus-Status: Clean
X-Accept-Language: pl
X-User: interfere
X-Antivirus: avast! (VPS 110103-0, 2011-01-03), Outbound message
User-Agent: Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 6.1; en-US; rv:1.6) Gecko/20040113
Xref: news-archive.icm.edu.pl pl.sci.psychologia:575562
Ukryj nagłówki
medea wrote:
> W dniu 2011-01-03 19:50, Ikselka pisze:
>
>> W sytuacjach tzw kardynalnych to własnie ja, ta spontaniczna i
>> emocjonalna,
>> kiedy inni (mężczyźni! - ojciec i brat) umieli tylko pokazowo mdleć oraz
>> słaniać się na nogach, jako jedyna potrafiłam zachować przytomność
>> umysłu:
>> to ze mną rozmawiali lekarze o beznadziejnym stanie mojej mamy, to ja
>> codziennie odwiedzałam ją w szpitalu lub godzinami przesiadywałam pod jej
>> drzwiami (oni nie - bo to za ciężkie było, trauma, rozumiesz), to do mnie
>> zwracała się sędzina w sądzie jako do jedynej osoby wiarygodnej i
>> będącej w
>> stanie rzeczowo odpowiedzieć na pytania, to ja musiałam w zakładzie
>> pogrzebowym załatwiać wszystko (ojciec i brat wymiękli), to ze mną chcą
>> przebywać ludzie (nawet ci na co dzień nieufni) w ciężkich dla nich
>> sytuacjach w realu... itd.
>
>
> To akurat rozumiem, bo kobietom w ogóle jest łatwiej dostosowywać się do
> takich krytycznych, ale jednak bądź co bądź życiowych sytuacji.
> Miałam to samo np. kiedy moja córka rozwaliła sobie łuk brwiowy i krew
> jej tryskała, to mąż tracił głowę, a ja byłam spokojna jak nigdy.
> Podobnie było, kiedy teść miał u nas wypadek, a tyle krwi nie widziałam
> nigdy w życiu. Kobiety biologicznie są przygotowane chociażby na ciążę,
> która jest związana z ciałem, krwią, bólem itd. i dzięki temu lepiej
> odnajdują się w chorobie najbliższych.
> Sprawa sądowa, w której chodzi o międzyludzkie relacje albo krzywdy np.
> materialne, to chyba jednak coś innego. No ale może i do tego można się
> jakoś przygotować.
>
> Ewa
To nie prawda że "kobietom w ogóle" i nieprawda, że Ixelce łatwiej bo
jest kobietą.
To zależy do jakich ról delegują w rodzinie rodzice. A to zależy od paru
innych drobiazgów. Model w którym mężczyzna jest silny a kobiety mdleją
jest równie - kto wie czy nie bardziej popularny.
vB
|