Data: 2001-03-06 08:17:14
Temat: Re: Praca i ON.
Od: Jacek Kruszniewski <j...@p...pl>
Pokaż wszystkie nagłówki
Marian L napisał(a):
>
> Witam
> Jacek Kruszniewski
>
> > > Dlaczego wyżej cenisz kredyt od podatku ;-))
> > > Przecież obie sytuacje to jest zabieranie ludziom kasy.
> >
> > To są dwie rózne rzeczy !!!
> > Kredyt trzeba odać - mymusza to pracę zarobkową ON
>
> No dobrze, ale w Islamie pożyczanie na procent to grzech
> a i więcej niż jedną żonę można mieć :-)).
i co z tego :-)
Jeżeli dajesz w kredyt (może być nieoprocentowany) coś co ON
musi spłacić swoją pracą - To to jest pomoc i wyrównanie szans.
Rozdawnictwo jest już według mnie nawet pogwałceniem konstytucji.
> > >
> > > Ty się na tym lepiej znasz, napisz od kiedy funkcjonuje
> > > podatek Vat i czy funkcjonuje on wszędzie np w USA ?
> >
> > w USA nie ma VAT-u :-)
>
> > O nie - VAT jest dobrym pomysłem - nie płaci się go
> > zwielokrotnionego - jest w miarę elastyczny. A przekręty - zawsze
> > można robić :-)
>
> Jak VAT był by dobry to praktyczni amerykanie mieli
> by go dawno, ich gospodarka jak na razie rozwija
> się najszybciej.
I myśla o tym !!! :-)
Tylko wiesz jak to w USA - tam są silne lobby i stabilna
sytuacja gospodarcza - i nie chcą tego tykać aby się nie rozsypało :-)
W Japonii natomiast jest VAT :-0
> > Od tego są ulgi podatkowe dla ON !!!!
> > i tutaj jest jedyna ściezka zwrotu części pieniędzy.
> > Nie VAT - bo VAT odporowadza sklepikarz - i tutaj w przypadku
> > twojego pomysłu jest ukryta furtka do przekrętów :-)
>
> To wydłuża łańcuch od wytwórcy do użytkownika a utrzymanie
> każdego urzędnika kosztuje.
> Jednak jeżeli Ty tak piszesz to znaczy że tak musi być ;-((.
Ty - nie rób ze mnie superekonomisty :-))
Już się jeden spłoszył :-))
A mni o to chodzi - że na VAT (jego zwrodzie) łatwiej zrobić
przekręt na martwych duszach niż jako odliczenie tegoż VAT-u
od podatku dochodowego - w razie kontroli jest jedna osoba, która
musi mieć stosowne papiery (KIZ i Fakturę VAT) i tyle.
Czasowo faktycznie długo to trwa - zwrot może nastąpić
nawet po półtora roku :-(
--
Z pozdrowieniami
Jacek K.
|