Path: news-archive.icm.edu.pl!pingwin.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!news.man.torun.pl!no
t-for-mail
From: "Paul" <p...@p...uni.torun.pl>
Newsgroups: pl.soc.polityka,pl.soc.edukacja,pl.soc.edukacja.szkola
Subject: Re: Ranking...
Date: 9 Feb 2000 20:03:03 GMT
Organization: TORMAN
Lines: 47
Message-ID: <01bf7339$1b8081c0$1f174b9e@ZPS.ped.uni.torun.pl>
References: <87gonf$pvf$1@helios.man.lublin.pl> <3...@n...vogel.pl>
<87mdfe$a13$1@helios.man.lublin.pl> <3...@p...onet.pl>
<87n068$dee$1@helios.man.lublin.pl> <3...@p...onet.pl>
<87p2jl$r28$1@helios.man.lublin.pl> <3...@f...edu.pl>
NNTP-Posting-Host: 158.75.23.31
Mime-Version: 1.0
Content-Type: text/plain; charset=ISO-8859-2
Content-Transfer-Encoding: 8bit
X-Trace: flis.man.torun.pl 950126583 20338 158.75.23.31 (9 Feb 2000 20:03:03 GMT)
X-Complaints-To: a...@m...torun.pl
NNTP-Posting-Date: 9 Feb 2000 20:03:03 GMT
X-Newsreader: Microsoft Internet News 4.70.1155
Xref: news-archive.icm.edu.pl pl.soc.polityka:161583 pl.soc.edukacja:5633
pl.soc.edukacja.szkola:6841
Ukryj nagłówki
Marek Pawłowski <M...@f...edu.pl> napisał(a) w artykule
<3...@f...edu.pl>...
(...)
>
> Bon to fajna rzecz. Tylko pytanie na ile. Czy na tyle samo w Warszawie i
> Pcimiszewie?
Tak jak z oceną stopnia przepełnienia w autobusie - zdania będą
przynajmniej dwa (tych wewnątrz i tych na zewnątrz).
I problem dotyczy nie tylko bonu, ale też sugerowanej przez Pana Tomasza
gotówki.
Można np. spróbować określić jakiś "współczynnik" różnicujący wartość
bon(usa) - ale oczyma wyobraźni już widzę dyskusję na temat: ile komu i
dlaczego?
Można by spróbować wyliczyć średni koszt nauki ucznia w poszczególnych
miejscowościach, ale jak się to ma do swobody wyboru szkoły?
Dlatego najlogiczniejszy wydaje się (socjalistyczny?) podział "po równo" a
ci z droższych dzielnic kraju niech się przeprowadzą gdzie indziej, jak ich
nie stać (prawda, Panie Tomaszu?).
To uzupełnienie do tego co napisałeś (poniżej):
> (...) Można
> oczywiście powiedzieć, że wszystkim uczniom po równo, bo ci w bogatszych
> okolicach i tak majš lepiej, to sobie poradzš. Tylko jak wtedy
wyegzekwować
> obowišzek szkolny? A może machnšć na to rękš, w końcu i tak większość
populacji
> nie potrafi funkcjonalnie czytać i liczyć (o pisaniu nie wspomnę) to nic
się nie
> zmieni. Wtedy powstanš jednak koszty uboczne: zasiłki dla proporcjonalnie
> podobnej większości zwolnionych nauczycieli i dodatkowe etaty policyjne,
bo w
> końcu szkoła nie tyle uczy co przez 6-7 godzin dzienne pacyfikuje
młodocianych
> przestępców.
A co do ewent. skutków - oj, tak to właśnie mi się też widzi.
> Jakie to wszystko pogmatwane! To może lepiej niech zostanie jak
> jest? Ale nie nalegam.
A może tak jak jest + bon "motywacyjny", przekazywany tej czy innej szkole
wedle upodobania rodzica? Nie byłoby to jakieś rozwiązanie dla sugerowanych
przez Ciebie problemów z oceną efektywności szkoły?
Pozdrowienia
Paweł
|